Jacek Feduszka

Zmiany granic na Roztoczu Południowym

Gazeta Horyniecka nr 44 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Roztocze Południowe, to przestrzeń fascynująca pod wieloma względami. Tan jeden z trzech mezoregionów Roztocza o powierzchni 1056 km2, przecięty jest obecnie granicą polsko-ukraińską i na Ukrainie sięga aż po Lwów. W przeszłości jednak przez jego tereny przebiegały granice o różnorodnym charakterze. Obszar ten leży również w strefie wielowiekowego przenikania się kultur: łacińskiej i bizantyjskiej, uformowanej jeszcze w czasach późnorzymskich. późnorzymskich granicą tą, obejmującą faktycznie całe wschodnie rubieże dzisiejszej Polski, związana jest także granica obrządków chrześcijańskich, rzymsko – i grecko katolickiego.

Jak podkreślał historyk sztuki i eseista Tadeusz Chrzanowski, badacz ziem wschodniego pogranicza: „(…) nie istnieją granice polityczne sprawiedliwe i zadowalające wszystkich, cechą ich bowiem jest to, że najczęściej przebiegają przez obszary na których rozmaite formacje etniczne wzajemnie się przenikają. Narody mają na swych obrzeżach bardzo często strukturę plazmy, która miękko wlewa się na obszary dotychczas przez nią nie wypełnione i natrafiając tam na inne plazmy, albo się z nimi łączy, albo kształtuje skomplikowany układ enklaw, diaspor i kolonii(…).Polska, kraj przesuwany nieustannie, jak przedmiot, po mapie Europy, czy wymazywany z niej a potem na nowo wpisywany, ma w tym zakresie bolesne doświadczenia. Naród polski bezlitośnie wyrzucano z jego małych ojczyzn: [np.] w 1939 roku z obszarów włączonych do „Reichu” i później w 1941 roku, gdy zaczęto wysiedlać całe wsie na Zamojszczyźnie(…)”. Niewątpliwie tereny Roztocza Południowego do końca II wojny światowej tworzyła mozaika języków, religii i obyczajów. Świadczą o tym obecnie nie tylko zachowane do dziś przepiękne cerkwie, ale także nagrobki i krzyże cmentarne różnych wyznań i obrządków. Ważny wpływ na miejscową kulturę miało również istnienie przez stulecia na tym terenie licznej społeczności żydowskiej, wyznającej judaizm.

Historycznie rzecz ujmując na tereny położone na południowy wschód od rzeki Por w okresie wczesnego średniowiecza rozciągały  się wpływy ośrodków grodowych, których centrum stanowił Czerwień (dzisiejsze Czermno). Obszar tzw. Grodów Czerwieńskich stanowił w X wieku teren pogranicza Polski piastowskiej i Rusi, będący również przedmiotem sporów i rywalizacji między książętami piastowskimi Mieszkiem I i Bolesławem Chrobrym, a książętami ruskimi: Włodzimierzem, a później Jarosławem i Mścisławem. Stosunki między Polską a Rusią Kijowską (później rozdzieloną na coraz mniejsze i słabsze księstwa) były skomplikowane i po pierwszej fazie walk pogranicznych – przede wszystkim o Grody Czerwieńskie, które wzajemnie wydzierali sobie, korzystając z chwilowych słabości: Włodzimierz Wielki, Bolesław Chrobry i Jarosław Mądry, rozwijały się pokojowo i umacniały wskutek licznych mariaży pomiędzy książętami ruskimi a Piastównymi (i vice versa). Ta polityka ożenków prowadziła niejednokrotnie do wspólnych akcji militarnych, w których wspomagano się wzajemnie. Po rozpadzie Rusi Kijowskiej na mniejsze księstwa w drugiej połowie XI wieku, obszar Roztocza Południowego stał się częścią księstwa halicko – włodzimierskiego. W XII wieku wyodrębniły się z niego m.in. księstwa bełskie i przemyskie, rozdzielone terenami leśnymi słabo lub w ogóle niezasiedlonymi. Do księstwa przemyskiego należał gród Lubaczów (wzmiankowany już w 1214 roku). Głównymi grodami księstwa bełskiego pozostawały: Bełz, Czerwień i Chełm. Tereny te schrystianizowane zostały przez Kościół Wschodni i podlegały biskupstwu we Włodzimierzu, utworzonemu w 1086 roku. Bardziej na południe rozciągały się tereny podległe prawosławnemu biskupstwu w Przemyślu.

Widok na niemiecki i sowiecki plot graniczny w poblizu Czereśni, ok. 1940 r. (zbiory Tomasza Roga)

Najazdy mongolskie, począwszy od 1241 roku zniszczyły system Grodów Czerwieńskich, które nie odzyskały już dawnej świetności. Ostatnia wzmianka o nich pochodzi z 1284 roku. Osłabiona Ruś weszła na przełomie XIII i XIV wieku w orbitę wpływów Litwy, natomiast tereny nad Porem i Wieprzem weszły w skład ziemi chełmskiej, natomiast południowe rubieże Roztocza objęło księstwo bełskie. Król Polski Kazimierz Wielki kolejnymi wyprawami w latach 1340, 1344 i 1349 roku przyłączył do swego władztwa ziemie lezące między Sanem, Dniestrem, Styrem i górną Prypecią. Król rozpoczął porządkowanie ustroju tych ziem, np. nadając prawo magdeburskie wielu ośrodkom miejskim, a przede wszystkim miastu Lwów (w 1356 r.), gdzie ufundował także biskupstwo. Po śmierci monarchy władzę w Polsce objął Ludwik węgierski, który osadził na terenach ruskich urzędników węgierskich, węgierskich następnie oddał tereny pod zarząd wiernego sobie księcia Władysława Opolczyka. Ten rozpoczął intensywną kolonizację tych terenów i utworzył metropolię w Haliczu (przeniesioną później do Lwowa) złożoną z biskupstw: przemyskiego, chełmskiego i włodzimierskiego. Księstwo bełskie przechodziło w XIV stuleciu różne kolej losu. Przechodziło okresami pod panowanie króla polskiego, to znów pod władanie Wielkich Książąt Litewskich. Litewskich 1388 roku król Władysław Jagiełło nadał księstwo bełskie księciu płockiemu Siemowitowi IV, któremu Roztocze Południowe zawdzięcza intensywne osadnictwo. Proces integracji tych obszarów z Polską rozpoczęty w XIV wieku trwał przez większą cześć następnego stulecia. W 1430 roku rycerstwo ruskie zostało zrównane z rycerstwem polskim, a w 1434 zniesiono dawne prawa ruskie i zastąpiono je polskimi. Ujednolicona została także forma administracyjna, utworzono również nowe województwa: ruskie (obejmujące Ruś Czerwoną) i bełskie. To ostatnie zrodziło się w 1462 roku, kiedy zmarł ostatni w linii prostej potomek księcia Siemowita IV i zgodnie z nadaniem króla Władysława Jagiełły, Księstwo zostało włączone do Korony uzyskując status województwa. Województwo to przetrwało w niezmienionym kształcie do I rozbioru Polski w 1772 roku.

Niemiecki posterunek graniczny w Cieszanowie, ok. 1940 r. (zbiory Tomasza Roga).jpg

 

Na przełom XIV i XV wieku przypada okres ożywienia gospodarczego, szczególnie w części zachodniej i środkowej Roztocza. Na Roztoczu Południowym rozwinęło się wówczas osadnictwo na prawie wołoskim. Zgodnie z ustaleniami badawczymi Andrzeja Janeczka, osadnictwo wołoskie w ziemi bełskiej dokumentują informacje sięgające lat dwudziestych XV wieku, jednak uzasadnione jest, jak podkreśla inny badacz Grzegorz Jawor, przesunięcie tej daty wstecz. Dokumenty wskazują na obecność osadników wołoskich w roztoczańskiej Lubyczy przed 1422 (np. dokument księcia Siemowita IV dla osadników braci Miczka i Jakuba Wołochów). Sprowadzeni w latach 20. XV wieku do Rudy niedaleko Rawy Ruskiej osadnicy mieli się posługiwać prawem wołoskim. Od schyłku XV i na początku XVI wieku wołoski charakter wykazują wsie roztoczańskie: Niemirów, Tarnawatka, Werechanie, Teniatyska, Ulicko, Werchrata i Prusie oraz ok. 1507-1508 r. Brudno Stare, Żuków, Kobylnica Wołoska i Basznia. Ośrodki te charakteryzowały się nie tylko dualizmem gospodarczym (z jednej strony własność monarsza czy książęca z dominującą uprawą roli, z drugiej gospodarska pasterska osadników wołoskich i ich powinności obronne), ale także prawnym i przynajmniej częściowo etnicznym. W niektórych ośrodkach (np. we wspomnianej Rudzie) przybyli Wołosi uzyskali możliwość posługiwania się swoim prawem oraz użytkowaniem polowy lasów i łąk.

Po koniec panowania Jagiellonów wzrosło znaczenie wielkich majątków ziemskich. Na obszarze Roztocza największym z nich była Ordynacja Zamojska, utworzona przez Jana Zamoyskiego (1542-1605) w 1589 roku, obejmująca w 1605 roku około 3800 km2 powierzchni. Od polowy XVII stulecia liczne klęski i katastrofy tak elementarne jak i wojenne przyniosły zubożenie wsi i osad jak i upadek miast roztoczańskich. M.in. w 1648 roku wojska kozackie Bohdana Chmielnickiego zniszczyły Tomaszów Ordynacki i Narol, następnie grabieżcze i niszczące przemarsze wojsk szwedzkich w 1656 roku oraz walki z najazdem szwedzkim, dopełniły obrazu zniszczenia. Kolejna falę niszczącą przyniosły dla województw bełskiego i ruskiego zagony tatarskie z lat 70. XVII wieku, z największym w 1672 roku. Zarówno tym klęskom jak i zniszczeniom w początkach XVIII wieku, towarzyszyły epidemie dżumy i klęska głodu. Odbudowa ze zniszczeń możliwa była dopiero od końca lat 30. XVIII stulecia.

Pod koniec XVIII wieku obok wielkiego latyfundium rodu Zamoyskich na obszarze centralnego i zachodniego Roztocza, w jego części wschodniej rozwijały się inne fortuny ziemiańskie, zorganizowane w kompleksy dóbr. Były to przede wszystkim dobra Czartoryskich, biskupów przemyskich, hrabiego Feliksa Łosia, w którego skład wchodziło miasto Narol i 13 wsi oraz majątek książąt Ponińskich z Horyńca. Największy kompleks dóbr składał się jednak na królewszczyznę należącą do starostw lubaczowskiego i bełskiego. Starostwo Lubaczowskie obejmowało na Roztoczu Południowym: miasta Płazów i Potylicz oraz wsie: Ruda Różaniecka, Huta Różaniecka, Radruż, Dziewięcierz, Prusie, Brudno Stare i Nowe, Rudkę, Hutę Starą i Krzywe.

Tak jak w przeszłości granice poszczególnych włości czy granice jednostek terytorialno – administracyjnych regulowały relacje między sąsiadami czy decyzje panujących w Polsce królów czy książąt, tak początek zmian fundamentalnych i regulacji granic z woli innych przyniosły rozbiory Polski.Ostateczna regulacja granic między trzema państwami rozbiorowymi została dokonana, nie bez sporów, w latach 1795-1797. Wytyczone linie graniczne przetrwały zaledwie dziesięć lat. Powstanie w 1807 roku Księstwa Warszawskiego, niezależnego od państw rozbiorowych, pozostającego pod kuratelą Francji napoleońskiej, odsunęło granice Austrii, Prus i Rosji na kilka lat. Jednak po roku 1815 ponownie ustalono przebieg granic biegnących przez środek polskiego terytorium, utrwalając je na całe stulecie. Granica była trwała, przetrwała, aż do wybuchu I wojny światowej w 1914 roku. Na wielu odcinkach nie była w jakiś specjalny sposób pilnowana. Jak czytamy w XIX-wiecznych wspomnieniach „bliskość granicy galicyjskiej wszystkich kusiła, żeby przez nią przejść. Linia graniczna była tylko wówczas była strzeżoną, kiedy tam wojsko przechodziło, co zdarzało się nie za często”.

 

Przekraczali, więc granicę wszyscy, którzy chcieli. Władze austriackie wszystkich przybyszów tolerowały. Wyjątek stanowiły w dziewiętnastym stuleciu lata powstań: 1830- 1831 i 1863-64, kiedy to władze austriackie wprowadziły szczelniejszą ochronę granicy. Ale tak czy inaczej w bliskości Tomaszowa i Bełżca czy Narola można ją było przekroczyć bez większych kłopotów. Pomocni w tym względzie byli nade wszystko miejscowi, trudniący się przemytem towarów objętych cłami. Umiarkowane pilnowanie granicy sprzyjało przede wszystkim rozwojowi przemytu. „Przemytnicze zagłębie” utrzymywało całe przygraniczne wioski. Niektórzy z przemytników stawali się nawet wręcz legendarni, jak Józek Skiba i Marcin Borowicz z Huty Szumy, położonej w okolicy Narola, czy rodzina Rebizantów w okolicy Suśca nad graniczną Tanwią. Przemycali oni nielegalnie: konie, tytoń, alkohol, rodzynki, a nawet damskie chusteczki na głowę, objęte cłem jako towar akcyzowany. Według miejscowych opowieści we wspomnianej wsi Huta Szumy budynek szkoły został także wzniesiony z drewna kradzionego za kordonem granicznym. Potem przyszły jednak czasy mroczne.

DSC02722

W 1914 r. wybuchła I wojna światowa, granicę wyznaczał zasięg obszaru walk prowadzonych przez wojska Rosji, Prus i Austrii. Na początku 1918 r. na mocy Traktatu Brzeskiego proklamowano Ukraińską Republikę Ludową, wspieraną przez Austriaków i Niemców. Miała ona objąć m.in. powiaty zamojski, hrubieszowski i tomaszowski. Klęska zaborców oznaczała koniec tego projektu. W 1919 r. odrodziła się Rzeczpospolita obejmując ponownie całe Roztocze: od Kraśnika do Lwowa. W 1939 r. wybuch II wojny światowej, zmienił w szybkim tempie obraz Rzeczypospolitej, skazanej na kolejny rozbiór swojego terytorium.

Nowa granica, ustalona porozumieniem niemiecko-sowieckim nazwana „linią demarkacyjną”, była na odcinku roztoczańskim zbliżona do granicy sprzed I wojny światowej. Przyjaźń okupantów nie trwała jednak długo. Już w 1940 r. Sowieci rozpoczęli budowę betonowych schronów bojowych i umocnień, które z czasem określono nazwą „linii Mołotowa”. W praktyce nie stała się ona jednak większą przeszkodą dla wojsk niemieckich. Inwazja rozpoczęła się 22 VI 1941 r. Administracja niemiecka połączyła południowo-wschodnią część powiatu lubaczowskiego z powiatem Rawa-Ruska, tworząc tzw. „Der Kreishauptman in Rawa Ruska”. Ten twór stanowił część nowoutworzonego dystryktu Galicja. Obszar północno-zachodni powiatu pozostał nadal w zasięgu administracji niemieckiej dystryktu lubelskiego. Do „Wielkiej Rzeszy” szybko włączano kolejne regiony zaanektowane uprzednio przez ZSSR, w tym Lwowszczyznę.

W 1944 roku na tereny Roztocza Południowego wkroczyła Armia Czerwona. Gdy wojna się skończyła nową granicę Polski oparto na wschodzie na linii Bugu. Roztoczański jej odcinek poprowadzono od okolic Lubaczowa (rejon Wielkich Oczu), nieopodal Horyńca, Dziewięcierza i Siedlisk Tomaszowskich po Hrebenne i dalej do doliny rzeki Bug. W takich miejscowościach jak Dziewięcierz, gdzie granica rozcięła wieś na pół, czy w okolicach Wielkich Oczu, granicę wbrew zdrowemu rozsądkowi, poprowadzono nawet przez pojedyncze obejścia pozostawiając np. budynki mieszkalne po stronie polskiej, a zabudowania gospodarskie po stronie sowieckiej.

Dla ostatecznego obrazu granicy wschodniej po wojnie kluczowym wydarzeniem było odkrycie dużych złóż węgla w rejonie Krystynopola. Sowieci w duchu „braterstwa z państwami socjalistycznymi”, „zaproponowali” więc korektę przebiegu granicy. Obszar o powierzchni 480 km kw., w rejonie Sokala, wspomnianego Krystynopola (przemianowanego później na Czerwonograd), Bełza i Uchowa, miał zostać odstąpiony ZSSR, a w zamian dostaliśmy obszar o takiej samej powierzchni, położony na skraju Bieszczadów w rejonie Ustrzyk Dolnych i Lutowisk. Podpisany dokument nosił nazwę „Umowa pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zmianie odcinków terytoriów państwowych”. Podpisano go w Moskwie 15 II 1951 r. Była to ostatnia, i jak okazało się, trwała już zmiana granicy w regionie Roztocza. Po 1991 roku zmienił się już tylko kolor słupów granicznych. ZSSR odszedł w niebyt, odrodziła się wolna Ukraina.

DSC01186.jpg

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.