Stanisław Gilowski

Pobudka

Gazeta Horyniecka nr 50 / opublikowane za zgodą wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu lub zdjęć bez zezwolenia jest zabronione.

Redakcja Gazety Horynieckiej dotarła do egzemplarza przedwojennego pisma wydawanego w Horyńcu w 1933 roku. Jest to „Pobudka”, tekst napisany przez Stanisława Gilowskiego. Jak autor sam o sobie pisze: strzelca, legionisty, więźnia politycznego, peowiaka i oficera Wojska Polskiego, który wyraził wolę, aby po śmierci zostać pochowanym w Horyńcu, obok pomnika Wolności (wkrótce na odnowionym mauzoleum wojskowym zostanie umieszczona pamiątkowa tablica m.in. z nazwiskami braci Gilowskich). „Pobudka” to „czasopismo poświęcone zagadnieniom społecznym i zdrojowi w Horyńcu”.  Publikujemy w Gazecie Horynieckiej pełną zawartość tego pisma, wydanego w formie sporej wielkości plakatu. O ile wiadomo, jest to pierwsza publikacja tego pisma we współczesnych mediach (red.).

W pamiętną noc sierpniową 1914roku, gdy każdy mężczyzna niewcielony do szeregów armji państw zaborczych, myślał tylko o najszybszej ucieczce w bezpieczne kąty — jak grom z jasnego nieba padł rozkaz Komendanta.

Rozkaz ten był dla większości społeczeństwa niezrozumiały w treści, chociaż był napisany po polsku i do pierwszych polskich żołnierzy, wyruszających w bój za polską sprawę — jednakże wkrótce stał się on zarzewiem licznych układów międzynarodowych i innych zabiegów dyplomatycznych, gdyż rozkaz ten został poparty zbrojnym czynem „szaleńców”.

A my ślepo posłuszni rozkazom Komendanta trwaliśmy do końca na każdej placówce, gdzie nas rzucił, gdyż wierzyliśmy nieugięcie w moc Jego ducha. Niejednokrotnie wyczerpani głodem i chłodem przemierzaliśmy nocami dziesiątki kilometrów, aby zmierzyć się z wrogiem—niejednokrotnie oczy nasze skutkiem przemęczenia były zalane krwią, a pot rzęsistemi strugami spływał po czole—niejednokrotnie w ciągu kilku godzin zabrakło między nami kilkunastu kolegów, którzy polegli śmiercią bohaterską na polu Chwały — niejednokrotnie jęki dochodzące z dala w pogwarze kul świadczyły, że giną tam inni koledzy u progu Zwycięstwa i niejednokrotnie też serce pękało nam z bólu na wieść o jakiemś niepowodzeniu sprawy polskiej.

Aż wreszcie zrozumiano nas — ale zrozumieli sprzymierzeńcy, podczas gdy większość własnego społeczeństwa trwała w głuchej apatji lub wręcz w wrogiem ustosunkowaniu się do wszelkich poczynań Komendanta. I wkrótce też zamknęły się za nami kraty więzień, gdyż staliśmy się niebezpieczni nie tylko dla sprzymierzeńców, ale także dla myślącej wówczas jak wrogowie i sprzymierzeńcy pewnej części społeczeństwa.

Jednakże Genjusz Komendanta nie pozwolił Mu całymi tygodniami zmróżyć powiek— a kazał myśleć o wszystkiem i wysyłać nowe wici po kraju. I zawrzała podziemna praca w P. O. W., do której zgłosili się bezzwłocznie wszyscy nie schwytani przez zaborców legjoniści — a więzień Magdeburga z za krat dawał rozkazy, aż do nadejścia historycznego dnia ogłoszenia Niepodległości Polski.

Na tem podłożu ideowem powstała Armja Polska, która pod wodzą Komendanta, osiągnęła największe w historji wojen zwycięstwo nad bolszewikami. Ale po chwilach górnych, nadeszły chwile chmurne. Po pobojowiskach i cmentarzach zaczęły krążyć hjeny i żerować na trupach. W bezczelny sposób starano się pomniejszyć zasługi Komendanta i jego podwładnych.

c.jpg
Por. Stanisław Gilowski z żona Marią Giedrojć i synem Witoldem

Cała plugawa zgraja różnego kalibru szubrawców, przekupionych łotrów i oszustów zaczęła Komendanta i nas „Piłsudczyków” nazywać: „warjatami”, „negalomanami”, „chamami” i t. d., oraz robić różne intrygi, aby jak najprędzej pozbyć się nas i wpędzić do grobu, a czynili to i czynią jedynie dla tego, że piszemy i mówimy każdemu w oczy prawdę — że każemy każdemu uczciwie pracować i wypełniać obowiązki obywatelskie względem Rzeczypospolitej Polskiej i biednych bliźnich, że nie pozwalamy na walki religijne i narodowościowe —że nie pozwalamy kraść pieniędzy skarbowych i publicznych—że nie pozwalamy na popełnianie nadużyć wszelkiego rodzaju—że nie pozwalamy na uprawnianie wyzysku—że nie pozwalamy na sianie zgnilizny moralnej, oraz — że dążymy do sprawiedliwego rozwiązania sprawy bezrobocia przez natychmiastowe zwolnienie z posad wszystkie bez wyjątku mężatki, a zastąpienie je mężczyznami, pannami i wdowami, posiadającemi równe kwalifikacje, a będącemi bez środków do życia i nie mającemi żadnego majątku.

Dzisiaj zaś w dniu tak uroczystym — my — według opinji przeciwników i ludzi podłych oraz złośliwych: „warjaci”, „megalomani”, „chamy” i t. d. wraz z oddanymi naszej idei licznymi zastępami ideowców wzywamy wszystkich do przestrzegania podanych powyżej zasad, w przeciwnym zaś razie wszelkie odchylenia od tych obowiązków obywatelskich tępić będziemy z całą bezwzględnością, do czego mamy pełne moralne prawo, gdyż pierwsi pod wodzą Komendanta rozpoczęliśmy zbrojną walkę o Niepodległość Polski i zakończyliśmy ją zwycięsko — i tak samo dzisiaj rozpoczynając nową walkę o Odrodzenie Ducha Narodu, niezłomną mamy nadzieję, że doprowadzimy ją do Zwycięstwa, gdyż mamy silną wolę, nie- , złomny hart oraz czyste ręce i sumienie — a następnie umiemy codziennie patrzeć śmierci w oczy, jak czyniliśmy to na rozlicznych polach bitew i w więzieniach.

A gdy nas zabraknie to ten moralny testament pozostawiamy w spuściźnie młodzieży wychowanej na przykładzie naszych czynów.

pobudka
„Pubudka” w formie plakatu
Kronika horyniecka

Portret Komendanta w poczekalni zdrojowej w Horyńcu

W pięknie urządzonej poczekalni zdrojowej w Horyńcu zawieszono niedawno portret Komendanta. Portret ten o olbrzymich rozmiarach, pochłaniający dużo płótna i farby robi bardzo niesmaczne wrażenie na osobach, które bliżej zetknęły się z Osobą Komendanta, gdyż twórca tego portretu zapewne nigdy nie widział na swoje oczy osoby umieszczonej na portrecie.Portret ten wsadzono do ramy, w której do niedawna widniał w pałacu horynieckim portret śp. cesarza Franciszka Józefa.Pożądanem byłoby, aby wystawiane na widok publiczny portrety i inne podobizny Komendanta nawet w poczekalniach ulegały najpierw jakiejś cenzurze co do tożsamości osoby a unikniemy szeregu zbytecznych komentarzy. 

Dom Ludowy im. Marszałka Piłsudskiego w Horyńcu

Zbiórka funduszów i materjałów budowlanych na dom ludowy im. Marszałka Piłsud­skiego w Horyńcu mimo usilnych starań komitetu budowy postępuje bardzo powoli, co świadczy o bardzo niskiem poczuciu obywatelskiem osób, które w pierwszym rzędzie po­winny czynem dawać dobry przykład.Jednakże mamy nadzieję, że znajdą się ludzie dobrej woli, którzy dzieło doprowadzą do końca, tem bardziej, że właścicielami Horyńca są synowie senatora B. B. p. Karłowskiego, który po wojnie nabył za bezcen olbrzymi majątek w Poznańskiem.

Szkoła powszechna w Horyńcu

Do licznych bolączek Horyńca należy brak należytego pomieszczenia dla uczącej się młodzieży.Skromny drewniany budynek, w którym zagnieździł się grzyb jest zabójczym dla zdrowia dzieci i nauczycielstwa.Przecież istnieją odpowiednie ustawy, które nakładają obowiązek na gminy i obszary dworskie rozwiązania tego zagadnienia…A u nas tymczasowo dużo mówi się o tem, a wykonanie odkłada się do następnego stulecia.

Wysadzanie dróg i aleji drzewami owocowemi

Dla celów wychowawczych wskazanem byłoby, aby wszystkie drogi i aleje w Horyńcu były wysadzane drzewkami owocowemi, a nie liściastemi, jak dotychczas.Do tej akcji możnaby użyć młodzież szkolną, polecając każdemu uczniowi i każdej uczennicy opiekę nad posadzonem przez siebie drzewkiem z zapewnieniem, że gdy podrosną, a drzewka pokryją się owocem — otrzymają w nagrodę zbiór plonu ze swego drzewka. 

Pogłoska o nowym wójcie

W związku z wejściem w życie krajowej ustawy samorządowej i mającą się odbyć wkrótce reorganizacją gminy oraz wyborami, kursują wieści, że kandydatem na wójta zbioro­wej gminy jest p. Dr. Wojakiewicz z Radróża.Naszem zdaniem, wójtem powinien zostać człowiek o Wysokiem poczuciu obywatel­skiem, nie posiadający na miejscu żadnych krewnych, gdyż wówczas dopiero wszelkie zagad­nienia zbiorowości będą traktowane bezinteresownie i sprawiedliwie.

Remont pomnika na grobie poległych bohaterów w Horyńcu

Piękny o dużym smaku artystycznym pomnik na grobie bohaterów w Horyńcu, wy­konany z piaskowca, skutkiem wpływów atmosferycznych uległ ostatnio znacznemu uszkodzeniu.

Pożądanem byłoby, aby Komitet budowy pomnika polecił natychmiast naprawić uszko­dzoną głowę siedzącego żołnierza, a następnie doglądał dobrze, czy konserwacja na czas zimy odbywa się według wymogów konserwatorskich.Bardzo przykrym jest fakt, że nikt dotychczas nie pomyślał o posadzeniu chociaż kilku kwiatów na grobie bohaterów, tem bardziej, że Zarząd Zdroju i majątków w Horyńcu posiada własnego ogrodnika

Zabawa taneczna na dochód zdrojowej kaplicy rzym.-kat.

W dniu 25 b. m. odbyła się w Horyńcu zabawa taneczna na dochód zdrojowej kaplicy rzym.-katolickiej.Zabawa ta, mimo szumnej reklamy, wypadła „kulawo”, gdyż szereg kuracjuszy i letni­ków nie otrzymało zaproszeń, szereg zaś zaproszonych osób wolało z różnych względów pozostać w domu — inni natomiast, którzy przybyli, pytali się nawzajem, o której godzinie zakończy się ta impreza.Równocześnie Redakcja zwraca uwagę Komitetowi, że mundur oficerski daje prawo wstępu bez zaproszenia na każdą publiczną zabawę, jednakże dla formy wysyła się chociaż zawiadomienie, którego dnia i o której godzinie odbędzie się jaka impreza — względem zaś osób, nie znających się na powyższych zasadach, korpusy oficerskie zmuszone będą odpo­wiednio zareagować, nie zapraszając je zupełnie na swoje zabawy taneczne.

Pokłosie zabawy tanecznej

W związku z odbytą w dniu 25 b. m. zabawą taneczną na budowę zdrojowej kaplicy rzym.-kat. liczni kuracjuszy i letnicy wyznania grecko-kat. i mojżeszowego zapytują się,kiedy odbędzie się zabawa taneczna na budowę zdrojowej kaplicy grecko-kat. i zdrojowej synagogi.

Remont istniejących świątyń i domu modlitwy dla żydów

Dowiadujemy się z radością, że niebawem ma się rozpocząć w Horyńcu bardzo konieczny remont i upiększenie kościoła rzym.-kat., cerkwi grecko-kat. oraz budowa murowanego domu modlitwy dla żydów, gdyż istniejący drewniany dom modlitwy dla żydów może uledz w każdej chwili pożarowi skutkiem bliskiego sąsiedztwa z chałupami, pokrytemi łatwopalnym materjałem.

Obchód rocznicy „Czynu Legjonowego” w Horyńcu

W dniu 6 sierpnia b. r. odbędzie się w Horyńcu staraniem miejscowego Związku Strzeleckiego uroczysty obchód „Czynu legionowego”.

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.