Trasa południowa (z przewodnika Ziemia lubaczowska)

Lubaczów – Dąbków – Opaka – Szczutków – Nowa Grobla – Czerniawka – Tuchla – Kobylnice – Wielkie Oczy – Łukawiec – Dąbrowa – Lubaczów (61 km, wycieczki boczne ok. 60 km).  Przebieg trasy na telefon i GPS (format GPX). Mapka – na końcu tej strony.

Spod stacji PKP w Lubaczowie (GPS 50°09.926’; 23°07463’) wyruszamy ul. Kolejową w kierunku zachodnim (mając budynek stacji za sobą – w prawo), by po kilkudziesięciu metrach skręcić w lewo, w ulicę Mickiewicza (opis Lubaczowa przy trasie nr 4). Na najbliższym rozwidleniu dróg skręcamy w prawo (kierunek Oleszyce), w ulicę abpa Baziaka i jej kontynuację (za łukiem drogi) – ulicę Unii Lubelskiej. Dojeżdżamy (po lewej parking) do skrzyżowania, które przecinamy (główna ulica, którą jedziemy skręca łagodnie w prawo). Po kilkuset metrach – rozwidlenie dróg, w kształcie litery T. Tu skręcamy w prawo, w ulicę Kardynała Wyszyńskiego i podążamy dalej cały czas główną drogą, mijając stawy oraz budynek starego młyna z końca XIX w. (po prawej, ok. 100 m od ulicy). Za mostem, po lewej widoczne ogrodzenie miejscowego stadionu. Dojeżdżamy do ostatniego już skrzyżowania na terenie miasta – i jedziemy prosto (kierunek Wielkie Oczy).

Po ok. 1.5 km docieramy do centrum Dąbkowa, gdzie po lewej – dawny kościół ewangelicki, z ok. 1886 roku. Obecnie jest to kościół rzymskokatolicki, p.w. Serca Pana Jezusa. Dawny kościół ewangelicki służył wiernym tego obrządku, w czasach gdy wieś, zwaną wówczas Felsendorf, zamieszkiwali Niemcy osadzeni tu w roku 1783 w ramach tzw. kolonizacji józefińskiej. W 1900 roku wieś liczyła 141 mieszkańców, z czego narodowość niemiecką deklarowały 64 osoby, polską – 68 osób, ukraińską – 8 osób. Ale już w dwudziestoleciu międzywojennym była to osada niemal wyłącznie zamieszkała przez Polaków.

Opuszczając Dąbków niemal od razu (za rzeką) wjeżdżamy do następnej wsi – Opaki (4.5 km), położonej poprzecznie względem drogi, którą się poruszamy. 

Opaka

Nazwa wsi została utworzona prawdopodobnie od określenia godności kościelnej „opat”. Jeśli przyjmiemy powyższą interpretację, to nazwa „Opaka” i używana równocześnie forma dopełniacza „opacki”, świadczy o obecności w sąsiednim Lubaczowie nieokreślonego zgromadzenia zakonnego, o którego istnieniu dowiadujemy się, jak na razie, jedynie z lokalnej tradycji.

Wieś lokowana była prawdopodobnie w XV w., wzmiankowana w 1531 roku już jako duża osada. Do końca XVIII w. była to własność królewska w granicach starostwa lubaczowskiego. Po 1778 roku wchodziła w skład dóbr rządowych a od 1818 pozostawała w rękach prywatnych. Ostatnimi właścicielami była rodzina hr. Gołuchowskich.

Wieś kilkakrotnie była niszczona: na początku XVII w. w wyniku zatargów z administracją starościńską, częściowo spalona w 1946 w trakcie walk polsko-ukraińskich. Najtragiczniejszy w dziejach województwa bełskiego najazd ordy tatarskiej w roku 1629 zniszczył ponad 50% zabudowań Opaki.

Rozwój osady miał miejsce w XVI – XVII w. Wówczas, obok ludności rolniczej, we wsi znajdowali się rudnicy i bartnicy. Miejscowość znana była z istnienia wielu stawów, zakładanych co najmniej od XVI w. na rzekach: Hedwisznia (obecnie Lubaczówka) i Przerwa (Borchówka). Na tzw. „stawie wielkim opackim” czynny był młyn i folusz, a na „grobli opackiej” funkcjonowała karczma z winnicą. W roku 1921 we wsi żyło 819 osób. Obecnie wieś liczy 509 mieszkańców.

Opaka położona jest w dolinie dolnego biegu potoku Przerwa, prawobrzeżnego dopływu Lubaczówki. Miejscowość przecięta jest w połowie przez trakt prowadzący niegdyś ze Lwowa przez Jaworów i Wielkie Oczy do Lubaczowa. Wieś złożona z głównej części o układzie łańcuchówki, rozciągniętej wzdłuż drogi wiejskiej oraz kilku niewielkich przysiółków i grup domów: Żuki, Kamienne, Brozie. W centrum osady, ok. 100 m na zachód (po prawej stronie jadąc od Lubaczowa), znajdują się pozostałości po dawnej cerkwi p.w. Narodzenia NMP, spalonej w 2003 roku. Ocalała i została odrestaurowana jedynie dzwonnica. Przy okazji prac porządkowych, odnaleziono akt erekcyjny cerkwi, który znajduje się obecnie w Muzeum Kresów w Lubaczowie.

opaka.jpg
Cerkiew w Opace w latach 90. (fot. Paweł Rydzewski)

Dawny zespół cerkiewny zlokalizowany był w środkowej części wsi, na skraju wysoczyzny opadającej w szeroką dolinę Przerwy, gdzie istniał niegdyś rozległy staw. Zajmuje wydłużony cypel, zapewne sztucznie uformowany, stromo opadający na podmokłe łąki.

Położenie cerkwi opackiej, obok niewątpliwych walorów jej bryły, należało do najbardziej urokliwych spośród wszystkich innych zespołów cerkiewnych, zachowanych na terenie ziemi lubaczowskiej. Pierwotna forma świątyni, mimo iż nieco skromniejsza od ostatniej, również przedstawiała się bardzo interesująco, szczególnie w okresie gdy wzgórze cerkiewne oblewały wody rozległego stawu. 

Taki właśnie pejzaż wsi z cerkwią w tle utrwalił w pierwszej połowie XIX w. wędrujący rysownik Bogusz Zygmunt Stęczyński, pisząc: „Na środku wioski, z pomiędzy drzew rozłożystych wznosi się cerkiew skromna, a przed nią przez drogę tylko oddalony rozciąga się staw bardzo obszerny, z małemi swemi odmianami, zielonego szumiącego szuwaru, wodnego ptactwa które ku wieczorowi na wyścigi z wodnemi bąkami, rozmaitemi odzywa się głosy; chyba ze czasem dla urozmaicenia widoku przemknie skromne czułenko wieśniacze z rybakiem w siermięgę ubranym, lub strojniejszym nieco myśliwym. A wokoło ubogie i nizkie chatki wieśniacze niknące w sadów zieloności, karczemka w naszych wsiach nieodstępna sąsiadka bożego domu, z otwartemi zawsze wrotami i dymem z komina zwiastującym gotową zawsze dla płacących gościnność; tam dalej za wodą grobelka wiejska z plecioną tamą i mostem drewnianym, na którym zazwyczaj jest zawsze jakoś w przysłowie już weszła dziura do naprawienia, a z boku nad grobelką nad stawem, kilka drzew przegląda się w wodzie, i przez jakąś ku niej sympatyję spuszczonemi konary swemi całują jej zwierściadlaną powierzchnię. Oto cały krajobraz skromny i prosty, ale nie mniej przeto malowniczy, który się pojawi wędrownikowi, jeżeli go przypadek jaki zaprowadzi do Paki. Nie wiele też więcej o tej za światami jak to mówią położonej wiosce powiedzieć możemy chyba to, że, leży w obwodzie żółkiewskim na drodze, która prowadzi z Krakowca przez wsie Czaplaki, Skolin, Wielkie Oczy do Lubaczowa. (…) Po wyzinach ciągną się łany urodzajne, stokroć wynagradzające pracę ręki ludzkiej, bo ziemia okoliczna jest tej sławnej, rolnikom dobrze znanej barwy czarnej, podobnej nieco do barwy torfu. Biada tylko podróżnemu, którego los zaprowadzi na tamtejsze drogi w późną jesień, gdy ziemia deszczem rozmoknie, lub na wiosnę, kiedy lody tają; wpadłszy w te czarne, tłuste, do kół olbrzymiemi sztukami czepiające się błoto, przeklnie tę czarną ziemię, której wdzięczni mieszkańce miejscowi błogosławią”

Ostatnia cerkiew, podobnie jak poprzednia, zwrócona była prezbiterium na północny – wschód, usytuowana w centrum owalnego placu, który połączony jest z cmentarzem. Na osi dawnej cerkwi, przy linii ogrodzenia, położona jest dzwonnica – brama, ocalała z pożogi.

Cerkiew powstała z fundacji gromady, w bliżej nieznanym czasie lecz z pewnością już w XVI w., skoro notowany był już wówczas pop. Funkcjonowała również na początku XVII w., gdyż z tego czasu pochodzą liczne księgi liturgiczne, będące na wyposażeniu świątyni jeszcze w okresie międzywojennym. Być może pierwsza cerkiew została zniszczona przez Tatarów w 1629 roku. Zagadkowa jest również historia i chronologia kamienia leżącego przed głównym wejściem do cerkwi, stanowiącego część nagrobka z motywem półksiężyca, który zapewne należy powiązać z cerkwią istniejącą przed 1756 roku 

Kolejna cerkiew została wzniesiona przez wiernych w 1756 roku. Gruntowną przebudowę świątyni przedsięwzięto w 1896 roku, z funduszy skarbony cerkiewnej i parafian. Budowla została częściowo rozebrana, następnie na nowo wzniesiono babiniec oraz prezbiterium z zakrystią, nawę wzmocniono. Przebudowa zatarła pierwotne cechy obiektu, stwarzając w zasadzie całkowicie nową budowlę. Z substancji osiemnastowiecznej świątyni pozostało jak się wydaje około 50% pierwotnego stanu. W 1905 roku wnętrze pokryto polichromią. Podczas działań wojennych w czerwcu 1915 roku dach na cerkwi uległ zniszczeniu. Przed 1929 rokiem kopuły cerkwi pokryto blachą. Po roku 1947 została przejęta na Skarb Państwa. Od tej pory nieużytkowana uległa szybkiej dewastacji. W roku 1959 pracownicy Biura Dokumentacji Zabytków w Rzeszowie stwierdzili znaczne uszkodzenie konstrukcji dachowej i liczne ślady szkodników drewna. W tym czasie elementy wyposażenia zabezpieczono w Składnicy Muzealnej w Łańcucie i Muzeum Historycznym w Sanoku. W latach 70. i 80. stan techniczny obiektu był już zły. Za staraniem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, w 1988 roku, zaliczono cerkiew do rejestru zabytków. W 1990 roku z inicjatywy grupy studentów uczelni lubelskich i krakowskich, zabezpieczono dachy, okna, odtworzono prowizoryczne zadaszenia oraz uporządkowano wnętrze budowli. W tym samym roku odprawiono w świątyni nabożeństwo w obrządku bizantyjsko-ukraińskim. Jednak w późniejszym czasie cerkiew pozostawała nieużytkowana i niszczała.

Ostatnia cerkiew drewniana zbudowana była w konstrukcji zrębowej. Podwalina na podmurówce wykonana z obrobionego kamienia (wapień), na zaprawie wapiennej. Cerkiew był trójdzielna: nawa na rzucie kwadratu, wyższa; prezbiterium równej szerokości z nawą, babiniec niewielki, prostokątny, węższy i niższy od nawy. Główne pomieszczenia ostatniej cerkwi przykryte były zewnątrz wysokimi, ośmiobocznymi dachami kopulastymi, o zwężonej średnicy w połowie wysokości. Nad babińcem wyjątkowo ośmioboczna forma baniasta osadzona na czworobocznej Dachy pierwotnie kryte były gontem, później pobite blachą. 

Pożar z początku sierpnia 2003 roku dokonał niemal całkowitego zniszczenia cerkwi, pozostawiając na pogorzelisku kamienne fundamenty z niedopalonymi podwalinami i legarami oraz resztki ścian babińca z kopulastym dachem. Towarzyszące cerkwi drzewa uschły przedwcześnie zrzuciwszy swe liście. Pozostała tylko samotna, zrujnowana dzwonnica-brama. Jak wykazało policyjne dochodzenie pożar był dziełem nieumyślnego podpalenia dokonanego przez grupę nastolatków. W ciągu ostatnich dwudziestu lat to czwarty pożar drewnianej cerkwi w okolicach Lubaczowa. W 1984 roku spłonęła świątynia w Załużu, w 1987 roku w Łukawcu, a w 2000 roku, po wcześniejszym zawaleniu ogień zniszczył pozostałości cerkwi w Krowicy Samej. Spośród tych trzech obiektów jedynie cerkiew w Łukawcu doczekała się zabiegów konserwatorskich przeprowadzonych staraniem nieistniejącego już Społecznego Komitetu Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej w Warszawie. Zniszczenie cerkwi opackiej odbiło się szerokim echem w regionie i w kraju. Już na drugi dzień po pożarze pojawiły się pierwsze głosy o konieczności jej odbudowy. Z inicjatywą tą wystąpił Mariusz Czuba, Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków. Pismo intencyjne w tej sprawie wystosowało Towarzystwo Miłośników Ziemi Lubaczowskiej. Stało się ono podstawą do podjęcia przez Radę Gminy Lubaczów uchwały o odbudowie zabytku. Doceniono tym samym znaczenie tej wyjątkowej świątyni dla dziedzictwa kulturowego powiatu lubaczowskiego. Powołano Specjalny Komitet Odbudowy, który na początku 2004 roku podjął konkretne starania na rzecz znalezienia funduszy na rzecz jej odbudowy oraz zajął się problemem przyszłej funkcji zabytku. Prace zaplanowane na najbliższe lata rozpoczęły się od konserwacji dzwonnicy cerkiewnej.Odbudowa cerkwi nie będzie zadaniem łatwym. W krajobrazie kulturowym Opaki, a szerzej regionu i kraju, nie może jednak zabraknąć tak ważnej i unikalnej w swej formie budowli.

Opuszczając dawny zespół cerkiewny, powracamy do szosy z Lubaczowa do Wielkich Oczu i skręcamy w prawo. Wyjeżdżamy ze wsi, w dalszym ciągu kierując się na południe. Trasa wiedzie przez malowniczy teren, pokryty polami i – w oddali – lasami. Po przejechaniu ok. 1.5 km od centrum Opaki, tuż przed zabudowaniami byłego PGR (dawniej znajdował się tu folwark), polna droga w lewo. 

Wycieczka boczna nad Lubaczówkę (1 km)

Krótka wycieczka boczna do kapliczki i nad Lubaczówkę. Murowaną kapliczkę z 1975 roku, znajdujemy po ok. 100 m (GPS 50°07.048’; 23°05.690’). W pobliżu zachowało się kilka starych lip, pochodzących z pierwotnego zadrzewienia przy folwarku. Po ok. 240 m od kapliczki – rozwidlenie dróg. Wybieramy tę, biegnącą na wschód, niemal na wprost. Po ok. 370 m – kolejne rozwidlenie: skręcamy w prawo i po przebyciu ok. 200 m jesteśmy nad Lubaczówką, kilkadziesiąt metrów od jej koryta. Warto rozejrzeć się nieco po okolicy. Szczególnie interesujący jest odcinek ok. 600 m (w linii prostej), w którego centrum się znajdujemy. Rzeka tworzy tu malownicze zakola i meandry, 3-krotnie zmieniając kierunek o 180°. Na odcinku 600 m, rzeka pokonuje 1200 m. Jadąc wzdłuż rzeki na południowy – zachód, dojechalibyśmy do Szczutkowa, który jest jednym z celów naszej trasy. Ponieważ stan drogi w tym rejonie jest „niestabilny” (łąki, sianokosy, podtopienia), sugerujemy powrót do szosy. Wracamy więc do szosy i skręcamy w lewo. 

Po ok. 300 m – ważne dla nas skrzyżowanie dróg: Szczutków – Nowa Grobla, gdyż wrócimy tu po wizycie w Szczutkowie. Obecnie, na skrzyżowaniu jedziemy prosto (lekkie odchylenie w lewo) i dostrzegamy niebawem zabudowania Rudy Szczutkowskiej po prawej i samego Szczutkowa nieco dalej, po lewej. Za mostem na Lubaczówce – skrzyżowanie dróg. Droga prowadząca w lewo doprowadza do początku wsi (7.5 km).

Szczutków

Wieś o pierwotnej nazwie „Szczytatycze”, wzmiankowana w roku1388, wówczas nadana przez księcia płockiego i bełskiego Siemowita IV na uposażenie parafii łacińskiej w Lubaczowie. Jest to więc jedna z najstarszych osad ziemi lubaczowskiej. Wcześniejszą metryką może się poszczycić obok Szczutkowa jedynie Lubaczów i Młodów.

W roku 1596, wieś wraz z całością beneficjum probostwa lubaczowskiego, włączona została przez króla Zygmunta III w obręb dóbr biskupstwa przemyskiego obrządku łacińskiego. Do połowy XX w. pozostawała w kluczu łukawieckim wspomnianych dóbroku Wieś należała więc nieprzerwanie od XIV w. do włości kościelnych. Brakuje jednak pewności co do tego, czyje uposażenie stanowiła. Zdaniem jednych – była własnością dominikanów bełzkich, w opinii innych – wincentynów przemyskich. W Szczutkowie, w XIX w. rozwinął się niewielki ośrodek garncarski. W 1921 roku wieś liczyła 1002 mieszkańców. Obecnie w Szczutkowie mieszka 387 osób.

W części wsi zwanej obecnie Rudą Szczutkowską, znajdował się poświadczony przez źródła w 1531 roku, zakład metalurgiczny („Mineria Sczytkowska”), a później niewielka osada i folwark. Wieś znana był z istnienia dużych stawów, przy których od XVI w. czynna ruda żelaza i kuźnica oraz młyn, od XVII w. funkcjonował folwark z gorzelnią, założoną w XIX w. Na mapie Friedricha von Miega, Karte des Koenigsreiches Galizien und Lodomerien, z lat 1779 – 1782, w okolicach Rudy Szczutkowskiej widoczny jest staw znacznej wielkości, niemal jezioro. Do końca XVIII w. Ruda wchodziła w skład starostwa lubaczowskiego, jako część prawdopodobnie Opaki lub Dąbrowy, a od początku XIX w. pozostawała w obrębie dóbr prywatnych.

Szczutków zajmuje wysoczyznę zamkniętą w widłach Lubaczówki i potoku Młaha, położona wzdłuż drogi, która od zachodu styka się z głównym szlakiem łączącym pierwotnie Lwów z Lubaczowem przez Wielkie Oczy. Wieś złożona jest z głównej części o charakterze zbliżonym do łańcuchówki i z kilku części, z których ważniejsze to: Mielniki, Onyszczaki, Prewedy, Ruda Szczutkowska, Sysak. Przy północnym boku osady istniał niegdyś dwór z ogrodem oraz folwark, a następnie PGR Na łąkach szczutkowskich doszło do słynnej erupcji gazu ziemnego (opis trasy 4). 

Na skrzyżowaniu u wrót Szczutkowa ruszamy w polną drogę na wprost, tuż za przystankiem PKS, po czym wspinamy się na wzniesienie, na którym widoczna jest dawna cerkiew p.w. św. Dymitra, obecnie świątynia rzymskokatolicka (GPS 50°06.376’; 23°06.063’).

P8310661.jpg
Dawna cerkiew w Szczutkowie (fot. Paweł Rydzewski)

Dawny zespół cerkiewny usytuowany jest na zachodnim krańcu głównej części wsi, zajmuje krawędź rozległej wysoczyzny, stromo opadającej w dolinę Młahy, która nieco dalej na zachód wpada do Lubaczówki. 

Zarówno poprzednia jak i obecna świątynia – orientowane, usytuowane w centralnej części płaskiej, zapewne sztucznie uformowanej terasy, ze stromo opadającymi zboczami. Tuż obok – cmentarz przycerkiewny obwiedziony ogrodzeniem, w narożu zlokalizowana jest wolnostojąca dzwonnica drewniana. Pierwsza znana cerkiew, istniejąca w XVII w., została wzniesiona z fundacji parafian. Jedynymi pamiątkami z okresu istnienia najstarszej cerkwi były księgi liturgiczne. Wśród nich, na przełomie XIX i XX w., wyróżniał się triod pisany ręcznie przez księdza Fimeona, z lat 1621-1660, oraz ewangeliarz kupiony do cerkwi w 1659 roku przez Ławrientija Kaczmara, gospodarza ze Szczutkowa.

Kolejna cerkiew powstała w 1671 roku, również sumptem wiernych. W 1876 roku wnętrze częściowo pokryto malowidłami. Cerkiew była „malutka i zupełnie prymitywna, rodzaj chaty prostej”, wzniesiona na planie trójdzielnym z większą nawą, wielobocznym prezbiterium i zapewne niewielkim babińcem, bez zakrystii, ściany częściowo pokrywała polichromia. Na jednej z belek wycięty był napis z datą: „1671”. Dachy pobite były gontem, zwieńczone trzema „wieżyczkami” z żelaznymi krzyżami. . Na początku XX w. była jeszcze w dobrym stanie. Pomimo tego, z powodu budowy w bezpośrednim sąsiedztwie nowej cerkwi, została rozebrana. Zgodnie z informacjami uzyskanymi od mieszkańców wsi, pewien chłop ze Szczutkowa, w trakcie rozbiórki cerkwi nie dopuścił do wyrzucenia żelaznego krzyża wieńczącego nawę i postawił go na granicy swojego pola w Rudzie Szczutkowskiej. Jako krzyż przydrożny zabytek ten istniał jeszcze w okresie po zakończeniu ostatniej wojny.

Obecną świątynię wzniesiono w roku 1904 za parocha ks. Antoniego Jocewa, ze składek parafian, przy pomocy kolatora. Poświęcenia dokonał 7 listopada 1905 roku dziekan lubaczowski ks. Michał Kokurewicz. Po roku 1946 próbowano zamienić świątynię na magazyn, ostatecznie jednak została przejęta na kaplicę filialną parafii rzymskokatolickiej w Łukawcu. W połowie lat 60. cerkiew wraz z dzwonnicą zaliczono do czwartej grupy zabytków. Znaczniejszy remont przeprowadzono na początku lat 90. Założono nowe ramy okienne, wymieniono rynny, szalunek, który następnie pomalowano oraz zabudowano ganek. W tym czasie Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu podjął starania o wpisanie cerkwi do rejestru zabytków.

Drewniana cerkiew (obecnie kościół rzymskokatolicki) jest konstrukcji zrębowej, z podwaliną na kamiennej, otynkowanej podmurówce. Założona jest na planie krzyża łacińskiego, z zachowaniem trójdzielności. Nawa przekryta jest ośmiopołaciową kopułą profilowanymi gzymsami. Nad prezbiterium znajduje się dach dwuspadowy, przechodzący w trójpołaciowy, nad babińcem zaś – dach dwuspadowy z trójkątnym szczytem, nad zakrystiami dachy dwuspadowe. Dachy i połacie kopuły kryte są blachą. 

Współcześnie istniejącą dzwonnicę wzniesiono przed rokiem 1825 z funduszy rządowych. W końcu XIX w. i na początku XX w. została przebudowana. Od połowy XVIII w. istniały dwa dzwony, w latach 20. XX w. zakupiono dwa mniejsze. 

Spod cerkwi stojącej na wzniesieniu – ładny widok na okolicę. Kilkadziesiąt metrów na południowy – wschód od cerkwi – cmentarz wiejski, obecnie użytkowany. Na cmentarzu możemy znaleźć liczne krzyże bruśnieńskie.

Po obejrzeniu dawnej cerkwi wracamy do szosy i podążamy na wprost, przez most na Lubaczówce i dalej – aż do skrzyżowania dróg (GPS 50°06.907’; 23°05.507’), na którym byliśmy już wcześniej (w pobliżu budynków dawnego PGR). Tu skręcamy w lewo, w stronę lasu, w kierunku Nowej Grobli. Odcinek którym będziemy podążać jest bardzo atrakcyjny szczególnie dla turystów rowerowych: droga asfaltowa o znikomym natężeniu ruchu, prowadząca przez lesisty, urozmaicony teren, z wieloma interesującymi obiektami.

Wjeżdżamy do lasu. Po lewej – podrośnięty młodnik, nasadzony po pożarze, który w latach 90. strawił znaczną część lasu w tym rejonie. Nic złego nie przytrafiło się jednak staremu drewnianemu krzyżowi (GPS 50°06.869’; 23°05.209’), usytuowanemu 100 m od szosy (pierwsza leśna droga po lewej). Pod krzyżem, uszkodzony kamienny nagrobek.

Po chwili, droga asfaltowa skręca (GPS 50°06.941’; 23°04.952’) pod kątem 90° na południowy – zachód. 

Wycieczka boczna do leśnych kapliczek (3.5 km)

Tu również możliwość wycieczki bocznej, dla osób zainteresowanych zagubionymi w lesie starymi krzyżami i kapliczkami. Decydując się na tę kolejną wycieczkę boczną (ok. 1 km po drodze piaszczystej), na zakręcie podążamy w przeciwną stronę niż droga asfaltowa, czyli skręcamy w prawo, w utwardzoną drogę leśną. Wkrótce środleśny parking po prawej. Niebawem znajdziemy się na skraju pól i skręcamy w lewo. W tym miejscu przed II wojną znajdowała się gajówka. Od tego miejsca – nowa leśna droga asfaltowa. Poruszamy się na granicy lasu i pól. Po ok. 650 m od ostatniego zakrętu – kapliczka po lewej (GPS 50°07.290’; 23°04.560’), prawdopodobnie zbudowana w miejscu starszego jeszcze krzyża. Do tego miejsca jeszcze wrócimy, tymczasem podążamy dalej, w dotychczasowym kierunku. Las pojawia się już także z prawej strony drogi. Szukamy kolejnego starego krzyża, tym razem kamiennego, bruśnieńskiego – dobrze ukrytego w lesie. W odległości ok. 450 m od kapliczki, którą mijaliśmy przed chwilą, należy wejść w las na głębokość ok. 50 m. Wprawdzie krzyż, który w tym miejscu się znajduje (GPS 50°07.404’; 23°04.227’) pierwotnie stał przy drodze leśnej, jednak ta ostatnio bardzo zarosła i (zwłaszcza w lecie) jest trudna do odnalezienia.

Po znalezieniu krzyża wracamy do kapliczki, którą dopiero co oglądaliśmy i skręcamy w prawo, w ładną leśną drogę biegnącą tuż za kapliczką. Poruszając się tą drogą cały czas prosto, w odległości ok. 650 m natrafimy na kolejną leśną kapliczkę („hubertowską”), przy skrzyżowaniu dróg leśnych (GPS 50°06.950’; 23°04.367’). 

Stąd jest już niedaleko do szosy prowadzącej w kierunku Nowej Grobli. Przy kapliczce skręcamy więc w lewo (w stosunku do dotychczasowego kierunku jazdy), w kierunku południowo – wschodnim i po ok. 650 m dojeżdżamy do drogi asfaltowej, ok. 200 m na południe od zakrętu, przy którym rozpoczynaliśmy tę wycieczkę boczną. Po wyjeździe w drogi leśnej, skręcamy w prawo.

Jadąc drogą w kierunku Nowej Grobli wkrótce dojeżdżamy do wielkiej polany, z prawej zamkniętej lasem opackim, a z lewej łąkami sięgającymi do oddalonej o ok. 500 m Lubaczówki. Po przeciwnej stronie polany, po prawej – pojedyncze zabudowania w miejscu, w którym przed II wojną znajdował się folwark Kamienna. Naprzeciw zabudowań, po lewej stronie drogi – murowana kapliczka przydrożna. Przy zabudowaniach starodrzew.

Po przebyciu dalszych 1.5 km – droga leśna, prostopadle dobiegająca z prawej, przecinająca niewielki pagórek, będący częścią rozległej wydmy parabolicznej, zwanej Kamienną Górą. Warto wjechać w tę drogę na głębokość ok. 220 m, a znajdziemy się na drugiej pod względem wysokości kulminacji wydmy (215 m n.p.m.), przeciętej przez drogę (GPS 50°05.853’; 23°03.146’). Druga kulminacja (217 m n.p.m.) znajduje się w odległości ok. 200 m na północny wschód. 

W okolicznych lasach znajduje się kilka wydm parabolicznych, utworów powstałych pod koniec zlodowacenia bałtyckiego, z piasków nanoszonych przez wiatry. Z miejsca, w którym się znajdujemy istnieje możliwość wyruszenia na wycieczkę boczną do Smereckiej Góry, jednej z dwóch najwyższych wydm parabolicznych na Równinie Lubaczowskiej i jednej z najwyższych w regionie. Ta potężna wydma ciągnie się w układzie południkowym, na długości ponad 1.5 km. Jej szerokość nie przekracza 250 m. W najwyższym miejscu wydma osiąga 229 m n.p.m, a jej wysokość względna, w stosunku do otaczającego terenu sięga 24 m. Jeszcze wyższa wydma (230 m n.p.m) znajduje się w odległości 3 km na północny – zachód od Smereckiej Góry i nosi nazwę Wilczej Góry (GPS 50°07.037’; 22°59.079’). Jej wysokość względna jest jednak taka sama.

Proponowana wycieczka boczna do Smereckiej Góry jest w zasadzie innym wariantem pokonania odcinka trasy, gdyż od Smereckiej Góry można również dojechać do Nowej Grobli (kolejnego celu wyprawy) pobliską szosą oleszycką. Dodatkową atrakcją wycieczki jest możliwość odwiedzenia rezerwatu przyrody „Kamienne”.

Wycieczka boczna do rezerwatu Kamienne i Smereckiej Góry (4.8/6.5 km)

Wjeżdżamy w las drogą leśną, przy której się obecnie znajdujemy i podążamy cały czas prosto, w kierunku północno – zachodnim. 

Po przebyciu ok. 2.5 km (licząc od szosy) prostą asfaltową drogą leśną, skręcamy (GPS 50°06.648’; 23°01.674’) w dział leśny odbiegający w prawo. Po 600 m docieramy do północno – zachodniego krańca Lisiej Góry – wydmy parabolicznej. Na jej południowo – zachodnich stokach znajduje się rezerwat przyrody „Kamienne”. 

Rezerwat o powierzchni 8,27 ha, powstał w 2004 roku Położony jest w leśnictwie Nowa Grobla. Rezerwat zajmuje biegnący z północnego- zachodu na południowy-wschód wał wydmowy o długości ok. 1.5 km, wyniesiony 4-8 m ponad otaczający teren i wysokości bezwzględnej 205-210 m n.p.m. Najwyższy punkt wydmy (GPS 50°06.788’; 23°02.260’) wznosi się na wysokość 218 m n.p.m, w odległości ok. 190 m na południowy – wschód od miejsca, w którym się znajdujemy.

P5111267.jpg
W rezerwacie Kamienne (fot. Paweł Rydzewski)

Celem utworzenia rezerwatu jest zachowanie rzadkiego w Polsce zespołu leśnego – świetlistej dąbrowy Potentillo albae-Quercetum, z licznymi chronionymi i rzadkimi roślinami w runie. Chronione tu płaty zespołu Potentillo albae – Quercetum cechuje niezwykłe bogactwo florystyczne. W rezerwacie występuje licznie roślinność ciepłolubna i kserotermiczna: pięciornik biały, miodownik melisowaty, dzwonek brzoskwinio listny, kokoryczka wonna, ciemiężyk białokwiatowy oraz wiele gatunków rzadkich i chronionych: powojnik prosty, naparstnica zwyczajna, lilia złotogłów i podkolan zielonawy.

Z punktu u podnóża Lisiej Góry, do którego dotarliśmy przecinką, jedziemy ok. 320 m drogą leśną na północny – zachód. Tu – rozwidlenie dróg leśnych (GPS 50°06.943’; 23°01.941’). Wybieramy drogę biegnącą w lewo, początkowo na zachód, następnie skręcającą na południowy – zachód. Po ok. 600 m docieramy do drogi poprzecznej (GPS 50°06.845’; 23°01.500’), skręcamy w prawo i podążamy ok. 300 m na północny – zachód. W tym miejscu skrzyżowanie dróg leśnych (GPS 50°06.980’; 23°01.379’). Jedziemy w lewo i po ok. 500 m docieramy do północnego krańca Smereckiej Góry. Tuż obok droga leśna dobiega do szosy prowadzącej z Oleszyc do Nowej Grobli. Stąd można rozpocząć eksplorację wydmy, podążając drogą leśną biegnącą na południe wzdłuż garbu lub zadowalając się wstępnymi oględzinami zjechać do szosy i skierować się w lewo, do Nowej Grobli.

Wybierając wariant eksploracyjny, poruszamy się na południe, wzdłuż garbu, mając po prawej wzniesienie porośnięte borem sosnowo – dębowym, a po lewej podmokłe łąki. Gdy nie ma liści na drzewach, prześwituje widok na rozległą polanę, której odległy kraniec zamyka szosa prowadząca z Lubaczowa do Nowej Grobli. Jeszcze w latach 90. w pobliże Smereckiej Góry można było dotrzeć po drodze z betonowych płyt, centralnie przecinającej łąki, prowadzącej od wspomnianej szosy. Kilka lat temu płyty zostały zdjęte i trasa jest nieprzejezdna.

Po ok. 1.7 km docieramy do krańca Smereckiej Góry i rozwidlenia dróg (GPS 50°05.910’; 23°01.114’), na którym skręcamy niemal prostopadle w prawo, objeżdżając wzniesienie od południa. Po przebyciu ok. 1 km docieramy do lokalnej szosy Oleszyce – Nowa Grobla (GPS 50°06.027’; 23°00.397’). Tu skręcamy w lewo i niebawem dojeżdżamy do pierwszych zabudowań Nowej Grobli, a następnie skrzyżowania dróg w centrum wsi. 

Turyści, którzy nie wybrali się na tę wycieczkę boczną, mają przed sobą również interesującą trasę. Jadąc w kierunku Nowej Grobli, wkrótce po lewej – rozległe łąki nad meandrującą Lubaczówką – tuż za wąską ścianą lasu. Nieco dalej – rozległa polana po prawej, z pięknym widokiem na garb Smereckiej Góry rysujący się w oddali. Kilkaset metrów dalej, szosa łagodnie wspina się na niewielkie wzniesienie (GPS 50°05.476’; 23°02.470’), kolejną wydmę paraboliczną, a właściwie jej pozostałość, gdyż las po lewej został posadzony po wybraniu piasku ze sporego wzniesienia. Część góry jeszcze pozostała, o czym możemy się przekonać skręcając w lewo, w leśną drogę, zaraz gdy teren zacznie się obniżać. Po kilkudziesięciu metrach, po lewej widoczne jest strome urwisko porośnięte sosnowym lasem. Wkrótce po prawej stronie szosy – odkrywka piasków, a 100 m dalej – wyraźna droga wychodząca z lasu po lewej (15.4 km), prowadząca do niewielkiej osady Ruda i dalej do Sopli.

Wycieczka boczna nad Lubaczówkę w Soplach (6.5 km)

Tu kolejna okazja do wycieczki bocznej. Tym razem dla zainteresowanych starymi krzyżami przydrożnymi. Dodatkowo – dwie atrakcyjne ciekawostki związane z rzeką Lubaczówką. Trasa nie jest trudna, w większej części prowadzi drogami utwardzonymi.

Skręcamy więc w lewo i przecinamy wąski pas lasu, po czym docieramy do pobliskich zabudowań Rudy, gdzie skręcamy w lewo, a po 120 m, w prawo – w wiejską uliczkę, która doprowadzi nas do mostku na Lubaczówce (GPS 50°04.920’; 23°01.812’). Po przedostaniu się na drugi brzeg, zaraz skręcamy w lewo i drogą prowadzącą wzdłuż rzeki a następnie skręcającą w prawo, docieramy do wiejskiej drogi głównej (możemy też za mostkiem jechać na wprost, do zabudowań, a następnie skręcić w lewo i w ten sposób dotrzeć do tego samego miejsca). Jedziemy już drogą asfaltową (ignorujemy drogę dobiegającą z prawej), przy której spotykamy liczne krzyże przydrożne. Nasza trasa prowadzi na wschód, w kierunku wsi Sople (cześć Bihali), a następnie dalej, w stronę pobliskiego lasu. Ok. 450 m za skrzyżowaniem dróg w centrum Sopli, skręcamy w lewo (GPS 50°04.970’; 23°03.260’), w drogę prowadzącą wzdłuż granicy lasu, by po 230 m ponownie skręcić w lewo. Po ok. 500 m docieramy w pobliże Lubaczówki i bielejącego na tle drzew starego krzyża bruśnieńskiego (GPS 50°05.205’; 23°02.872’), bardzo malowniczo usytuowanego wśród łąk i zadrzewień.

DSC00692.jpg
Krzyż nad Lubaczówką (fot. Paweł Rydzewski)

Po lewej stronie krzyża, wygodne dojście do krawędzi urwiska, skąd piękny widok na wijącą się Lubaczówkę. Po prawej stronie krzyża, zejście do poziomu rzeki. Warto zwrócić uwagę, na niewielki strumyk wpadający z prawej do Lubaczówki. Strumyk płynie wąwozem, w pewnym miejscu tworząc malowniczą serię trzech niewielkich progów, małych wodospadów, o wysokości ok. 30 cm każdy. Podobnie jak na Dublenie (okolice Świdnicy na Roztoczu Południowym), wodospady zostały utworzone przez skręcone korzenie drzew, stabilizujące piaszczysto – kamienne podłoże. Prawdopodobnie jest to jedyny tego typu obiekt na ziemi lubaczowskiej. Do szosy wracamy tą samą drogą, którą przybyliśmy. Znaną też już trasą wracamy przez mostek na Lubaczówce do szosy prowadzącej do Nowej Grobli, w pobliżu odkrywki piasku, gdzie rozpoczynaliśmy boczną wycieczkę. 

Za lasem rozciągają się zabudowania Nowej Grobli (16 km).

Nowa Grobla

Wieś zawdzięcza swą nazwą wielkiej grobli, usypanej w poprzek rozlewisk Lubaczówki, na których istniał niegdyś jeden z największych stawów w okolicy. Nowa Grobla założona została zapewne w ciągu XVII w. Lokacja poprzedzona była działalnością rudników, wzmiankowanych tu od końca XV w. (Ruda Wroców, Ruda Pobidzińska). Wieś położona jest na prawym brzegu Lubaczówki, w dolinie potoku Rów Lipowy. Złożona jest z trzech części: Dolinki, Górniaki, Ruda.

aust_Nowa_grobla.jpg
Nowa Grobla na austriackiej mapie z 1914 roku

Początkowo była to wieś królewska w składzie starostwa lubaczowskiego. W roku 1736 za zgodą sejmu przekazana została na własność Lipskim, zaś wkrótce potem znalazła się w składzie dóbr oleszyckich i wysockich, należących do Czartoryskich. Od początku XIX w. pozostawała w składzie klucza zapałowskiego, w posiadaniu Zamoyskich, przy których majątek pozostał częściowo do końca lat 30. XX w.

Miejscowość znana była z dużego stawu, przy którym funkcjonowała ruda żelaza, hamernia miedzi, trzy młyny zbożowe, później tartak. Według Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego „staw ma kilkaset morgów powierzchni i dziewięć wysepek”. Na austriackiej mapie wojskowej z końca XIX w. staw jest wyraźnie widoczny po wschodniej stronie drogi prowadzącej z Nowej Grobli na południe (do Czerniawki i Korzenicy). Na stawie można doliczyć się 10 wysepek (być może wyższy poziom wody spowodował przecięcie połączenia między sąsiednimi wysepkami), natomiast kolejne 6 znajduje się w ujściu Lubaczówki do stawu. Obecnie teren ten pokrywają rozległe łąki.

DSC02408.jpg
Starorzecze w Nowej Grobli (fot. Paweł Rydzewski)

Mapa pozwala także zlokalizować położenie młynów: jeden zbudowano bezpośrednio za opłotkami wsi, w pobliżu miejsca, w którym obecnie szosa lubaczowska łączy się z szosą oleszycką, drugi – mniej więcej w połowie grobli, w miejscu w którym obecnie znajduje się most na starorzeczu Lubaczówki.

W centrum znajduje się kaplica rzymskokatolicka, p.w. NMP (murowana, z 1982 roku). Prawdopodobnie przed połową XVII w. we wsi lub w najbliższej okolicy istniał monaster bazylianek.

O funkcjonowaniu monasteru dowiadujemy się jak na razie jedynie ze skąpych notek w nielicznych źródłach i komentarzach. Można przypuszczać, iż monaster ten znajdował się przy południowej granicy Nowej Grobli, w osadzie (obecnie wieś) Czerniawka. Wskazuje na to charakterystyczna nazwa, wywodząca się najprawdopodobniej od wyrazu „czerniec”, oznaczającego mnicha w obrządku wschodnim. Niestety w lokalnej tradycji interesującej nas wsi i sąsiednich miejscowości nie zachowały się przekazy o istnieniu monasteru. Być może jakimś dalekim jego echem jest podanie o zaginionej świątyni nieznanego obrządku, która pewnej niedzieli, po nabożeństwie, miała zapaść się pod ziemię. Do chwili obecnej na nadrzecznych łąkach w środkowej części wsi pokazywane jest duże wgłębienie, porośnięte trzciną, które miało być dowodem potwierdzającym wspomnianą legendę.

W Nowej Grobli warto obejrzeć mało znany cmentarz wojskowy z czasów I wojny światowej. Znajduje się w lesie, po prawej stronie szosy, tuż przy wyjeździe ze wsi w stronę Oleszyc (na mapie Google umieściłem tam znacznik).

DSC02361.jpg
Cmentarz z I wojny światowej w Nowej Grobli (fot. Paweł Rydzewski)

Wielką groblą, której wieś zawdzięcza nazwę – obecnie przebiega szosa. Tą szosą będziemy dalej podążać na południe, podziwiając rozległe łąki po lewej, które w przeszłości pokrywał wspomniany wyżej staw z wyspami. Przejeżdżamy most na starorzeczu i drugi na Lubaczówce. Za mostem na Lubaczówce – rozwidlenie dróg, na którym skręcamy w lewo.

Na kolejnym skrzyżowaniu podążamy główną trasą w prawo lub (jako wycieczka boczna) w drogę prowadzącą w lewo, w kierunku Bihali.

Wycieczka boczna do wsi Bihale (2 km)

Krótka wycieczka boczna do wsi Bihale, o pierwotnym brzmieniu „Biehale”. Wieś wzmiankowana była już w roku 1578. Na początku lat 80. XVI w. przy istniejącej wsi lokowano na surowym korzeniu nową osadę, która nie wyodrębniła się z macierzystej wsi. Początkowo miejscowość pozostawała w składzie starostwa lubaczowskiego. Przed roku rokiem 1609, staraniem ks. Stanisława Siecińskiego, sekretarza króla Zygmunta III, proboszcza lubaczowskiego, późniejszego biskupa przemyskiego, wieś włączona została do uposażenia parafii łacińskiej w Lubaczowie, a następnie na stałe do klucza łukawieckiego dóbr biskupstwa przemyskiego.

Miejscowość była zrujnowana w 1629 roku podczas najazdu Tatarów i wyniszczona podczas walk polsko-ukraińskich w latach 1944-1947. We wsi od XVI w. istniała karczma, w XVII w. funkcjonował młyn, a w XVIII w. – niewielki folwark. 

Wieś położona jest na wysoczyźnie opadającej w dolinę Lubaczówki. Niegdyś w typie łańcuchówki z zabudowaniami rozmieszczonymi po obydwu stronach drogi wiejskiej, która przecięta była w połowie lokalnym traktem wiodącym z Radymna do Lubaczowa. Po bokach osady rozmieszczone były części i przysiółki: Czerniawka, Hlinki, Sople. W centrum wsi usytuowana jest dawna cerkiew, p.w. Opieki NMP, obecnie kościół rzymskokatolicki, p.w. Opieki MB Uzdrowienia Chorych.

Dawny zespół cerkiewny zajmuje owalne wzgórze, zapewne sztucznie usypane, ujęte od północnego – zachodu i południa przez drogi wiejskie, z których zachodnia stanowiła niegdyś główny szlak, przesunięty obecnie nieco na północ.

P4260011.jpg
Dawna cerkiew w Bihalach (fot. Paweł Rydzewski)

Pierwsza cerkiew była wzniesiona prawdopodobnie w końcu XVI w. przez nieznaną bliżej „Panią Jaroszyńską”, dziedziczkę wsi. Na początku XIX w. świątynia była już w bardzo złym stanie i zagrażała bezpieczeństwu wiernych. Starania parocha o dokonanie remontu nie przyniosły jednak rezultatu. W 1821 roku budowla uległa spaleniu. W tym samym roku powstała obecnie istniejąca cerkiew, którą postawił na miejscu poprzedniej, na wzór starej cerkwi w Szczutkowie, gospodarz z Bihal, Ilko Pochodaj. Jak podaje Karol Notz, zbudował on cerkiew „bez planu (…), sam był inżynierem, budowniczym, majstrem i robotnikiem”. Do budowy wykorzystano materiał dostarczony przez kolatora, bp. Antoniego Gołaszewskiego. Prace nad wykończeniem cerkwi przeciągnęły się do połowy XIX w. Po 1825 roku zbudowano kopułę, a w roku 1843 zdołano pobić dachy nowymi gontami. W 1872 roku wnętrze pokryto polichromią. Rok wykonania polichromii w formie malowanej inskrypcji widniał jeszcze w 1928 roku, w babińcu, pod chórem.

Na przełomie XIX i XX w. rozbudowano świątynię: nawę rozszerzono o dwa ramiona, wzniesiono babiniec i zakrystię oraz powiększono skarbczyk. Kolejny remont przeprowadzono w 1928, z funduszy parafian. Po roku 1946 świątynia została przejęta na kaplicę filialną parafii rzymskokatolickiej w Łukawcu. W roku 1964 z inicjatywy proboszcza łukawieckiego „odmalowano” polichromię. W tym samym roku zaliczono obiekt do czwartej grupy zabytków. W związku z erygowaniem samodzielnej parafii, dokonano w latach 1978-1979 gruntownego odnowienia budowli. 

Obecna cerkiew wzniesiona jest z drewna sosnowego, w konstrukcji zrębowej, z podwaliną na kamiennej podmurówce. Zbudowana jest na rzucie krzyża łacińskiego z zachowaniem trójdzielności: nawa prostokątna, ustawiona poprzecznie w stosunku do osi podłużnej, prezbiterium kwadratowe i nieznacznie niższe, dwie prostokątne zakrystie, równej długości z prezbiterium, babiniec na przedłużeniu nawy, równy jej wysokością. Wnętrze w całości obite jest boazerią. Niegdyś wewnątrz znajdowały się napisy cyrylicą: na nadprożu otworu wejściowego do zakrystii wycięta data „1821”, w babińcu, pod chórem malowany napis z datą „1872” i nazwiskiem ks. Michała Kokurewicza.

Nad kopułą nawy pseudolatarnia w formie wieżyczki. Nad prezbiterium, babińcem, bocznymi ramionami przy nawie i przedsionkiem dachy dwuspadowe z szerokimi okapami, nad zakrystiami dachy pulpitowe. Kopuła oraz dachy kryte niegdyś gontem, obecnie blachą.

Pierwsza znana dzwonnica występowała nad babińcem pierwotnej cerkwi. Ostatnio istniejąca budowla, łącząca funkcje bramy, powstała równocześnie z cerkwią w roku 1821. Przed rokiem 1977 została rozebrana. W XVIII w. istniały trzy dzwony, w końcu tego w. już pięć. Na początku XIX w. funkcjonowały ponownie trzy dzwony, z których dwa pochodziły z roku 1680 i 1735. Część dzwonów zostało zarekwirowanych przez wojska austrowęgierskie podczas I wojny. Z Bihali powracamy do ostatniego skrzyżowania i jedziemy prosto, w stronę Czerniawki. 

Między Bihalami i następną wsią – Czerniawką, przebiega granica powiatu lubaczowskiego, a więc pewien fragment trasy wychodzi poza obszar tradycyjnie zaliczany do ziemi lubaczowskiej. Jednak granice administracyjne ulegają zmianie (np. Nowa Grobla należała kiedyś do powiatu jarosławskiego, a obecnie – do lubaczowskiego) – dla turysty istotne jest poznanie, a nie sztywne trzymanie się granic.

Za Czerniawką (niewielka wieś rozlokowana na dużej leśnej polanie), pod lasem – znajduje się leśniczówka (21 km). Stąd możemy udać się zaplanowaną trasą przez Tuchlę i obydwie Kobylnice do Wielkich Oczu (wariant sugerowany) lub też – jeżeli ktoś dobrze zna te miejscowości lub chce skrócić trasę – można przeciąć cały las kobylnicki dojeżdżając krótszą nieco drogą od razu do szosy prowadzącej z Wielkich Oczu do Lubaczowa na odcinku między Wielkimi Oczami i Łukawcem. Turyści zainteresowani tym wariantem, powinni skręcić w drogę (GPS 50°02.830’; 22°59.700’) prowadzącą tuż obok leśniczówki w las, w kierunku wschodnim. Czeka ich ok. 12 km ciągłej jazdy przez las. Tego typu tras jest niewiele w całym regionie, jedynie Lasy Sieniawskie mogą się pochwalić podobnymi. Droga jest wąska, utwardzona, znakomita zwłaszcza dla turystów rowerowych.

Zgodnie z zasadniczym planem trasy, mijamy leśniczówkę po lewej i jedziemy dalej lokalną drogą asfaltową na południe. Na polu, po prawej, wyraźnie zaznaczający się w terenie wał porośnięty sosnami. Jest to nasyp dawnej linii kolejowej, zbudowanej przez Rosjan w latach 1940 – 1941, prowadzącej od mostu na Lubaczówce w rejonie Nowej Grobli, do Woli Arłamowskiej (według innej wersji – do Mościsk) na Ukrainie. Linia ta została wkrótce rozebrana po wybudowaniu. Nasyp przecina drogę, którą jedziemy, tuż obok cmentarza. Idąc w lewo, wzdłuż torów, po 200 m doszlibyśmy do niewielkiego wiaduktu kolejowego (GPS 50°02.475’; 22°59.646’). 

Wkrótce docieramy do skrzyżowania, przy pierwszych zabudowaniach Miękisza Nowego. Tu skręcamy w lewo, by wkrótce dotrzeć do niewielkiej wsi Górne (Hirne). Na skrzyżowaniu we wsi – kolejny skręt, tym razem w prawo, w kierunku Tuchli. Wieś jest punktem wyjścia dwóch interesujących wycieczek bocznych.

Wycieczka boczna do kolejowego mostu na Szkle (6.3 km)

Celem jest obejrzenie pozostałości dawnej linii kolejowej, biegnącej od mostu kolejowego w Nowej Grobli, do Mościsk (na Ukrainie). Linia została zbudowana przez Rosjan w latach 1940 – 1941. Niektóre źródła podają, iż wkrótce potem została rozebrana. Jednak naoczny świadek zapewnia, iż linia była rozbierana jeszcze w latach 50. XX w. 

Na skrzyżowaniu dróg w centrum Tuchli, jedziemy drogą asfaltową na wprost, w kierunku południowym. Po ok. 650 m naszą drogę przecina droga utwardzona. Jest to nasyp dawnej linii kolejowej. W pobliżu, po prawej – widoczny niewielki most kolejowy. My skręcamy jednak w lewo. Wkrótce, tuż przy drodze widoczne są kolejne pozostałości dawnej linii.

IMG_4520.jpg
Przyczółki mostu dawnej linii kolejowej (fot. Paweł Rydzewski)

Poruszamy się już teraz drogą polną, by po ok. 3 km (licząc od ostatniego skrzyżowania) dotrzeć do mostu kolejowego na rzece Szkło (GPS 49°59.516’; 23°01.516’). Ostatni odcinek trasy jest bardzo atrakcyjny: po wyjeździe z lasu otwiera się widok na rozległe łąki, natomiast my jedziemy nasypem dawnej linii, wyniesionym kilka metrów nad otaczający teren.

IMG_4495.jpg
Pozostałości mostu kolejowego na Szkle (fot. Paweł Rydzewski)

Na moście zachowały się metalowe konstrukcje łączące obydwa brzegi oraz betonowe przyczółki. Miejsce ma szczególny, niepowtarzalny klimat. Do Tuchli wracamy tą samą drogą. Na skrzyżowaniu – skręcamy w prawo.

Wycieczka boczna do cerkwi w Starym Miękiszu (7.2 km)

Na skrzyżowaniu dróg w centrum Tuchli, skręcamy w prawo, na zachód. Po ok. 3.6 km docieramy rozwidlenia dróg w Starym Miękiszu. Najstarsza wzmianka o wsi pochodzi z 1468 roku Pierwszymi właścicielami byli Marcin i Andrzej z Miękisza, którzy z czasem zaczęli się posługiwać nazwiskiem Miękiski. W końcu XVI w. obok Starego Miękisza lokowano Nowy Miękisz, ówcześnie nazywany Wolą Miękiską. W końcu XIX w. właścicielami Starego Miękisza byli Władysław Younga i Stefan Zamoyski. W latach 1905 – 1939 wieś stanowiła własność Zofii Zajączkowskiej. 

Na niewielkim pagórku znajduje się drewniana cerkiew (GPS 50°01.398’; 22°57.336’) pw. Przeświętej Bogurodzicy, wzniesiona w 1801 roku, rozbudowywana w latach 1803 i 1885, odnowiona w 1921 roku Remont kapitalny cerkiew przeszła w 1925 roku Obecnie nieużytkowana, popada w ruinę. Świątynia na konstrukcję zrębową. Nawa nakryta jest kopułą, prezbiterium, babiniec, zakrystia i kruchta posiadają dachy. Część wyposażenia cerkwi udało się uratować (znajduje się w Dziale Sztuki Cerkiewnej Muzeum Zamku w Łańcucie). Przy cerkwi znajdują się nagrobki dawnych właścicieli. Po obejrzeniu cerkwi wracamy do Tuchli tą samą drogą, którą przybyliśmy. Na skrzyżowaniu – jedziemy prosto, na wschód.

P8090153.jpg
Cerkiew w Starym Miękiszu (fot. Paweł Rydzewski)

Na skrzyżowaniu w centrum Tuchli (25 km) kierujemy się na wschód. Po ok. 1 km od ostatnich zabudowań wsi – rozwidlenie dróg, na którym wybieramy drogę w lewo (od tego miejsca wracamy w granice powiatu lubaczowskiego), prowadzącą do wsi Potok Jaworowski, dawniej osady niemieckiej Fehlbach, założonej po roku 1783. We wsi – kościół p.w. Św. Trójcy, murowany, wzniesiony w 1913 roku. W „Katalogu zabytków” z 1959 roku znajdujemy informację, iż wewnątrz znajdują się obrazy olejne z XVIII w.: dwa malowane na płótnie (Adoracja Dzieciątka oraz Adoracja Krzyża św.), jeden na desce (św. Jan Nepomucen). Przejeżdżamy przez wieś (nie skręcamy w drogę biegnącą przy kościele w prawo). Po 1.2 km zauważamy polną drogę z lewej. Warto skręcić w tę drogę, by po ok. 150 m dotrzeć do ładnej, murowanej kapliczki (GPS 50°01.318’; 23°04.364’). Po dalszych ok. 800 m. – po lewej, w odległości ok. 50 m – bunkier „linii Mołotowa” – duża rzadkość na tym terenie. 

Według T. Berezy, P. Chmielowca i J. Grechuty, w latach 1940 – 1941, Rosjanie podjęli na tym terenie budowę dużego węzła obrony, z fortyfikacjami stałymi. W jego skład miał wejść punkt oporu „Kobylnica Ruska”, którego przynależność taktyczna do dzisiaj nie została ostatecznie wyjaśniona. Do wybuchu wojny w tym punkcie oporu, z 16 zaplanowanych schronów ukończono w stanie surowym dwa. Jeden schron znajduje się właśnie przed nami, drugi bunkier a właściwie tylko głęboki wykop pod planowany bunkier, leży we wsi na wzgórzu przy drodze do Wielkich Oczu, porośnięty wysokimi drzewami.

Wracamy do szosy, którą przecinamy jadąc na wprost i obok zabudowań leśniczówki udajemy się na południe, do Kobylnicy Ruskiej.

Po niespełna 200 m dojeżdżamy do centrum Kobylnicy Ruskiej (32 km) i skręcamy w lewo, by po ok. 450 m dotrzeć do starodrzewia rosnącego wokół cerkwiska, na którego terenie wyróżnia się wysoki krzyż drewniany (GPS 50°01.000’; 23°04.778’).

Kobylnica Ruska

Pierwotna nazwa wsi „Kobylnica” (Kobelnica, Kobilnica), w XVI w. przybrała dodatkowe określenie – „Ruska”. Nazwy miejscowości czy obiektów fizjograficznych wywodzące się od wyrazu „kobyła”, są bardzo rozpowszechnione na obszarze całej Słowiańszczyzny. Obydwie lubaczowskie Kobylnice – Ruska i Wołoska, które jeszcze w 1507 roku występują jako „Kobylnica dwoja”, w ciągu XVI w., wraz ze zaznaczającymi się różnicami prawnymi i być może etnicznymi, stopniowo zaczynają się wyodrębniać, także poprzez powstanie dodatkowych określeń przy pierwszym, jednakowo brzmiącym członie nazwy. Miejscowości te są jednocześnie typowymi przykładami osad, których nazwy świadczą o dawnych procesach osadniczych rozwijających się na terenie Rzeczypospolitej w XV-XVI w. (tzw. kolonizacja wołoska). 

Według Stanisława Barana, pierwsza wzmianka o Kobylnicy pojawiła się w 1425 roku. Określenie „Ruska” funkcjonowała od w. XVI. Wprowadzenie osadnictwa wołoskiego do Kobylnicy musiało nastąpić jakiś czas przed 1507 roku W 1507 roku obydwie Kobylnice – Ruska i Wołoska występowały jako „Kobylnica dwoja”. Prawna dwoistość obu osad – Kobylnicy Wołoskiej i Ruskiej – i ich bezpośrednie sąsiedztwo pozwala domyślać się przebiegu następującego procesu: obok starej wsi, pozostawionej na rodzimym prawie osadniczym lokowano nową osadę, z użyciem prawa wołoskiego, a może i żywiołu wołoskiego. 

Do roku 1462 była to dziedzina książąt mazowieckich, następnie pozostawała w dobrach królewskich starostwa lubaczowskiego. Na krótko w latach 1549-1566 stanowiła lenno Mikołaja Tarły, chorążego przemyskiego, później ponownie była wsią królewską. Od początku XIX w. była już własnością prywatną. Ostatnim właścicielem (od 1928 roku) był Franz Pawlik.

Osada była spustoszona przez najazdy tatarskie przed rokiem 1546 oraz w roku 1621. W pierwszej połowie XVII w. objęta zaburzeniami społeczno-ekonomicznymi: chłopi kobylniccy często udawali się do króla Zygmunta III z pisemnymi skargami na służbę starościńską, która zmuszała włościan, niekiedy przy użyciu siły, do niemal codziennej pańszczyzny, nadmiernych danin i do odbywania dalekich podwód.

Wieś była częściowo spalona w 1915 roku, podczas intensywnych walk między wojskami austro-węgierskimi i rosyjskimi, toczonych wokół Wielkich Oczu w czerwcu 1915 roku. Kobylnica Ruska została zniszczona i spacyfikowana w trakcie walk polsko-ukraińskich na wiosnę 1945 roku. W wyniku akcji pacyfikacyjnej, przeprowadzonej przez 2 Samodzielny Batalion Operacyjny Wojsk Wewnętrznych przeciwko oddziałom UPA, zginęło ok. 30. cywilnych mieszkańców wsi.

W XVI w., obok włościan we wsi mieszkali liczni bartnicy oraz młynarze, cieśla i smolarz. W tym czasie istniały także stawy hodowlane. Szczególnie korzystne warunki istniejące w Kobylnicy Ruskiej do zakładania stawów dostrzegł już w połowie XVI w. Mikołaj Tarło. Od XVII w. funkcjonowały dwie karczmy.

W 1921 roku ludność osiągnęła stan 1350 osób. Niegdyś była to rozległa osada: na jej gruntach w końcu XV w. powstała Kobylnica Wołoska. W XVI w. przedsięwzięto nieudane próby lokacji miasta Tarłowiec i wsi Wola Kobylnicka przez Mikołaja Tarło. W 10 lat, po pierwszym rozbiorze Polski na obszarze terytorialnym Kobylnicy Ruskiej od zachodu założono kolonię niemiecką Fehlbach, obecnie Potok Jaworowski. Miejscowość położona jest w szerokiej dolinie ograniczonej niewielkimi wzgórzami, między potokami Łazanka i Horodysko.

Wieś zbudowana jest w typie łańcuchówki, dawniej z kilkoma częściami i przysiółkami: Budy, Fedek, Kamienisko, Rotysko, Stawki. Przez wieś przebiegała niegdyś odnoga szlaku prowadzącego z Jaworowa przez Wielkie Oczy do Jarosławia. W centrum wsi – skrzyżowanie dróg (GPS 50°01.242’; 23°04.420’), z których prowadząca w lewo, przecina duży kompleks leśny położony na północ od wsi i doprowadza do Łukawca, obok zabudowań byłego PGR, przecinając prostopadle drogę utwardzoną wiodącą od leśniczówki w Czerniawce (opisany wyżej skrót do szosy Wielkie Oczy – Łukawiec).

We wschodniej części osady istniała cerkiew, p.w. św. Dymitra. Dawny zespół cerkiewny zlokalizowany był na nizinnym, lekko podmokłym terenie, przy wschodnim krańcu wsi, na południe od lokalnej drogi łączącej wieś z Kobylnicą Wołoską. Ostatnia cerkiew była orientowana, usytuowana na miejscu poprzednich, w centrum niewielkiego obszaru, wyznaczonego obecnie przez wieniec starodrzewia

Budowla cerkiewna wzmiankowana była w 1531 roku. Trudno powiedzieć, czy istniejąca na początku XVI w. cerkiew była pierwszą, czy którąś z kolejnych w dziejach parochii. Kolejna wzniesiona była w roku 1634. Przedostatnia cerkiew postawiona została sumptem gromady wiejskiej w 1705 roku, zapewne z wykorzystaniem elementów wcześniejszego obiektu. Gruntowną przebudowę budowli przeprowadzono w roku 1911. W tym czasie znacznie ją powiększono przez przybudowanie nowego, większego babińca i dwóch zakrystii. Odnowiony obiekt został spalony podczas działań wojennych w czerwcu 1915 roku. Ostatnio istniejąca cerkiew drewniana wzniesiona była staraniem parafian na miejscu poprzedniej w latach 1921-1922, poświęcona rok później. W 1942 roku została osadzona na murowanych fundamentach. Po 1945 przejęta na Skarb Państwa i zdewastowana. Do 1956 roku została rozebrana na materiał, który podobno był użyty do budowy stodoły w jednej wsi pod Radymnem. Budynek ten miał spłonąć od uderzenia pioruna wkrótce po wzniesieniu.

Cerkiew wzniesiona była w konstrukcji zrębowej, początkowo na dębowych peckach, później na murowanym fundamencie. Rozplanowana była na rzucie zbliżonym do krzyża łacińskiego z zachowaniem trójdzielności: kwadratowa nawa, babiniec równy szerokością i długością nawie, przy nim niewielki ganek. Prezbiterium węższe od nawy, z dwiema zakrystiami. Nawa przekryta kopułą, pozostałe pomieszczenia nakryte były zapewne sklepieniami i sufitami, które pokrywała polichromia. Dachy i kopuła pobite blachą.

Teren wokół miejsca po cerkwi otoczony jest wieńcem lip, z których większość zasadzono na początku lat 20. XX w. Na placu cerkiewnym znajdują się dwa drewniane krzyże: postawiony w 1938, w rocznicę 950-lecia Chrztu Rusi oraz krzyż upamiętniający misje z 1936 roku.

W zachodniej części wsi, w ogrodzie towarzyszącym zabudowaniom plebańskim, przy drodze wiejskiej, znajdowała się kaplica liturgiczna. Wzniesiona „ku wygodzie parocha i wiernych” w 1925 roku, z inicjatywy ks. Symeona Czyczyłowicza. Właściwy zespół cerkiewny znajdował się prawie kilometr od plebanii, na przeciwległym końcu wsi, dlatego też zaawansowany wiekiem, wieloletni paroch ks. Czyczyłowicz wystarał się o zgodę na wzniesienie niewielkiej kaplicy. Po roku 1947 została rozebrana.

Z Kobylnicy Ruskiej zmierzamy teraz na wschód, do pobliskiej Kobylnicy Wołoskiej, skręcając w prawo na skrzyżowaniu dróg we wschodniej części wsi. Mijamy po prawej cmentarz i docieramy do centrum Kobylnicy Wołoskiej (35 km).

Kobylnica Wołoska

Nazwa związana jest z charakterem pierwotnego osadnictwa. Wieś założona została w XV w. na prawie wołoskim, przy wcześniej istniejącej osadzie Kobylnica (zwana później Ruską), poświadczona źródłowo w roku 1507.

W okresie I Rzeczypospolitej pozostawała w obrębie starostwa lubaczowskiego, okresowo – w rękach Mikołaja Tarły, chorążego przemyskiego, a około roku 1667 w składzie dzierżawy Lipowiec. Po 1778 roku znajdowała się w tzw. ekonomii lubaczowskiej. Tutejszy folwark droga koligacji rodzinnych dostał się w ręce niegdyś szlacheckiego, ormianskiego rodu Eminowiczow, której ostatnim właścicielem był Mieczysław Eminowicz, dworek i budynki gospodarcze doszczętnie zniszczone.

kobylnica_woloska.jpg
Kobylnica Wołoska na mapie katastralnej z 1845 roku

Miejscowość wyniszczona przez Tatarów przed rokiem 1546 (Mikołaj Tarło otrzymał wówczas wójtostwo w Kobylnicy Wołoskiej w celu odnowienia osadnictwa po najeździe tatarskim). W trakcie kolejnej napaści, w 1621 roku, ordyńcy porwali w jasyr kilkoro mieszkańców wsi. Podobnie jak Kobylnica Ruska, osada ucierpiała także podczas niepokojów społeczno-ekonomicznych w pierwszej połowie XVII w. oraz zmagań polsko-ukraińskich w okresie 1944-1947 (w lasach kobylnickich działała sotnia UPA, dowodzona przez Hrihorija Łewko, ps. „Kruk”, którego Kobylnica Wołoska była rodzinną wsią). 

Już w XVI w. w Kobylnicy Wołoskiej istniał młyn i kużnia, a od XVII w. – karczmy oraz niewielkie stawy hodowlane. Kobylnica Wołoska, osada genetycznie młodsza od Kobylnicy Ruskiej, stopniowo dorównywała tej ostatniej pod względem liczby ludności, by na koniec ją przerosnąć. W 1921 roku liczba ludności wzrosła do 1454 osób.

Wieś rozłożona w dolinie potoku Łazanka, prawobrzeżnego dopływu Szkła, niegdyś przy trakcie łączącym Jaworów z Jarosławiem. W skład osady drogą korczunku weszły liczne przysiółki i grupy domów, z których najważniejsze to: Chomaki, Geregi, Hryckowe, Podłozy, Romaki (Romanki), Szczeble, Mielniki.

W centrum wsi, kilkaset metrów na południowy – wschód od skrzyżowania dróg, znajduje się dawna cerkiew, p.w., św. Dymitra i Jozafata, obecnie świątynia rzymskokatolicka i greckokatolicka (od 1992 roku odprawiane są również nabożeństwa w obrządku wschodnim).

Dawny zespół cerkiewny zajmował szczyt znacznego wzgórza, zapewne sztucznie nadsypanego, położonego na terenie podmokłym, na prawym brzegu potoku Łazanka. Cerkiew stała w centralnym punkcie owalnego placu, obwiedzionego parkanem z bramką, obok której znajdowała się dzwonnica. 

P3100033.jpg
Dawna cerkiew w Kobylnicy Wołoskiej (fot. Paweł Rydzewski)

Według podania, pierwsza cerkiew miała być wzniesiona przez kupca wołoskiego jako wotum za uratowanie życia. Kupiec wołoski pędząc woły z Rusi zatrzymał się na krótki popas na terenie późniejszej wsi, gdzie został zaskoczony nagłą burzą, połączoną z ulewą. W cudowny sposób zdołał jednak uratować życie i majątek, chroniąc się przed powstałą powodzią na wyniosłym wzgórzu. Według innej wersji, Wołoch został szczęśliwie uratowany od napaści rozbójników. W podzięce wzniósł pierwszą cerkiew, którą okoliczna ludność nazwała „wołoską”. Nazwa świątyni przeszła później na osadę rozwijającą się u jej stóp. 

Pierwsza cerkiew wzmiankowana była w 1531 roku, zaś ostatnia budowla drewniana postawiona była przez gromadę wiejską w roku 1666 i poświęcona przez Ulryka Werduna w 1670 roku, wzniesiona była z „miękkiego” drewna, założona na planie trójdzielnym: nawa na rzucie kwadratu, wysoka. Prezbiterium prostokątne, węższe i niższe, babiniec zapewne prostokątny, zbliżony rozmiarami do prezbiterium. Nawa przekryta była kopułą zrębową, nad prezbiterium i zapewne nad babińcem występował dach dwuspadowy. Na nadprożu znajdował się wycięty napis z rokiem budowy: „1666”. Dachy, zadaszenie oraz dolna część kopuły nad nawą pobite były gontami. Od roku 1838 ośmioboczny dach kopuły posiadał pokrycie blaszane.

Wskutek przypadkowego pożaru spłonęła na wiosnę 1922 roku. Rok później na jej miejscu wzniesiono obecnie istniejącą, murowaną cerkiew, obwiedzioną wieńcem starodrzewia, głównie lipami. W latach 90. XX w. i na początku XXI w. przeprowadzono prace remontowe (naprawa pokrycia dachu, szklenie okien, rekonstrukcja drzwi, remont elewacji, wymiana drzwi zewnętrznych) ze środków własnych parafii oraz Funduszu Kościelnego.

Przy zachodniej elewacji obecnej świątyni rozmieszczono pamiątkowe krzyże. Dawne zabudowania plebańskie usytuowane są na północ od wzgórza cerkiewnego.

W tym miejscu można udać się na nieco dłuższą wycieczkę boczną w celu obejrzenia zabytkowych drewnianych cerkwi w Młynach i Chotyńcu.

Wycieczka boczna do cerkwi w Młynach i Chotyńcu (32 km)

Spod cerkwi w Kobylnicy Wołoskiej podążamy w kierunku Korczowej, a więc na wschód i wkrótce na południe (wjeżdżamy na teren powiatu jarosławskiego). Po ok. 6 km dojeżdżamy do szosy prowadzącej z Radymna do przejścia granicznego w Korczowej – i skręcamy w prawo. Dalej jedziemy główną szosą ok. 4.7 km na zachód. Tu skręcamy w boczną, utwardzoną drogę (GPS 49°58.263’; 23°02.000’) odbiegającą w prawo, na północ. Po przebyciu ok. 900 m docieramy do cerkwi w Młynach (GPS 49°58.718’; 23°02.279’). Można tu dojechać także lepszą drogą (omijając odcinek drogi utwardzonej) – w tym celu trzeba z głównej szosy skręcić wcześniej w prawo, po przejechaniu nie 4.7 km, ale niecałych 3 km. Wąska asfaltowa droga wiedzie początkowo na północ (ok. 700 m), a następnie skręca w lewo, na północny – zachód. Po ok. 2 km również dotrzemy do cerkwi, trzeba jednak uważać aby nie zboczyć w którąś z bocznych dróg.

Cerkiew p.w. Opieki NMP Młynach została wzniesiona w 1740 roku. Świątynia została uszkodzona podczas I wojny światowej, a następnie (w 1916 roku) odbudowana. W latach 70. XX w. była wyremontowana i przebudowana. Konstrukcja ścian – wieńcowa. Nawa posiada ośmioboczną kopułę, pozostałe pomieszczenia kryte są dachami dwuspadowymi. Cerkiew jest dwudzielna, zbudowana na planie prostokąta. Nawy mają ściany ozdobione figuralno – ornamentalną polichromią. W cerkwi znajduje się ikonostas z XVII-XVIII w. i ołtarze boczne z XVIII w. W roku 2002 przeprowadzono prace mające na celu wzmocnienie konstrukcyjne obiektu, zaś w latach 2005 – 2006 przeprowadzono gruntowny remont świątyni.

P9010016.jpg
Cerkiew w Młynach (fot. Paweł Rydzewski)

Po obejrzeniu cerkwi wracamy do głównej szosy wiodącą na południe drogą utwardzoną i skręcamy w prawo. Po ok. 2 km jazdy główną szosą – skręt w lewo, w kierunku Chotyńca. 

Zainteresowanym dawną linią kolejową prowadzącą z Nowej Grobli do Woli Arłamowskiej, trzeba zwrócić uwagę, iż wcześniej – zaledwie po ok. 700 m od wyjazdu z drogi utwardzonej prowadzącej od cerkwi w Młynach do szosy głównej – szosa ta przetnie trasę tejże linii kolejowej (GPS 49°58.301’; 23°01.458’) (nie zachowały się tory). Dwa elementy są godne odnotowania: na polach po lewej widoczny będzie zarys nasypu, zaś w prawo – w las, odbiegać będzie droga leśna, którą podążając, po ok. 2 km dotarlibyśmy do opisanego wcześniej mostu kolejowego na Szkle – ale z drugiej strony niż w proponowanej wycieczce bocznej. Okolica – już po wyjściu z lasu, bliżej mostu – bardzo malownicza. Jeżeli nie mamy zamiaru iść 2 km do mostu, to warto chociaż zobaczyć pozostałości rampy kolejowej – tuż przy drodze leśnej – niedaleko od szosy. 

Skręciwszy w kierunku Chotyńca, jedziemy ok. 2.5 zniszczoną szosą (lepszy asfalt jest dopiero na końcu tego odcinka tarsy) na południe. We wsi, skręcamy w lewo – w wąską drogę asfaltową doprowadzającą w bezpośrednie sąsiedztwo cerkwi, malowniczo położonej na niewielkim pagórku, ukrytej w starodrzewiu (GPS 49°57.181’; 23°00.146’).

Budowę cerkwi p.w. Narodzenia NMP w Chotyńcu datuje się tradycyjnie na rok 1615, aczkolwiek data ta nie znajduje potwierdzenia w źródłach. Jednak opierając się na analizie architektonicznej, można przyjąć początek XVII w. jako prawdopodobny okres wzniesienia świątyni. Źródła dotyczące bezpośrednio cerkwi potwierdzają jej istnienie dopiero w 1671 roku W 1858 roku przeprowadzono remont kapitalny, zaś w 1925 roku – kontrowersyjną rozbudowę, która zmieniła w znacznym stopniu pierwotny wygląd cerkwi. Jest to cerkiew czwórdzielna (prezbiterium, nawa, babiniec, przedsionek), nakryta trzema kopułami, obita gontami i okolona sobotami. Świątynia wyróżnia się oryginalną sylwetką i należy do najstarszych obiektów tego typu w Polsce. 

P3231063.jpg
Cerkiew w Chotyńcu (fot. Paweł Rydzewski)

W latach 1991–1994 przeprowadzono kompleksową renowację świątyni, w trakcie której dokonano rekonstrukcji części elementów architektonicznych, zlikwidowanych w 1925 roku Prace podjęte w 2002 roku obejmowały głównie konserwację estetyczną, która wynikała z potrzeby plastycznego scalenia obiektu, nad którym pracowało w przeszłości kilka zespołów konserwatorskich. Dokonano także przeglądu technicznego świątyni. 

Wewnątrz zachowała się w części polichromia. Szczególnie interesującym malowidłem jest Sąd Ostateczny na południowej ścianie nawy (1735 roku), ikonostas i cudowna Ikona Matki Boskiej. 

Kończąc wycieczkę boczną, wracamy do Kobylnicy Wołoskiej tą samą drogą, którą przybyliśmy.

Spod cerkwi w Kobylnicy Wołoskiej wracamy do skrzyżowania dróg w centrum wsi i podążamy w prawo, na północ, by po ok. 1.8 km dotrzeć do szosy (GPS 50°01.115’; 23°06.620’) łączącej Kobylnicę Ruską z Wielkimi Oczami. 

Stąd pozostało już tylko kilka kilometrów do Wielkich Oczu. Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo i jedziemy na wschód. Przed Wielkimi Oczami, ładna kapliczka po lewej. Opis Wielkich Oczu przy trasie nr 1.

Z Wielkich Oczu wyjeżdżamy drogą główną prowadzącą na północ, w kierunku Lubaczowa. Za ostatnimi zabudowaniami wspinamy się na wzniesienie i wjeżdżamy do lasu. Wzniesienie to jest w gruncie rzeczy wydmą paraboliczną, o długości ok. 1 km. Obniżenie porośnięte młodym lasem po lewej jest tworem sztucznym, miejscem po dawnej żwirowni. Natomiast po prawej, w odległości ok. 130 m od szosy, znajduje się kulminacja wydmy (254 m n.p.m.) zwana Łysą Górą. W latach 80. na jej szczycie zbudowano drewnianą wieżę obserwacyjną dla celów przeciwpożarowych. Obecnie po wieży pozostał tylko betonowy fundament (GPS 50°02.358’; 23°09.235’). Łysa Góra wznosi się blisko 14 m nad otaczające ją od wschodu łąki. Jednak ok. 1 km na północ, w głębi lasu znajduje się wzniesienie (GPS 50°02.957’; 23°09.032’) wyższe (255.5 m n.p.m.) i bardziej strome, o większej wysokości względnej, sięgającej 17 m.

Zjeżdżamy szosą z wydmy. Z prawej – utwardzona droga prowadząca w głąb lasu, która doprowadza do drogi z Wólki Żmijowskiej do Cetyni. Jedziemy główną drogą w kierunku Łukawca. Jest to jedna z kilku dobrej jakości szos na ziemi lubaczowskiej, o bardzo małym, niekiedy wręcz znikomym ruchu pojazdów mechanicznych, co więcej – prowadząca przez duży kompleks leśny. Szczególnie piękne są odcinki wiodące przez stare drzewostany bukowe. Po przebyciu ok. 4.5 km licząc od centrum Wielkich Oczu – po prawej wzniesienie porośnięte suchym lasem sosnowym (256 m n.p.m.). Na zakręcie po lewej – dochodzi utwardzona droga (GPS 50°03.113’; 23°07.830’) zamknięta szlabanem. Jesteśmy w miejscu, do którego docierają turyści, który zdecydowali się na inną wersję jednego z odcinków wyprawy i skręcili na wschód przy leśniczówce w Czerniawce.

Wycieczka boczna do rezerwatu Moczary (4 km)

Skręcając we wspomnianą wyżej drogę (wąski asfalt), po ok. 2 km jazdy dotrzemy do skraju rezerwatu „Moczary”. Rezerwat o pow. 12.25 ha, położony jest w leśnictwie Łukawiec. Celem utworzenia rezerwatu jest zachowanie bogatego stanowiska czosnku siatkowatego Allium victorialis L. występującego w runie grądu subkontynentalnego. Obok będącego głównym przedmiotem ochrony czosnku siatkowatego w runie chronionego płatu występują gatunki górskie: groszek wschodniokarpacki (chroniony), żywiec gruczołowaty, trybula lśniąca, widłak wroniec, a także gatunki objęte ochroną ścisłą: śnieżyczka przebiśnieg, storczyk Fuchsa, kruszczyk siny, listera jajowata, gnieźnik leśny. Chroniona w rezerwacie populacja czosnku występuje na powierzchni ok. 4 ha i liczy co najmniej kilkadziesiąt tysięcy roślin.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Rezerwat Moczary (fot. Paweł Rydzewski)

Wracamy do szosy. Tuż obok – pomnik postawiony w 1967 roku, przez „społeczeństwo i ZBOWID powiatu lubaczowskiego” dla upamiętnienia bitwy stoczonej 29 czerwca 1944, w ramach drugiego etapu operacji Sturmwind, przez oddziały partyzanckie z niemiecką piechotą wspieraną lekkimi czołgami.

Przed Łukawcem, po prawej, za ścianą lasu – sporej wielkości kopalnia piasku. Do wsi wjeżdżamy mając po lewej duży cmentarz komunalny (49 km).

Łukawiec

Nazwa „Łukawiec” wiąże się z topografią terenu zajmowanego przez wieś, na terenie której występują podmokłe łąki, czyli inaczej „łęgi”. Wieś była osadzona w 1465 roku na gruntach Szczutkowa, z inicjatywy plebana lubaczowskiego Mikołaja Niedospolina, przez zasadźcę Piotra Wołocha (podobnie jak zasadźca, także pierwsi osadnicy mogli mieć rodowód wołoski). Do roku 1596 roku była to osada w beneficjum probostwa łacińskiego w Lubaczowie, następnie staraniem biskupa przemyskiego Wawrzyńca Goślickiego, za zgodą króla Zygmunta III, przyłączona do dóbr biskupstwa przemyskiego obrządku łacińskiego. Z czasem był to ośrodek tzw. klucza łukawieckiego włości biskupich. W roku 1790 na krótko zajęta i włączona do ekonomii lubaczowskiej, po czym do końca lat 30. XX w. ponownie w posiadaniu ordynariuszy przemyskich.

Wieś położona jest w dolinie niewielkiego potoku Łukawiec, lewobrzeżnego dopływu Lubaczówki, między wyniesieniami Babina Góra (238 m n.p.m.) i Uszana Góra (246 m n.p.m.) na północy oraz Lasowa Niwa (264 m n.p.m.) na południu. W centrum znajduje się miejsce styku lokalnych dróg, łączących wieś z Krowicą i traktu prowadzącego niegdyś z Jaworowa, obecnie z Wielkich Oczu, do Lubaczowa. Osada w typie łańcuchówki, złożona z kilku części i przysiółków: Bobczowa, Sydore, Tarnawskie, Wola, Zabuczyna, Zagrobla. Niegdyś w części Bobczowa istniał folwark z dworem dzierżawców majątku.

Między Łukawcem a Krowicą, Hruszowem i Żmijowiskami, istniała osada królewska Tarnowskie (Królówstaw), zapoczątkowana jeszcze w XV w., lokowana w roku 1543 przez Jana Tarnowskiego, hetmana wielkiego koronnego, starostę lubaczowskiego. Na terenie wsi funkcjonowały w XVI w.: cerkiew, karczma, a następnie folwark. Wieś po zmianach właścicieli i translokacji została zredukowana do roli folwarku i już w XVIII w. nie istniała.

W pierwszej połowie XVII w. Łukawiec przeżywał jeden z najtrudniejszych okresów w swych dziejach. Po tragicznym najeździe tatarskim w 1623 roku, bp Achacy Grochowski zdołał odbudować osadnictwo, ale za kolejnego właściciela bp. Adama Nowodworskiego, wieś znalazła się w rękach nieuczciwych dzierżawców, którzy nadmiernie eksploatując włościan doprowadzili do ich masowego zbiegostwa. Kłopoty z dzierżawcami nie ominęły wsi i jej właścicieli także w XVIII w. Ludność znacznie ucierpiała także podczas II wojny światowej i walk z UPA.

W XVI w. we wsi był młyn i stawy. Rozwój nastąpił w XIX w., wówczas przy folwarku na Bobczowej działała gorzelnia i mleczarnia, oprócz tego funkcjonowała cegielnia i trzy karczmy. W 1921 roku Łukawiec liczył 1735 mieszkańców.

W centrum wsi, po prawej – znajduje się kościół drewniany p.w. Trzech Króli, wybudowano w latach 1754-1756 staraniem biskupa przemyskiego Wacława Sierakowskiego. Kościół jest jednonawowy z węższym prezbiterium, w stylu skromnego baroku. Świątynia jest orientowana, zbudowana z modrzewiowych brusów na zrąb, wzmocniona dębowymi słupami, szalowana. Posiada trzy ołtarze snycerskiej roboty, barokowe. Polichromia z roku 1952 jest dziełem prof. M. Słońskiego. W głównym ołtarzu umieszczony był cudowny obraz Matki Bożej, przeniesiony z Tartakowa (na Ukrainie), stąd nazywany Tartakowskim. Obraz został koronowany przez Jana Pawła II w 1991 roku. Zachowana „Księga cudów i łask” informuje o 407 cudach zdziałanych za przyczyną Matki Bożej Tartakowskiej. W 1939 roku przed obrazem umieszczono ponad 300 wotów świadczących o otrzymanych łaskach.

lukawiec.jpg
Kościół w Łukawcu (fot. Paweł Rydzewski)

Kościół w latach 1974-1975 gruntownie odnowiono i wpisano do katalogu zabytków. Z czasem mały kościółek nie mieścił w sobie przybywających pielgrzymów, dlatego w latach 1983-1989 wybudowano nowy murowany kościół p.w. Królowej Polski, według projektu Henryka Stawickiego z Krakowa. Obecnie cudowny obraz Matki Bożej mieści się w nowej świątyni. Obok starego kościółka – oryginalna dzwonnica umieszczona między dwoma dorodnymi dębami, które stanowią element jej konstrukcji. W 2007 roku kościółek został odrestaurowany.

P1010051_.jpg
Dzwonnica przy starym kościele (fot. Paweł Rydzewski)

Za kościołem, pierwsza uliczka wiejska w lewo (w kierunku miejscowej agroturystyki) może nas doprowadzić (po ok. 1 km, już jako polna droga) do mało znanego cmentarza z czasów I wojny światowej. Trzeba cały czas podążać w kierunku południowo – zachodnim. Cmentarz (żołnierzy niemieckich) odnajdziemy po prawej, ok. 450 m od odgałęzienia drogi prowadzącej w lewo do gospodarstwa agroturystycznego (informacja i plan cmentarza – dzięki uprzejmości Pana Stanisława Barana). 

Niecałe 300 m dalej, za rozwidleniem dróg w centrum wsi, usytuowana jest dawna cerkiew, p.w. św. Dymitra Męczennika. Przeprowadzone badania archeologiczne określiły czas założenia cmentarza przycerkiewnego na trzecią ćwierć XVII w. Dlatego też można przypuszczać, iż pierwotna cerkiew, istniejąca we wsi zapewne już w końcu XVI w., musiała znajdować się w innym miejscu, być może w zachodniej – starszej części osady.

DSC00465.jpg
Cerkiew w Łukawcu (fot. Paweł Rydzewski)

Pierwsza cerkiew wzniesiona prawdopodobnie w drugiej połowie XVI w. Kolejna powstała zapewne w połowie XVII w. Obecna świątynia została zbudowana w 1701 roku, z fundacji gromady wiejskiej. Data wzniesienia obecnej cerkwi została upamiętniona na belce nadproża dawnego portalu, którą odnaleziono w futrynie drzwi zakrystii w 1990 roku.

Zasadniczą przebudowę świątyni przedsięwzięto w 1923 roku, za staraniem parocha bihalskiego i dziekana lubaczowskiego, ks. Omerlana Kotisa, z funduszy parafian. Na miejscu starego wzniesiono wówczas znacznie większy babiniec z kruchtą, do prezbiterium dobudowano zakrystię, dachy pobito blachą, ściany oszalowano deskami, które następnie pomalowano. Rozbudowana świątynia została poświęcona w 1924 roku. Na początku lat 40. XX w. wnętrze pokryto polichromią. Po roku 1947 świątynia została opuszczona. Na przełomie lat 50. i 60. okresowo wykorzystywana była do celów katechetycznych. W 1964 roku zaliczono ją do trzeciej grupy zabytków, niemniej w połowie lat 60. została przejęta na magazyn nawozów Gminnej Spółdzielni w Lubaczowie. W roku 1981 Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu podjął bezskuteczne starania o opuszczenie budowli przez dotychczasowego użytkownika i przywrócenie jej pierwotnego stanu. W 1986 roku podjął decyzję o wpisaniu obiektu do rejestru zabytków. Na początku 1987 roku pożar strawił zachodnią część świątyni, niszcząc chór, część sklepień i opalając ściany wewnątrz. W następnym roku z inicjatywy Społecznej Komisji Opieki nad Zabytkami Sztuki Cerkiewnej w Warszawie, podjęto starania o odbudowę świątyni w oparciu o fundusze państwowe. Wykonano szczegółową inwentaryzację pomiarową obiektu oraz opracowano projekt remontu. Po szeregu konsultacjach dokonano wyboru wariantu, który przewidywał rekonstrukcję cerkwi z odtworzeniem pierwotnego babińca, jednocześnie zdecydowano również o pozostawieniu zakrystii. Przed rozpoczęciem robót, w maju 1990 przeprowadzono sondażowe badania archeologiczne, mające na celu rozpoznanie otoczenia zabytku oraz określenie jego chronologii. Część prac wykonano, jednak z powodu braku funduszy roboty wykończeniowe przeciągnęły się do początku 1993.

O wyglądzie pierwotnych cerkwi nie posiadamy informacji. Świątynia istniejąca w XVII w. była nieco mniejszych rozmiarów w stosunku do współczesnej. Obecna budowla drewniana wzniesiona jest w konstrukcji zrębowej, podwalina osadzona na peckach i kamieniach granitowych pod węgłami. Cerkiew jest trójdzielna: nawa na rzucie kwadratu, prezbiterium niższe i węższe, prostokątne, prostokątna zakrystia. Babiniec również prostokątny, obszerny, równy szerokością i długością nawie, poprzedzony kruchtą. Nawa przekryta kopułą zrębową, nad prezbiterium sklepienie utworzone przez nachylenie belek zrębu, nad babińcem deskowe sklepienie o łuku dwuspadowym, w zakrystii strop płaski. 

Pierwsza znana dzwonnica występowała przy obecnej cerkwi w 1743 roku. Ostatni obiekt wzniesiono w 1842 roku kosztem gromady. W końcu lat 60. XX w. została rozebrana. Od XVIII w. do początków XX w. na dzwonnicy znajdowały się trzy dzwony, z których dwa pochodziły z roku 1700 i 1746. W latach 20. XX w. zakupiono dwa nowe dzwony. Przedostatnia dzwonnica postawiona była „na dwóch dylach”. Ostatnio istniejąca budowla została założona zapewne na planie zbliżonym do kwadratu, „do dołu zabudowana”, kryta gontami.

Teren wokół świątyni obsadzony jest wieńcem drzew, wśród których wyróżnia się okazały dąb, usytuowany w narożu placu. Pierwotnie zespół cerkiewny obwiedziony był parkanem. W 1994 roku, w ramach końcowej fazy prac przy odnowieniu cerkwi, postawiono drewniany parkan, w narożu ulokowano niewielką bramkę, przeniesioną z Kobylnicy Wołoskiej. 

Na rozwidleniu dróg w centrum Łukawca (przed cerkwią), skręcamy w prawo, w prostopadłą drogę boczną, wiodącą na północny – zachód. Przed nami wjazd na wzniesienie: pokonujemy różnicę 25 m wysokości na odcinku ok. 700 m. Teraz znajdujemy się na rozległej wierzchowinie, w pobliżu jej najwyższego punktu (241 m n.p.m; ok. 150 m z prawej). Możemy podziwiać rozległą panoramę – zwłaszcza zalesione wzgórza na południowym – wschodzie przypominają nieco Roztocze. 

Szeroką, lecz zniszczoną drogą utwardzoną zjeżdżamy w dolinę (różnica wysokości ok. 27 m na odcinku ok. 1.5 km). Po obu stronach drogi ciągną się malownicze łąki, przepiękne na wiosnę. Przed nami kolejny podjazd (tym razem zaledwie ok. 13 m, na odcinku ok. 1.2 km). Na końcu podjazdu, z prawej dołącza tzw. „droga gazownicza”, prowadząca do Wielkich Oczu. Dojeżdżamy do skrzyżowania dróg (GPS 50°06.314’; 23°08.789’). Z prawej – tłoczna gazu w Szczutkowie. Przed nami odcinek opisany w trasie nr 4. Ponieważ kierunek jazdy jest odwrotny bardzo zwięźle podany zostanie plan powrotu do Lubaczowa. 

Na skrzyżowaniu przy tłoczni gazu jedziemy prosto, w płytką dolinę, a następnie już we wsi Dąbrowa wspinamy się na wzniesienie. Na skrzyżowaniu dróg obok kościoła, skręcamy w lewo, w drogę główną. Mijamy Kornagi i zjeżdżamy po łagodnej pochyłości, u podstawy której nasza droga skręca w lewo. Stąd już tylko ok. 1 km od Ostrowca, przedmieścia Lubaczowa (55.5 km). Dalej jedziemy cały czas prosto, przejeżdżamy przez most na Lubaczówce i docieramy do skrzyżowania (GPS 50°09.377’; 23°07.450’) u stóp Konkatedry w Lubaczowie. Tu skręt w prawo i łukiem dojeżdżamy do kolejnego skrzyżowania, na którym jedziemy w lewo (ignorując ulicę dochodzącą po skosie z lewej), w szeroką, prostopadłą ul. Słowackiego, która doprowadza nas do stacji PKP, gdzie kończymy trasę (61 km). 

Literatura wykorzystana: Zdzisław Budzyński, Ludność pogranicza polsko-ruskiego w drugiej połowie XVIII w., t. 2 Przemyśl – Rzeszów 1993 – ludność ● Krzysztof Chłapowski, Helena Żytkiewicz (wyd.), Lustracja województw ruskiego, podolskiego i bełzkiego: 1564 – 1565. Cz. 2, Warszawa 2001 – lustracje dóbr ● Andrzej Janeczek, Osadnictwo pogranicza polsko-ruskiego. Województwo bełskie od schyłku XIV do początku XVII w., Warszawa 1993 – osadnictwo ● Maurycy Horn, Zaburzenia wiejskie w starostwie lubaczowskim w latach 1600-1648, Rocznik Lubaczowski, t. IX, 1962 – dzieje Szczutkowa ● Janusz Mazur, Opaka – wyłom w krajobrazie kulturowym, Spotkania z Zabytkami, 2004, nr 5 – cerkiew opacka po pożarze ● Janusz Mazur, Cerkwie drewniane w okolicach Lubaczowa, Lubaczów – Lublin 1997 (niepubl.) – dzieje miejscowości i cerkwi ● Grzegorz Rąkowski, Polska egzotyczna. Część druga, Pruszków 2000 – linia kolejowa z Nowej Grobli do Mościsk ● Juliusz Ross, Katalog zabytków sztuki w Polsce. Województwo rzeszowskie. Powiat lubaczowski, 1959, – zabytki ● Wojciech Sobocki, Drewniana architektura cerkiewna Małopolski Środkowej, zeszyt 1, powiat Jarosław, Kopenhaga bez daty wyd. – cerkwie w Starym Miękiszu, Młynach i Chotyńcu ● Albin Sroka, Sanktuarium MB Łaskawej w Łukawcu, Jarosław 1990 – kościół w Łukawcu ● Maciej Bogusz Stęczyński, Okolice Galicyi, Lwów 1847 – Opaka ● Grzegorz Szafran, Formy ochrony przyrody na terenie Nadleśnictwa Lubaczów, Lubaczów 2005 (niepubl.) – rezerwaty przyrody.

poludniowa.png
Trasa południowa

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu (autora niniejszej strony internetowej) jest działaniem nielegalnym.