Janusz Mazur

Przełomowe daty w dziejach cerkwi św. Paraskewy w Radrużu

Gazeta Horyniecka nr 41 / opublikowane za zgodą wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu lub zdjęć bez zezwolenia jest zabronione.

Ostatnio coraz bardziej popularne staje się ukazywanie przemian dziejowych w postaci konstruowania osi czasu. Takie poglądowe, w linearnej formie przedstawienie historii czy to pojedynczych osób, czy całych społeczności i krajów, doskonale sprawdza się także w przypadku zabytków architektury.

Przypatrzmy się, więc najważniejszym datom w ponad czterystuletnich dziejach najcenniejszego zabytku powiatu lubaczowskiego i ziemi horynieckiej – cerkwi św. Paraskewy w Radrużu.

Trudno jak na razie wskazać ten najważniejszy, początkowy punktu na osi czasu cerkwi radrużańskiej. Przyjmuje się, że narodziny świątyni przypadają w końcu XVI wieku. Datowanie to badacze opierają bardziej na analizie architektury samego obiektu niż na przekazach źródłowych. Nie zachowały się bowiem żadne informacje jednoznacznie wskazujące na datę wzniesienia cerkwi. Próbowano wprawdzie podawać konkretny rok budowy – 1583, ale wobec zaginięcia głównego dowodu, jakim był wydany właśnie we wspomnianym roku dokument odnaleziony między bierwionami cerkwi, datowanie to należy traktować bardzo ostrożnie. Szesnastowieczny pergamin sygnowany przez starostę lubaczowskiego Jana Płazę, domniemanego fundatora świątyni, jedni badacze uznali za akt fundacyjny cerkwi, a inni za przywilej dla miejscowej parafii ruskiej. Niestety dokument ten zaginął i obecnie, poza ogólnymi relacjami świadków, nie jest dostępny. Nie wiemy też, w jakich okolicznościach został umieszczony w ścianach cerkwi. Mogło to się dokonać albo w momencie budowy świątyni, albo w trakcie któregoś z późniejszych remontów. Niezależnie od okoliczności i daty jego wystawienia, dokument z 1583 roku jest niewątpliwie bardzo ważnym świadectwem z pierwszego okresu dziejów cerkwi. Jego odnalezienie, co z pewnością prędzej lub później nastąpi, może przynieść jeszcze wiele interesujących wiadomości.

Polichromowany krzyż z datą 1648, fot. J. Mazur.jpg
Polichromowany krzyż z datą 1648, fot. J. Mazur

Drugim w kolejności punktem na cerkiewnej osi czasu jest rok 1648. To jedna z przełomowych dat w historii Polski. Oznacza koniec epoki świetności wielonarodowego i wielowyznaniowego państwa, i początek regresu zapoczątkowanego przez powstanie Chmielnickiego. Za symboliczny można, więc uznać fakt występowania tej daty na ścianie cerkiewnej nawy, na prawo od południowego portalu. Rok ten, umieszczony przy malowanym krzyżem, jest elementem malowanego epitafium upamiętniającego nieznaną obecnie osobę pochowaną na cmentarzu przycerkiewnym. Jest to najstarsza data integralnie powiązana z materialną strukturą świątyni. Rok 1648, widoczny w zapisie staro-cerkiewno-słowiańskim, jest z jednej strony istotnym argumentem w kwestii datowania budowli – wyznacza bowiem górną granicę jej powstania, a z drugiej z dużym prawdopodobieństwem określa czas wykonania malowideł wewnątrz cerkwi. Polichromia występująca na wschodniej ścianie nawy i na północnej ścianie sanktuarium jest jednym z najcenniejszych elementów wystroju świątyni z pierwszego okresu jej funkcjonowania.

Z malarstwem monumentalnym silnie powiązane są ikony, których oczywiście nie mogło zabraknąć w wystroju świątyni wschodniego obrządku. Jako obiekty ruchome, a więc łatwe do przemieszczenia, są luźniej związane z architekturą cerkwi, ale niekiedy datowane i sygnowane świadczą o dziejach świątyni. Ze wspomnianym rokiem 1648 związanych jest kilka ikon ufundowanych do cerkwi w podobnym czasie. I tak w 1647 roku Zachariasz Tarnohorski, malarz z pobliskiego Niemirowa, wykonał do cerkwi radrużańskiej carskie wrota. Dały one początek architektonicznemu ikonostasowi, który stopniowo zasłonił starszą polichromię.

Inwestycje malarskie w cerkwi przypadły na okres sporów religijnych związanych z przyjęciem Unii Brzeskiej w 1596 roku, na które w połowie XVII stulecia nałożył się destrukcyjny czas wojen. Kozacy Chmielnickiego jesienią 1648 roku otarli się zapewne o Radruż, ale nie spowodowali zniszczenia prawosławnej zapewne jeszcze wówczas świątyni. Unia przyjęła się tu już po ustaniu niepokojów wojennych w 2 połowie XVII wieku.

Dwie kolejne daty integralnie związane z cerkwią odnoszą się do przedstawicieli rodu Dubniewiczów, zamożnych włościan radrużańskich, których członkowie pełniąc funkcje wójtów, odegrali ważną rolę w historii zarówno świątyni, jak i całej wsi. Na arenie dziejowej Radruża pojawili się na przełomie XVI i XVII wieku i w ciągu XVII stulecia otrzymali szereg przywilejów od starostów lubaczowskich potwierdzonych przez kolejnych władców Polski. Z czasem cerkiew stała się ich rodowym mauzoleum. Przy świątyni wieczny spoczynek znaleźli bowiem: Wasyl Dubniewicz (zm. 1699 r.) i Katarzyna Dubniewiczowa (zm. 1682 r.). Pierwszą z tych postaci upamiętnia napis epitafijny wycięty na nadprożu południowego portalu. Nad ciałem Katarzyny, zmarłej w młodym wieku zapewne drugiej żony wójta Eliasza, syna Wasyla, umieszczona została kamienna płyta, należąca do najstarszych nagrobków na terenie powiatu lubaczowskiego. Według lokalnej tradycji miejsce wiecznego spoczynku obok cerkwi znalazła również Maria Dubniewiczowa, pierwsza żona wspomnianego Eliasza. Była to owa słynna tatarska branka, która według zapisków kronikarskich została porwana w jasyr w 1672 roku, by w 1699 roku, po 27 latach niewoli, powrócić do rodzinnej wsi. W pamiętnym roku 1699, z fundacji Andrzeja Doskocza, mieszkańca Radruża, ufundowany został również monumentalny trymorfon, zainstalowany na centralnej osi ikonostasu, ukazujący tronującego Chrystusa w otoczeniu Matki Bożej i św. Jana Chrzciciela.

Napis epitafijny Wasyla Dubniewicza na nadprożu południowego portalu (1699 r.), fot. J. Witko
Napis epitafijny Wasyla Dubniewicza na nadprożu południowego portalu (1699 r.), fot. J. Witko

Dalej osi czasu prowadzi nas do XVIII wieku. W połowie tego stulecia dokonała się ostania faza rozwoju ikonostasu radrużańskiego. W 1742 roku do udziału w jego tworzeniu włączył się malarz Ioan z Hrebennego. Wykonał on rząd apostolski oraz środkową ikonę rzędu świąt pięćdziesiątnicy i rzędu świątecznego, czyli podwójną ikonę „Ostatnia Wieczerza” i „Mandylion”. Ponad dziesięć lat po mistrzu Ioanie, w 1756 roku, w końcowych pracach przy ikonostasie uczestniczył malarz Andrej Wyszecki (Wyszeński) z pobliskiego Jaworowa, który pozostawił sygnaturę na jednej z ikon wykonanego przez siebie rzędu ikon świąt pięćdziesiątnicy. W tym samym czasie malarz Andrej wykonał również ikony rzędu świątecznego i prorockiego, obydwa skrzydła wrót diakońskich, a także dwa boczne ołtarze: św. Mikołaja i Zaśnięcia Matki Boskiej. Prace te dopełniły ogólnego wystroju wnętrza świątyni.

Po kolejnych kilkudziesięciu latach, w 3 ćwierci XVIII wieku cerkiew radrużańska została objęta pracami remontowymi. Można przypuszczać, iż w tym czasie rozebrano występującą pierwotnie nad babińcem niewielką dzwonnicę. Rozbiórka tego ciekawego elementu mogła pociągnąć za sobą także przebudowę sobót, które prawdopodobnie zastąpiły pierwotne opasanie wsparte na systemie rysi. Były to ostatnie prace, które wpłynęły na formę świątyni. Późniejsze remonty ograniczyły się zasadniczo do wymiany pokryć.

Na osi czasu obejmującej odcinek XIX wieku, należy odnotować rok 1832. Wówczas to z inicjatywy ks. Bazylego Sierocińskiego (1773-1849), bardzo aktywnego ówczesnego proboszcza, cerkiew została ponownie odnowiona z wymianą najbardziej zniszczonych brusów i wzmocnieniem w postaci metalowych ankrów.

W tym czasie wymieniono gontowe poszycie dachów i ścian oraz umieszczono w nawie chór. W 1839 roku ks. Sierociński przyczynił się również do powstania polichromowanego Bożego Grobu, rzadkiego już dziś elementu wystroju świątyni w okresie wielkanocnym. Na początku lat. 90. XIX stulecia obok cerkwi powstał jeszcze grobowiec rodziny Andruszewskich, ówczesnych właścicieli miejscowego majątku dworskiego i kolatorów cerkwi.

Od czasów swego powstania i siedemnastowiecznych wojen, najbardziej tragiczny moment w dziejach cerkwi radrużańskiej miał miejsce w XX wieku. Początek tego stulecia nie zwiastował jeszcze późniejszej zapaści. W latach 20. zostały przeprowadzone prace remontowe, które polegały na wymianie podłóg wewnątrz i przebudowie ikonostasu. Wymieniono również gonty, które już wcześniej były częściowo zastąpione blachą. Dopiero w końcowym okresie II wojny światowej nastały najtrudniejsze czasy dla cerkwi. Za symboliczną datę na dwudziestowiecznym odcinku cerkiewnej osi czasu należy uznać rok 1944, w którym w tragicznych okolicznościach zginął ostatni greckokatolicki proboszcz radrużański. Fakt ten, połączony z późniejszymi przesiedleniami ludności ukraińskiej, doprowadził do opuszczenia świątyni i częściowej jej dewastacji.

Po zakończeniu działań wojennych, w nowych warunkach społeczno-politycznych, jeszcze do 1959 roku świątynia była użytkowana na kaplicę rzymskokatolicką. Następnie została przejęta na Skarb Państwa i wstępnie zabezpieczona. Rok później uznawano ją za jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków cerkiewnej architektury drewnianej w Polsce i wpisano do rejestru zabytków. Działania te były wstępem do podjęcia szeroko zakrojonego kapitalnego remontu cerkwi i towarzyszących jej obiektów. Prace, przeprowadzone w latach 1964-1966, zajmują ważne miejsce na cerkiewnej osi czasu. Niewątpliwie przyczyniły się do uratowania architektonicznej struktury świątyni i wyznaczyły jej dalsze losy.

W 2010 roku cerkiew w Radrużu została włączona, jako filia do struktur Muzeum Kresów w Lubaczowie. Był to kolejny, przełomowy moment w dziejach tego zabytku, który wkraczał właśnie w XXI wiek. Nowy użytkownik z miejsca przedsięwziął szereg niezbędnych prac remontowych. Przy wsparciu finansowym Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Podkarpackiego i Wojewódzkiego Podkarpackiego Konserwatora Zabytków z siedzibą w Przemyślu, zainstalowano system antywłamaniowy i przeciwpożarowy, wymieniono gonty. W kolejnych latach przeprowadzono konserwację polichromii i po półwiekowej nieobecności wrócił do cerkwi odnowiony ikonostas wraz z innymi elementami wystroju.

Dyplom wpisu cerkwi p.w. św. Paraskewy w Radrużu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, 27 czerwca 2013r..jpg
Dyplom wpisu cerkwi p.w. św. Paraskewy w Radrużu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, 27 czerwca 2013 r.

Przedsięwzięte przez lubaczowskie muzeum prace zaowocowały w 2013 roku niezwykle ważnym wydarzeniem, jakim było wpisanie cerkwi wraz z całym zespołem towarzyszących jej obiektów na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Cerkiew awansowała tym samym do grona najcenniejszych zabytków w skali globalnej. Rok 2013 należy, więc do najważniejszych dat na cerkiewnej osi czasu i powala z nadzieją spoglądać na rozpoczynający się kolejny okres w dziejach tej wyjątkowej świątyni.

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne tekstu oraz zdjęć bez pisemnej zgody wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.