Tomasz Róg

Z dziejów teatru dworskiego w Horyńcu

Gazeta Horyniecka nr 45 / opublikowano za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Budynek dawnego teatru w Horyńcu-Zdroju to jeden z najcenniejszych zabytków tej miejscowości. Dlatego warto przybliżyć czytelnikom mniej znane fakty z historii tego obiektu.

Teatr dworski książąt Ponińskich w Horyńcu został wybudowany w latach 1843 – 1846 staraniem właściciela dóbr horynieckich księcia Leandra Piotra Ponińskiego (1798 – 1865). Warto wspomnieć, że teatry takie istniały w Polsce – w różnym czasie – w wielu rezydencjach magnackich i dworach szlacheckich. Wzniesiono go z kamienia i cegły na planie prostokąta, w stylu późnego klasycyzmu. W części głównej posiadał scenę i widownię, a w nawach bocznych garderoby dla artystów i foyer (duże i rozległe pomieszczenie przeznaczone dla publiczności do odpoczynku oraz spotkań towarzyskich podczas przerw). Na fasadzie frontowej, ozdobionej jońskimi pilastrami (pogrubieniami ściany w formie płaskich filarów), do dnia dzisiejszego znajduje się schodkowa attyka z płaskorzeźbą przedstawiającą umieszczony na tarczy herb Ponińskich – Łodzia.

teatr4
Teatr Ponińskich w Horyńcu – Zdroju, obecnie GOK (fot. Paweł Rydzewski)

Obiekt powstał z myślą o synu księcia Leandra Ponińskiego, Ludwiku Nikodemie, znawcy i miłośniku sztuki dramatycznej. Książę Ludwik Poniński (1827 – 1893) gromadził w pomieszczeniach teatru druki i rękopisy sztuk dramatycznych, które wraz z odziedziczonym po ojcu księgozbiorem dały początek późniejszej bibliotece horynieckiej książąt Ponińskich. Dzięki jego zaangażowaniu w teatrze dworskim odbywały się spektakle teatralne wystawiane przez aktorów-amatorów – okolicznych ziemian i urzędników. Książę Ludwik Poniński stał się jego dyrektorem, reżyserem i aktorem w jednej osobie. Repertuar teatru był zróżnicowany. Przeważały komedie (m.in. „Pan Jowialski” i „Nikt mnie nie zna” Aleksandra Fredry, „Fabrykant” Józefa Korzeniowskiego), ale wystawiano także dramaty („Hamlet”, „Makbet”, czy „Romeo i Julia” Williama Szekspira). Choć dominowały przedstawienia amatorskie, na scenie teatru w Horyńcu gościły również profesjonalne grupy teatralne ze Lwowa, Krakowa i Wiednia. Warto podkreślić, że dochody ze sztuk teatralnych przeznaczane były na cele społeczne.

16 września 1875 roku w teatrze w Horyńcu na rzecz ubogich mieszkańców wsi odbyły się amatorskie przedstawienia trzech komedii: „Po ślubie” hr. Władysława Koziebrodzkiego, „On będzie moim” Kazimierza Kaszewskiego, „Nieprzyjaciel kobiet czyli śluby kawalerskie” Juliusa Rodericha Benedixa. Jak pisał jeden z widzów: „(…) Wykonanie tych sztuk przez amatorów w ogóle wypadło nadspodziewanie dobrze, do czego przede wszystkim przyczyniło się znakomite pod każdym względem wykończenie ról kobiecych. W pierwszej zwłaszcza z porządku sztuce p. P. w roli Jadwigi i p. Wsz. w roli Leontyny wyrywały sobie nawzajem palmę pierwszeństwa. Ubolewać więc należy, że tylko nader szczupła garstka widzów pospieszyła zachwycać się tak misterną i aż do drobnostki wykończoną grą amatorów, że ci ostatni za swoją staranną pracę zaledwie kilkunastoma oklaskami zostali wynagrodzeni i że nareszcie zbyt skromniuchny dochód, może wydatki niepokrywający, nie wiele osuszy łez nędzą wyciśniętych. (…)”.

teatr2.jpg
Wnętrze teatru po odbudowie (koniec lat 30.) Zdjęcie jest własnością Fundacji Z. i J. Karłowskich

W grudniu 1877 roku na łamach lwowskiej „Gazety Narodowej” ukazał się anonimowy list dotyczący pijaństwa, lichwy i szkolnictwa w powiecie cieszanowskim. Zaatakowano w nim właściciela dóbr horynieckich księcia Ludwika Ponińskiego, pisząc, że w Horyńcu „(…) znajdują się kościół i cerkiew, a przy tych domach bożych są zbudowane liczne karczmy murowane i co więcej nawet znajduje się tam rękami pańszczyzny murowany teatr; lecz szkoły brak dotąd, bo pan właściciel nie jest zwolennikiem oświaty i woli raczej propinację podnosić, żydom folwarki i gorzelnię puszczać w dzierżawę, jak dopomagać gminie do wybudowania szkoły. Teatr stoi pustką i gnije, a jakażby to z tego budynku na wsi tak bezużytecznego, mogła być piękna szkoła? (…)”.

Po kilku dniach we wspomnianym dzienniku wydrukowano odpowiedź anonimowego autora na powyższe zarzuty: „(…) Zapewne nie wiesz nieznany rycerzu, że ten którego posądzasz o niechęć dla oświaty ludowej i dla dobrobytu ludu, już w szkołach we Lwowie zbierał z nadzwyczajnie pomyślnym skutkiem składki na powodzią Wisły i Sanu dotkniętych włościan, że jako starosta w Jaworowie uzbierał znaczną kwotę na oświatę ludową, utworzył oddział towarzystwa pedagogicznego, a teraz w Gródku [Jagiellońskim] z równą gorliwością osobny oddział tego towarzystwa ukonstytuował i że w obydwu tych powiatach przez nauczycieli jednogłośnie prezesem tych oddziałów został wybrany. (…) A co do teatru w Horyńcu, który wcale nie gnije, ale w najlepszym stanie świadczy o lepszych czasach, i prawie co roku przypomina nie tylko inteligencji okolicy ale i ludowi wiejskiemu chętnie widowiska odwiedzającemu wdzięk i bogactwo naszej ojczystej mowy, zapewne niewiesz rycerzu oficjalnej oświaty, że z tego teatru wysyłany był grosz wdowi na pogorzelców Krakowa, do Towarzystwa opieki narodowej i dla biednych z Horyńca, Wólki Horynieckiej i Nowin [Horynieckich]. Nie troszcz się o to, co się z tym budynkiem stanie, tak jak jego właściciel nie troszczy się o twoje mury, stać jeszcze właścicielowi Horyńca na budowanie szkoły (…); ale zapewniam cię rycerzu błędny, lub zabłąkany, że tylko dlatego amatorowie w Horyńcu tak rzadko grają, że podobnych tobie przyjaciół sceny narodowej bawić nie chcą.(…)”.

teatr1.jpg
Plan frontu teatru z 1935 roku (ze zbiorów Tomasza Roga)

W czerwcu 1886 roku powstało w Horyńcu kółko rolnicze, którego prezesem został naczelnik miejscowej stacji kolejowej Henryk Kozłowski. Oprócz upowszechniania wiedzy rolniczej prowadziło ono ożywioną działalność kulturalną. Dzięki dobrej współpracy z księciem Ludwikiem Ponińskim i jego wydatnej pomocy, członkowie kółka rolniczego wystawiali w budynku teatru sztuki teatralne, połączone zwykle z zabawami tanecznymi. Dochody z tych imprez były przeznaczane na „oświatę ludową” i cele charytatywne. Przykładowo, 15 sierpnia 1886 roku aktorzy-amatorzy odegrali dwie komedie „Polowanie na męża” autorstwa Michała Bałuckiego oraz „Żony płaczące” francuskich dramaturgów Paula Siraudina i Lamberta Thibousta. Jak informował Kurier Lwowski”: „(…) Kółko rolnicze ma w tym względzie wiele do zawdzięczenia (…) księciu [Ludwikowi Ponińskiemu], który zajmował się wszystkim szczerze i serdecznie. Amatorzy rolom swoim dobrze odpowiedzieli”. Imprezę zakończył wieczór taneczny.

7 października 1886 roku około południa w budynku teatru – „wskutek wadliwości komina” – wybuchł pożar. W części pomieszczeń swą siedzibę miał wówczas urząd pocztowy. Dzięki energicznej akcji gaśniczej kierowanej przez naczelnika stacji kolejowej Henryka Kozłowskiego, który z podległym personelem i c.k. żandarmerią wyposażonymi w sikawkę oraz sprzęt pożarniczy natychmiast udał się na miejsce zdarzenia, udało się ocalić wyposażenie poczty. Niestety, budynek teatru spalił się do cna. Kilka dni później książę Ludwik Poniński na łamach „Kuriera Lwowskiego” podziękował Henrykowi Kozłowskiemu następującymi słowami: „Gdy w dniu 7-go tego miesiąca pożar ogarnął mój budynek w Horyńcu, w którym się mieścił teatr domowy, i c.k. urząd pocztowy, Wielmożny pan Kozłowski szef stacji koleji żelaznej Karola Ludwika w Horyńcu, pospieszył z całym podporządkowanym personelem, ze sikawką i wszelkiemi przyborami ratunkowemi, i pomagał bardzo gorliwie w ratowaniu, przezco się głównie przyczynił do zlokalizowania pożaru, wskutek czego w bliskości będące budynki dworskie od ognia ocalone zostały. Czuję się zatem obowiązanym wyrazić Wielmożnemu Panu Naczelnikowi stacyj Kozłowskiemu i jego podwładnym moje serdeczne podziękowanie”.

Nie wiemy dokładnie jak długo trwała odbudowa zniszczonego teatru. Wiemy na pewno, że 21 września 1890 roku na jego scenie odegrano komedię Michała Bałuckiego „Radcy pana radcy”. W związku z tym „Kurier Lwowski” donosił: „(…) Gra artystów zaspokoić mogła nawet wybrednych znawców, zwłaszcza p. [Kazimierz] Kremer zadziwiał wszystkich śmiałością dykcji, trafną mimiką i umiejętnem cieniowaniem zabawniejszych scen w roli pana Radcy, komicznego typu jednego z wielu mężów jęczących pod pantoflem żony. Panna Izabela Kusznierska, w roli pani radczyni, doskonale wyobraziła postać pięknej i młodej kokietki. Taktem w grze, przejęciem się rolą odznaczył się Jarosław Młodecki, wreszcie Eugeniusz Daniłów, panny Marja i Zofia Jaroszówny zasłużyli także na oklaski (…)”. Na zakończenie odbył się koncert, podczas którego córki księcia Ludwika Ponińskiego zaśpiewały pieśni „Kocham cię” i „Obawa”, a także dwa fragmenty opery „Mignon” Ambroise’a Thomasa, w tym arię „Znaszli kraj ziemski raj”.

11 stycznia 1891 roku zawiązała się w Horyńcu ochotnicza straż pożarna, której założycielami byli m.in.: książę Ludwik Poniński, proboszcz greckokatolickiej parafii w Horyńcu ks. Teofil Latoszyński, Józef Zajączkowski, Kazimierz Kremer, Nathan Melau. Na jej potrzeby aktorzy-amatorzy wystawili 28 sierpnia 1892 roku kolejne przedstawienie.

23 stycznia 1893 roku, wraz ze śmiercią księcia Ludwika Ponińskiego, zakończył się złoty okres w dziejach teatru w Horyńcu. Jego syn Aleksander Oskar Franciszek, nowy dziedzic dóbr horynieckich, był zapalonym bibliofilem i faktycznym twórcą biblioteki horynieckiej książąt Ponińskich. Nie był natomiast pasjonatem teatru, jak jego ojciec, stąd należy przypuszczać, że w tym czasie sztuki teatralne grane były w Horyńcu niezwykle rzadko, a być może nie wystawiano ich wcale. Obiekt zaś służył głównie jako magazyn biblioteczny.

Podczas I wojny światowej budynek teatru uległ częściowemu zniszczeniu i został zamieniony na magazyn zbożowy. W lipcu 1928 roku korespondent „Wiadomości Jarosławskich” tak opisywał swoje wrażenia z „wywczasów horynieckich”: „(…) była tu kiedyś pańska rezydencja książąt Ponińskich, było huczno i wesoło, był teatr murowany, gdzie dawano wielkopańskie przedstawienia dla sfer arystokratycznych jak się to działo u Radziwiłłów, Lubomirskich i innych magnatów polskich; kwitnęło zamiłowanie do sztuk pięknych, mecenasostwo, głośne były polowania wielkopańskie, kuligi, zjazdy sąsiedzkie i zabawy z książęcym urządzone przepychem. Wszystko przeminęło! Z dawnego teatru, walącego się zrobiono spichlerz, dekoracje pocięły myszy (…)”.

teatr3.jpg
Przekrój przez klatkę schodową z dokumentu wydanego w 1935 roku (ze zbiorów Tomasza Roga)

Ratowania zabytkowego obiektu podjął się ówczesny współwłaściciel dóbr horynieckich Jan Karłowski, który zlecił przygotowanie projektu jego przebudowy i remontu znanemu lwowskiemu architektowi inż. Ludomiłowi Gyurkovichowi, autorowi m.in. projektu kościoła i klasztoru oo. karmelitów bosych we Lwowie. Ten wykonał odpowiednią dokumentację techniczną, którą zleceniodawca przesłał w maju 1935 roku do Urzędu Wojewódzkiego we Lwowie z prośbą o jej zatwierdzenie oraz zezwolenie na zainstalowanie wewnątrz kina i urządzenie sali teatralnej. Konserwator zabytków dr Zbigniew Hornung nie miał większych uwag odnośnie do projektu. Zalecał między innymi, żeby żelbetonowe balkony wraz ze słupami pokryć drewnianą okładziną w celu dostosowania ich do charakteru wnętrza budynku. Nakazywał także, aby dachy nad bocznymi skrzydłami obniżyć do pierwotnej wysokości, by nie wystawały przed attyki frontowe. Projekt został ostatecznie zatwierdzony przez Urząd Wojewódzki we Lwowie w marcu 1936 roku.

Według wyżej wspomnianego projektu w piwnicach teatru miała znajdować się m.in. sala taneczna i miejsce dla orkiestry. Na parterze, za wejściem głównym, zaplanowano westybul (reprezentacyjny przedsionek), kasy biletowe i loże. Na sali głównej były miejsca dla widzów oraz scena, za którą znajdowały się garderoby dla artystów. W lewym skrzydle urządzono pokój do gry z palarnią i garderobę, zaś w prawym skrzydle – kuchnię ze spiżarnią i bufet. Na piętrze był balkon dla publiczności i operatornia, a nieco wyżej kolejny balkon i dwie palarnie. W budynku umiejscowiono także toalety.

Wydział Powiatowy w Lubaczowie nie wniósł zastrzeżeń odnośnie do prac budowlanych w budynku teatralnym. W piśmie do Urzędu Wojewódzkiego we Lwowie postulował jedynie, by nałożyć na właściciela obiektu obowiązek wykonania 60 metrów betonowego chodnika z krawężnikiem i kanałem ściekowym (po 30 metrów z lewej i prawej strony budynku), ze względu na bliskość drogi powiatowej (Niemirów) – Horyniec – Podemszczyzna. Argumentował to głównie sprawami bezpieczeństwa. Gromadząca się przed teatrem publiczność musiałaby – z powodu braku chodnika – przebywać na jezdni, co stwarzało zagrożenie bezpieczeństwa w  ruchu drogowym. Wspomniany wniosek został uwzględniony i Jan Karłowski wykonał odpowiedni chodnik przy teatrze.

teatr
Teatr na mapie katastralnej z połowy XIX wieku

Prace związane z przebudową i remontem teatru trwały od wiosny 1935 roku do lata 1936 roku. W sierpniu 1936 roku odbyło się jego uroczyste poświęcenie, którego dokonał ordynariusz diecezji łódzkiej bp Włodzimierz Jasiński. Obiekt znów zaczął tętnić życiem. Odbywały się w nim przedstawienia teatralne, seanse filmowe i zabawy.

Budynek teatru przetrwał szczęśliwie okres II wojny światowej. Niestety, 6 kwietnia 1946 roku Ukraińska Powstańcza Armia podczas napadu na Horyniec spaliła kilkadziesiąt budynków w centrum miejscowości, w tym również teatr. Jego ruiny długo porastały drzewa i krzewy. Odbudowę obiektu rozpoczęto dopiero w 1966 roku. Od 1973 roku mieści się w nim siedziba Gminnego Ośrodka Kultury. Bogate tradycje teatralne Horyńca są nadal podtrzymywane dzięki organizowanym od 1976 roku Biesiadom Teatralnym, podczas których na horynieckiej scenie prezentują się amatorskie grupy teatralne z całej Polski.

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.