Paweł Sokalski

Niezrealizowane punkty oporu w okolicy Potoków i Werchraty

Gazeta Horyniecka nr 55 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu lub zdjęć bez zezwolenia jest zabronione.

Pomimo lat badań, publikacji mniej lub bardziej opartych na materiałach źródłowych nadal niewiele wiemy na temat realizowanych w okresie 1940/41 umocnień na nowej zachodniej granicy państwowej ZSRR[1], zwanej potocznie Linią Mołotowa. Rosyjskie archiwa dla regionalistów są nadal zamknięte a chyba tylko zawarte tam informacje mogłyby rozwiać wszelkie wątpliwości. Niewiele również wiemy na temat planowanego podziału Rawsko Ruskiego Rejonu Umocnionego na mniejsze, batalionowe węzły obrony i przypisane im grupy umocnień – punkty oporu. Większość podziałów opiera się na przypuszczeniach autorów publikacji i śladach jakie dziś możemy odnaleźć w terenie. Doskonałym przykładem mogą być tu Batalionowy Węzeł Obrony nr. 3. i nr. 4., choć i tu nazwy i numerację musimy przyjąć jako umowną. 

Analizując różne założenia najbardziej skłaniam się ku schematycznemu podziałowi na jaki natrafiłem na nieistniejącym już forum zajmującym się między innymi XX wiecznymi umocnieniami[2]. Podział, gdzie 3, a w newralgicznych punktach, nawet 5 punktów oporu tworzą batalionowy węzeł obrony skupiony na ochronie jednego kierunku wydaje się najbardziej trafny. W podobny sposób, częściowo na podstawie zdobytej oryginalnej dokumentacji, zostały podzielone rejony umocnione w niemieckim opracowaniu z 1942 roku, poświęconemu fortyfikacjom sowieckim[3]. Niestety zabrakło w nim dokładnego podziału Rawsko Ruskiego Rejonu Umocnionego. W skład wspomnianego węzła obrony nr. 3. wchodzić miały 4 punkty oporu, dwa istniejące p.o. Mosty Małe i p.o. Dęby i ewentualne dwa nie zrealizowane w okolicy Hrebennego i dzisiejszych Potoków. Za zadanie bronić miały główne odcinki drogowe i kolejowe na trasie Bełżec – Rawa Ruska. W skład węzła nr 4. wchodzić miały p.o. Goraje i p.o. Wielki Dział oraz niezrealizowany punkt w okolicy Werchraty, zabezpieczające drogę Narol – Rawa Ruska oraz odcinek kolei prowadzący do Rawy Ruskiej wraz z ważną w tym czasie stacją kolejową w Werchracie. W publikacji „Roztoczańska część Linii Mołotowa. Historia-współczesność-otoczenie”[4]wskazuje się nazwę dla 3. węzła obrony jako „Hrebenne”, choć w skład jego zaliczono aż cztery zrealizowane punkty oporu: p.o. Mosty Małe, p.o. Dęby, p.o. Goraje, p.o. Rzyczki (obecnie na terenie Ukrainy) a dla 4. węzła nazwę „Horyniec” i tu przypisano p.o. Wielki Dział, p.o. Brusno Stare i p.o. Brusno Nowe.

Niezrealizowany punkt oporu Werchrata (rys. Paweł Sokalski)

O ile w punktach oporu Mosty Małe, Dęby jak również Goraje i Wielki Dział mamy sytuację dość jasną dzięki badaniom terenowym, jak i zebranym wspomnieniom świadków tych wydarzeń, o tyle w przypadku Hrebennego, Potoków czy Werchraty można powiedzieć, że nie wiemy nic. Badanie terenu w okolicy Hrebennego dodatkowo jest utrudnione bliskim położeniem granicy państwowej i trudniej tu poszukiwać ewentualnych zachowanych śladów. Niewiele pomaga tu też system skanowania laserowego terenu – lidar. Na jego podstawie nie udaje się potwierdzić żadnych prac prowadzonych tu podczas ewentualnej budowy umocnień. Mogą się one jednak znajdować poza granicą, już na terenie Ukrainy. 

Inną sytuację mamy w miejscowości Potoki, pomiędzy drogami Lubycza Królewska – Hrebenne i Potoki – Gruszka, na południe od zabudowań Potoków a przed II wojną światową miejscowości Miasteczko.

Niezrealizowany punkt oporu Potoki (rys. Paweł Sokalski)

Odnaleźć możemy tu kilka różnorodnych wykopów sugerujących realizację kolejnego punktu oporu. Informacja o istnieniu jakichkolwiek linii umocnień w pobliżu wsi Potoki odnajdziemy w publikacji rzeszowskiego oddziału IPN „W cieniu „Linii Mołotowa””[5], jest to chyba jedyny drukowany zapis związany z tym miejscem. „… około 2 km na południe od I pasa [p.o. Mosty Małe- p.o. Dęby]na odcinku Potoki – Hrebenne, zbudowano pozycję pośrednią z zaporami i umocnieniami polowymi. Pozycję tę uzupełniało przeciwczołgowe pole minowe (miny PTM-38) położone około 3 km na południe od wsi Potoki”. To cała informacja na temat tego miejsca. O realizowanych umocnieniach w okolicy Hrebennego i Werchraty nie wspomina się w ogóle.

Jak to wygląda w rzeczywistości. W terenie możemy odnaleźć kilka form ziemnych, część z nich powtarza się na całym odcinku Rawsko Ruskiego Rejonu Umocnionego bezpośrednio w sąsiedztwie zarówno głównych punktów oporu jak i w okolicach linii demarkacyjnej i obiektów pasa przesłaniania. Są to bardzo podobne do siebie rozmieszczone na planie kwadratu, dość głębokie wykopy o trzech bokach i rozmiarach około 8-10 m z usypanym wewnętrznym kopcem. Usytuowanie wykopów oraz ich środkowej części wpisywałyby się bardzo dobrze w kierunki ostrzału, stąd też zakładam, że są to pozostałości umocnień polowych. Innym elementem, który pojawia się w bezpośrednim sąsiedztwie umocnień stałych, są rowy przeciwczołgowe. Tu na Potokach też takie rowy możemy wyróżnić, dodatkowo kilka fragmentów tych form jest bardzo dobrze zachowanych, trzymają swój kształt zarówno samego wykopu jak i zewnętrznych nasypów, gdzie od północy nasyp jest niewielki i tylko delikatnie zaznaczony, natomiast od strony południowej, po której znajdować miały się umocnienia, niektóre fragmenty nasypów sięgają prawie metra powyżej krawędzi wykopu co jest kolejnym elementem utrudniającym sforsowanie przeszkody. Część pozostałych w okolicy „punktowych” form ziemnych umiejscowiona jest dokładnie na linii załamań rowu przeciwczołgowego, tak by z tej pozycji pokryć ogniem teren zarówno przed rowem jak i sam rów przeciwczołgowy. 

Trudno opisać wszystkie formy i kształty znajdujących się tu wykopów ziemnych, tym bardziej, że nie wszystkim formom można jednoznacznie przypisać przeznaczenie militarne. Pierwszy bardzo charakterystyczny punktowy wykop znajdziemy poruszając się po południowej stronie rowu przeciwczołgowego przecinającego drogę polną prowadzącą do przysiółka Puńki. Szeroki wykop [1] z usypanymi po dwóch stronach zwałami ziemi, umożliwiającymi wjazd do środka, czy to do uzbrojenia polowego czy też umożliwiającego budowę najprawdopodobniej jednoizbowego schronu żelbetonowego. Zakładany kierunek ognia odpowiada załamaniu pobliskiego rowu przeciwczołgowego i wynosi około 270 stopni. Kolejne ciekawe miejsce znajduje się na linii lasu i styku dwóch linii rowu. Wydaje się, że jest to punktowy wykop, choć raczej miał być on częścią rowu przeciwczołgowego [2]. Inny ciekawy nasyp odnajdziemy po lewej stronie polnej ścieżki prowadzącej w kierunku Gruszki, w północno-wschodnim narożniku pola. Forma o bardzo wysokich obwałowaniach ziemnych od strony zachodniej i łagodnym podejściu od wschodu w kształcie kanciastej litery „C” [3]. Na tym samym kawałku pola znajduje się duża kępa drzew, tam również znajduje się bardzo podobna wysoka forma ziemna [4], dodatkowo przy łagodnej ściance znajduje się delikatny wykop w formie okopu bądź rowu dobiegowego. 

Potoki – zarys potencjalnych umocnień (fot. Paweł Sokalski)

Obie formy wpisują się również bardzo dobrze w załamania pobliskiego rowu przeciwczołgowego. Na środku tego samego pola w kierunku południowo zachodnim znajdował się jeszcze niedawno mały kwadratowy wykop [5], obecnie miejsce to zostało zniwelowane by nie utrudniało uprawy pola. Kolejne, mniejsze wykopy odnajdziemy na skraju lasu [6] i [7], oba tak jakby z rowem dobiegowym, jednak trudno tu jednoznacznie przypisać je do linii umocnień, choć prawdopodobnie wchodziły w jego skład. Od tego miejsca, około 600 metrów na wschód, w terenie leśnym znajduje się kilka innych ciekawych form. Pierwsza, to na całkowicie płaskim terenie wysoki kwadratowy nasyp z rowem dobiegowym od południa [8], poniżej niego, po obu stronach znajdują się dwie interesujące formy o nietypowym kształcie [9] i [10]. Duże, na oko 10 -12 metrowe wykopy w kształcie litery „C” załamane są pod kątem prostym, dodatkowo jedna ze ścian bocznych wykopu posiada dodatkowe przesunięcie, uskok sugerujący jakby boczną ściankę. Oba wykopy znajdują się na delikatnych wyniesieniach terenu. Taka forma o zbliżonych do siebie wymiarach występuje na opisywanym terenie bardzo często.

Przyglądając się tej formie wykopów, na myśl przychodzi jeszcze jedna możliwość związana z umocnieniami Linii Mołotowa. Mianowicie pozorowane punkty oporu. Umocnienia takie miały wyglądać jak normalne punkty oporu, budowle imitować miały ciężkie schrony bojowe, choć były najczęściej budowane z cienkich około 20-30 centymetrowych ścianek betonowych, w które wstawiano imitację strzelnic i opancerzeń. Część takich budowli posiadała wydzielone izby bojowe. Stanowiska takie były obsadzane wojskami liniowymi i prowadzono z nich normalne działania bojowe, jednak nie były odporne na ostrzał broni większego kalibru. Takie punkty oporu na Linii Mołotowa pojawiły się tylko w kilku miejscach i tylko nieznaczna część z nich przetrwała do naszych czasów. Ostatnio tego typu pozycje zostały zburzone na p.o. Wólka Zamkowa (Brzeski Rejon Umocniony). 

Niestety w wykopach brak jest śladów fundamentów pod ewentualne ściany, ale też nieopróżnienie wnętrza wykopów z ziemi mogłaby sugerować właśnie taką formę planowanych fortyfikacji. Na taką wersję realizowanych umocnień wskazuje również współcześnie narysowana mapka na jaką kiedyś trafiłem w Internecie. Niestety nie jestem w stanie podać źródła jej pochodzenia ani potwierdzić jej wiarygodności. Zaznaczono na niej bardzo duży szeroki pas umocnień nazwanych pozornymi, jednak w tak szerokim zakresie umocnienia tego typu nigdy nie występowały i może tu raczej chodzić o pośredni pas obrony składający się z kilku niezrealizowanych punktów obrony lub pozycje polowe. Obszar ten obejmuje również wskazywany na pierwszej mapce p.o. Hrebenne, jednak nie obejmuje okolic Werchraty a identyczne formy ziemne odnajdziemy tam w lasach po zachodniej stronie drogi na wysokości zabudowań po byłym PGR Monasterz.

Wracając na punkt oporu pod Potokami. Przemieszczając się dalej na wschód, w wąskim pasie lasu pomiędzy dwoma kawałkami pól, znajdziemy tu dużą ilość drobnych wykopów, część na pewno powstała podczas gospodarowania miejscowej ludności na terenach leśnych, jednak są też ślady drobnych podłużnych wykopów z małymi zagłębieniami o bokach około 3 x 4 metry, jakby na polowe stanowiska bojowe [11]. Obok na środku pola znajduje się głęboki duży wykop [12]. Ze względu na bujną roślinność brak jest możliwości określenia jego kształtu jak i głębokości, jednak jest na tyle duży by zmieścić pełnowymiarowy duży schron bojowy. W południowej części lasu przylegającego do tego pola, odnajdziemy kolejny nietypowy duży wykop zbliżony w formie do wcześniej opisywanych wykopów [9] i [10]. Natomiast w lasku w północno wschodnim narożniku pola znajdują się kolejne dwa sąsiadujące ze sobą wykopy [14], nieduże, ale o wysoko podsypanych ścianach, być może przeznaczone pod umocnienia ziemne. 

Nie są to oczywiście wszystkie ziemne pozostałości, w dalszej okolicy znajduje się ich jeszcze kilka i kilkanaście innych mniejszych, dużo jest tu również wykopów powstałych podczas gospodarowania tym terenem miejscowej ludności. Taki wykop np. znajduje się na rozwidleniu dróg przy przysiółku Puńki [15], głęboki na około 2 metry wykop, z którego na pewno już po wojnie mieszkańcy pobierali piasek, ale czy czegoś tu wcześniej nie było, tego już nie udało się ustalić, ale kto podbiera piasek na środku drogi.

Podobne formy ziemne znajdziemy na obszarze położonym na zachód od Werchraty, odnajdziemy tu również ślady identycznych budowli o dokładnie takim samym kształcie, więc powstanie ich nie jest przypadkowe. Zachowały się również już bardzo zatarte ślady istniejącego tu rowu przeciwczołgowego. Zastanawiająca jest też jedna z powtarzających się form ziemnych, otóż potencjalny rów dobiegowy zrealizowany jest za każdym razem nie od tyłu wykopu, ale z boku i prowadzi do wału ziemnego umocnienia. Nie logiczne jest by obsługa musiała przejść górą do wnętrza, raczej musiała tu występować jakaś forma ziemnego tunelu dzisiaj już zatarta. Kilka takich pozostałych form ziemnych można obejrzeć idąc w kierunku rezerwatu i pomnika przyrody nieożywionej Diabelski Kamień. Na obrzeżach lasu wokół pola i niedalekiej okolicy odnajdziemy kilka sztuk. Są to formy identyczne jak te opisywane pod Potokami. 

Pod Werchratą mamy jeszcze jedno ciekawe i mało znane nie do końca wyjaśnione miejsce. Na północy pomiędzy Prusiem i Werchratą znajdują się fundamenty pod urządzenia techniczne takie jak kruszarki kamienia czy też tartak. Mogły być powstającym zapleczem ułatwiającym budowę żelbetowych schronów bojowych bądź ich form pozorowanych. Jeden z mieszkańców pobliskich Siedlisk wskazuje, że funkcjonował tu w tym okresie wojskowy rosyjski tartak. Bliskie usytuowanie kolei i związane z tym możliwości transportowe na pewno miały wpływ na lokalizacje zarówno zaplecza technicznego jak i lokalizacje potencjalnego punktu oporu. 

Werchrata – fundamenty zaplecza technicznego (fot. Paweł Sokalski)

Żadna z mapek i zakładanych tu teorii nie jest rozstrzygająca, więc możemy te informacje traktować tylko jako wskazówki przy dalszych poszukiwaniach jak naprawdę Linia Mołotowa miała wyglądać na Roztoczu i jak miały wyglądać jej poszczególne odcinki.

Przy każdym ze zrealizowanych punktów oporu na Rawsko Ruskim Rejonie Umocnionym możemy wskazać miejsca, gdzie potencjalnie mogły powstać kolejne punkty oporu. Sytuacja taka występuje między innymi na południe od p.o. Brusno Nowe i p.o. Brusno Stare, gdzie w okolicy wsi Świdnica znajdują się jeszcze ślady wykopów po niezrealizowanych schronach kolejnej pozycji obronnej, czy też w okolicy miejscowości Stare Sioło, gdzie został odkopany fundament powstającego schronu bojowego, a w kilku miejscach oznaczono wykopy pod kolejne umocnienia. 

Troszkę inna sytuacja jest na terenach, gdzie w najbliższej okolicy takie umocnienia w ogóle nie powstały, przez co trudniej interpretować ewentualne zachowane formy ziemne. Dzięki badaniom pasjonatów z Grupy Badawczej Kriepost w 2020 roku, w niezrealizowanym pasie pozycji tyłowej potwierdzili ślady rozpoczętych realizacji budów punktów oporu i poszczególnych obiektów. 

  • p.o. Wielkie Oczy – 10 śladów po wykopach pod schrony bojowe
  • p.o. Wólka Żmijowska – 5 śladów po wykopach pod schrony bojowe
  • p.o. Majdan Lipowiecki – 7 śladów po wykopach pod schrony bojowe
  • p.o. Krowica Sama- 5 śladów po wykopach pod schrony bojowe

We wszystkich przypadkach planowane miały być tu żelbetonowe schrony jednokondygnacyjne wielo i jednoizbowe wpisujące się w założenia pozycji tyłowej. Nie jest to ostateczna liczba zidentyfikowanych śladów po planowanych tu umocnieniach. Kolejne miejsca wymagają dalszych prac i poszukiwań informacji by można było je jednoznacznie przypisać tym umocnieniom.  


[1]Oryginalna nazwa sowieckich umocnień wznoszonych w okresie 1940 -1941.

[2]http://www.relicfinder.info/

[3]„Denkschrift Uber die russische Landesbefestigung”, Berlin 1942

[4]Praca zbiorowa pod redakcją Waldemara Martyna, Marka Wiśniewskiego, Mariusza Kopra „Roztoczańska część Linii Mołotowa Historia-współczesność-otoczenie” Zamość 2013, Państwowa wyższa szkoła zawodowa Szymona Szymonowica w Zamościu.

[5]Tomasz Bereza, Piotr Chmielowiec, Janusz Grechuta, „W cieniu „Linii Mołotowa””, Rzeszów 2002 Instytut Pamięci Narodowej.

(c) Gazeta Horyniecka

Kopiowanie i udostępnianie publiczne tekstu oraz zdjęć bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.