Poprosiłem troje moich przyjaciół o napisanie krótkich monografii miejscowości roztoczańskich, szczególnie im bliskich. Autorami są: Ewa Grądzka, Mariusz Lewko i Artur Pawłowski.

Lipsko (Ewa Grądzka)

Turystyka

Lipsko jest to położona na wschód od Narola miejscowość nad górną Tanwią. Żeby do Lipska dojechać trzeba w Narolu udać się ulicą Lwowską w kierunku Werchraty. Po chwili natrafimy na mostek na malutkiej rzeczce Krwawica, która oddziela Lipsko od Narola. Kiedyś Lipsko to było prężnie rozwijające się miasteczko z nadanymi prawami miejskimi, obecnie jest to niewielka wieś z ciekawą historią ściśle związaną z historią Narola. Przez Lipsko prowadzi kilka dróg, którymi możemy dojechać do innych miejscowości. W samym centrum można zobaczyć drogowskaz i tak np. kierując się na południe w stronę Jędrzejówki przejedziemy przez malowniczy, stary, drewniany most na rzece Tanwi. Po prawej stronie przed mostem, tuż za granicą Lipska możemy dostrzec ślady dawnych rozlewisk i pozostałości po dworze tzw. ‘Psie Górki”. Po lewej stronie widzimy kurhan. Jeśli skierujemy się dalej do Jędrzejówki to dalej kolejno dotrzemy do Dębin i Huty Złomy. Kierując się w centrum Lipska na wschód przejdziemy starą, kiedyś kamienną drogą i zobaczymy po obu jej stronach cmentarz, po prawej stronie przed cmentarzem możemy zobaczyć resztki dawnej fosy (teraz jest zarośnięta krzakami) oraz pozostałości wałów obronnych.

Przemieszczając się dalej zobaczymy po lewej stronie stawy i pozostałości tzw. „Włoskiego Ogrodu” należącego kiedyś do właścicieli pałacu w Narolu. Po prawej stronie tuż za cmentarzem znajduje się mogiła zbiorowa 41 żołnierzy 6 dywizji piechoty armii Kraków poległych w 1939 roku. Droga prowadząca od centrum na wschód prowadzi do Łukawicy i Woli Wielkiej. Od ubiegłego roku w centrum stoi również znak szlaku rowerowego Green Velo prowadzący do Zwierzyńca.

Historia

Tereny na których powstało Lipsko sięgają okresu rzymskiego co potwierdzają prowadzone tu w 1957 roku badania archeologiczne. Z tego okresu pochodzi badany przez archeologów kurhan, zobaczyć go można po lewej stronie drogi prowadzącej do Jędrzejówki. Wzmianki historyczne z pierwszych wieków Państwa Polskiego mówią o osadzie nad Tanwią jeszcze w czasach Bolesława Wstydliwego. Tereny nad Tanwią były zalesione i pełne zwierząt, podobno przyjeżdżał tu na polowania król Jagiełło i Kazimierz Wielki. Osada założona została z wykorzystaniem naturalnych warunków obronnych terenu, czyli rozlewisk wodno-bagiennych rzeki Tanew i Krwawica, w tym miejscu biegły też szlaki handlowe z Warszawy do Lwowa. Nazwa Lipsko pochodzi od nazwiska jego założyciela Samuela Lipskiego. Rodzina Lipskich herbu Grabie pochodziła z województwa kaliskiego i odgrywała w Polsce znaczącą rolę. W 1613 roku Samuel Lipski uzyskał od króla Jana III Wazy przywilej utworzenia miasta na prawie magdeburskim, a miasto powstało jako konkurencja dla pobliskiego Florianowa (dzisiaj Narol), którego właścicielem był Florian Łaszcz Nieledewski. Obydwa te miasta leżące blisko obok siebie wspólnie się rozwijały, ale również ostro między sobą rywalizowały. Z Florianowem Lipsko stanowiło jeden system obronny. Miasto Lipsko zostało zbudowane z wykorzystaniem naturalnych warunków obronnych terenu, od południa opierało się o rzekę Tanew gdzie zrobiona była grobla jako droga dojazdowa. Tam też na wzniesieniu zbudowany został drewniany dwór właściciela miasta gdzie zamieszkiwał wraz z rodziną. Resztę miasta od strony północnej i wschodniej otaczały wały obronne i fosa wypełniona wodą. Resztki wałów pozostałych do dzisiaj można oglądać od strony wschodniej Lipska, gdzie znajdowała się również główna brama wjazdowa do miasta. Od zachodu Lipsko sąsiadowało z Florianowem. 

lipsko.jpg
Lipsko na mapie katastralnej z 1845 roku

Na mapie z końca XVIII wieku, którą możemy tu obejrzeć bardzo dobrze widać usytuowanie Lipska pomiędzy dwoma dużymi rozlewiskami wodnymi. Widać wyraźnie wały, które otaczały miasto i główne ulice które biegną właściwie w tym samym miejscu do dzisiaj. Tuż za wałem po stronie wschodniej przy drodze do Lipia widzimy dwa dobrze zarysowane na zielono obszary gdzie jak można się domyślać znajduje się teraz cmentarz, zaznaczony jest kościół i tuż za nim cerkiew, którą potem rozebrano. Pomiędzy rozlewiskami widać dobrze gdzie płynęła mała rzeczka Krwawica, a droga od Lipia do pałacu jest też bardzo dobrze widoczna.

W krótkim czasie po założeniu Lipsko wspaniale się rozwijało. Stanowiło lokalne centrum rzemieślniczo-handlowe. Miszkali tu ludzie różnej narodowości (głównie ludność polska, następnie żydowska i ukraińska), uprawiano różnego typu rzemiosło, rozwijało się kowalstwo i hutnictwo, działali garncarze, krawcy i rzeźnicy. Byli też młynarze i piekarze. W tym czasie Lipsko zamieszkiwało ok. 1600-1700 mieszkańców i wybudowanych zostało tu 234 domów, został też wzniesiony kościół (początkowo drewniany) pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła i powstała duża parafia rzymskokatolicka obejmująca kilka sąsiednich miejscowości. Oprócz kościoła była tu też cerkiew greckokatolicka, a także zbór kalwiński. Wraz z powstaniem Lipsko otrzymało wiele przywilejów, m. in możliwość organizowania targów dwa razy w tygodniu (w poniedziałki i piątki) i dwóch jarmarków w ciągu roku (w Zielone Świątki i 11 listopada). Na Tanwi zbudowane były dwa młyny stanowiące własność Lipskiego. Okres pomyślnego rozwoju Lipska skończył się w 1648 roku wraz z najazdem Chmielnickiego. Obydwa miasta Florianów i Lipsko zostały spalone. Jak mówi historia właściciel Florianowa próbował się przed Chmielnickim bronić i zamknął bramy miasta, został jednak zdradzony przez przekupionego młynarza, który wypuścił wodę z grobli i umożliwił Tatarom wejście do miasta. Lipski natomiast, pomimo tego że otworzył bramy miasta i wyszedł na powitanie Chmielnickiego, został zamordowany, a miasto zdobyte przez Tatarów i również spalone. Tatarzy nie oszczędzali nikogo, a pod koniec tego strasznego dnia woda w rzeczce płynącej pomiędzy Lipskiem i Florianowem przybrała czerwony kolor od krwi pomordowanych i nazwana została Krwawicą (i taką ma nazwę po dzień dzisiejszy). Najazd Chmielnickiego zniszczył oba miasteczka doszczętnie, jak mówi legenda na wzgórze gdzie stał dwór Lipskiego ściągnęły stada bezpańskich psów i rozpaczliwie wyły, do dzisiaj to miejsce nazwane jest „Psią Górką”. Po tej tragedii Lipsko nie odzyskało już dawnej świetności, dwór też nie został odbudowany. W późniejszych latach Lipsko nękane było również napadami ze strony Szwedów. Do dziś na północnej ścianie kościoła w Lipsku można zobaczyć wiszącą kulę szwedzkiej armaty znalezioną podczas remontu. Drugą taką kulę możemy obejrzeć zwiedzając Izbę Pamięci w dawnej szkole podstawowej.

DSCF2304
Kula armatnia z czasów najazdu szwedzkiego w Izbie Pamięci w Lipsku (fot. Ewa Grądzka)

Znana jest również opowieść o tym jak to w 1656 roku podczas natarcia na wzgórzu pomiędzy Lipskiem a Jędrzejówką zginął wysokiej rangi oficer szwedzki. Od znalezionego po nim kapelusza wzgórze to nazwano „Kapelusz” i nazwa ta utrzymuje się do dzisiaj. Miasteczko do 1790 roku należało jeszcze do Lipskich, potem właściciele się zmieniali. Dawny kościół zniszczony przez Tatarów został zastąpiony nowym, murowanym, który został poświęcony w 1713 roku, remontowany był potem kilkakrotnie, a ostatnio w 1958 roku. Kilka lat temu zabytkowe kamienne ogrodzenie (mur) zostało również wymienione na nowe. Nie wiadomo dokładnie co stało się z cerkwią, która do pierwszej połowy XIX wieku jeszcze w Lipsku funkcjonowała. Podobno z powodu złego stanu, decyzją właściciela Lipska Adolfa Łokuciejowskiego, została rozebrana a część materiałów została użyta do budowy cerkwi w Bełżcu. Jeśli to prawda to można ją tam w Bełżcu obejrzeć, stoi tuż przy głównej drodze po prawej stronie w kierunku na Tomaszów Lubelski.

Adolf Łokuciejowski był kolejnym właścicielem Lipska i wprowadził w jego życie względną stabilizację, w 1905 roku wybudował Dom Polski i miał duży wpływ na rozwój życia gospodarczego. Tę stabilizację przerwała I wojna światowa, przez Lipsko i Narol przechodziły fale wojsk austriackich, w 1914 roku wskutek działań wojennych Lipsko i Narol uległy zniszczeniu. Sytuacja poprawiła się po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, miasteczko powoli odbudowano ze zniszczeń wojennych, uruchomiono polską szkołę, utworzono samorząd, w 1926 roku zostało założone Kółko Rolnicze. W 1934 Lipsko ustanowiono jako Gminę Zbiorową złożoną z 8 gromad. Na cześć tego wydarzenia Pierwsza Rada Gminy Zbiorczej postawiła figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem z napisem „Zdrowaś Maria. Pomnik ten ufundowała pierwsza Rada Gminy Zbiorowej Lipsko 1937 r.”, która stoi do dziś w rynku. Gdy chodzi o nowszą historię to warto wspomnieć, że za Lipskiem w kierunku na Łukawicę można odnaleźć resztki wałów, wyznaczających linię demarkacyjną pomiędzy Niemcami i ZSRR. Do budowy tych wałów zapędzano głównie Żydów z obozu zagłady w Bełżcu. W połowie lipca 1943 roku w Lipsku Niemcy zorganizowali łapankę w wyniku której duża część mieszkańców (w tym również rodzina mojego dziadka) została wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec. Natomiast 22 V 1944 nastąpił atak bandy UPA na Lipsko, było ono wtedy bronione przez połączone siły żołnierzy AK-BCH, zostało jednak wtedy częściowo spalone, a wielu mieszkańców zginęło. Warto tu wspomnieć, że w Lipsku działała wtedy tzw. kompania lipska – silne ugrupowanie BCH zawiązane przez Władysława Tabaczka ps. Szurma. 

DSCF2299.jpg
Zbiory broni w Izbie Pamięci w Lipsku (fot. Ewa Grądzka)

Kończąc opowieść o historii Lipska warto wspomnieć o legendzie mówiącej o tym skąd się wzięła nazwa rzeki Tanew nad którą Lipsko leży. Otóż bardzo dawno temu żył sobie rycerz o imieniu Gołdap, zbudował on niewielki zamek w pobliżu rzeki, która wypływała spod wzgórz Roztocza, żył tam szczęśliwie z żoną, która powiła córkę i zmarła przy porodzie. Rycerz nazwał ją Tanewią i troskliwie się nią opiekował. Pewnego razu podczas jego nieobecności na zamek napadli Tatarzy i zdobyli go. Tanewia chcąc się ratować uciekła na wysoką wieżę ale Tatarzy też tam dotarli. Dziewczyna w rozpaczy rzuciła się z wieży i spadła nieopodal rzeki która tam płynęła. Jej martwe ciało napastnicy wrzucili do tej rzeki i stąd się wzięła nazwa Tanew.

Zabytki

Zabytkowy kościół św. Andrzeja Apostoła z cudownym obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, znajduje się tu również obraz św. Andrzeja Apostoła. Na zewnątrz, na północnej stronie kościoła można obejrzeć zawieszoną szwedzką kulę armatnią. Zabytkowa jest także murowana stara plebania oraz znajdująca się obok kaplica. Zabytkowy kamienny mur, który otaczał kościół został kilka lat temu rozebrany.

DSC01999.jpg
Kościół w Lipsku (fot. Paweł Rydzewski)

W centrum Lipska możemy zobaczyć murowany budynek wybudowany w XIX wieku, w którym znajdowała się kiedyś karczma jak również zabytkowy, drewniany dom wybudowany w latach 30. XX wieku (obecnie sklep GS). W samym Lipsku znajduje się też kilka drewnianych, zabytkowych domów mieszkalnych, m.in. przy ulicy Mogiłek prowadzącej na cmentarz. Równie ciekawym obiektem do zwiedzania jest cmentarz, zwłaszcza jego starsza, prawa strona. Stoi tam kaplica cmentarna i napotkać można ciekawe, kamienne nagrobki pochodzące z XIX wieku. Interesującym do zwiedzania miejscem może być też Izba Pamięci znajdująca się w budynku starej szkoły naprzeciwko kościoła parafialnego. W czterech dawnych klasach szkolnych znajdziemy wiele ciekawych eksponatów i np. fotografii przedstawiających życie mieszkańców małej wioski Lipsko. Aby zwiedzić Izbę Pamięci możemy zgłosić się do sołtysa Lipska p. Steczkiewicza aby ją otworzył. Jednym z ciekawszych eksponatów jest rysunek kapliczki wykonany przez znanego rysownika i architekta prof. Wiktora Zina.

DSCF2331.jpg
Rysunek prof. Wiktora Zina (fot. Ewa Grądzka)

 

Siedliska (Mariusz Lewko)

Turystyka

Siedliska to wieś położona w dolinie rzeki Prutnik. Wokół niej rozciągają się lasy i wzgórza  Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego. Miejscowość zbudowana jest w typie ulicówki, w części przebiegu drogi wojewódzkiej 867 z Hrebennego do Sieniawy. W centrum wsi znajduje się dawna cerkiew pw. św. Mikołaja i Muzeum Drzew Skamieniałych.

Budynek muzeum w Siedliskach.jpg
Muzeum w Siedliskach (fot. Mariusz Lewko)

We wschodniej części Siedlisk znajdował się spalony w czasie II wojny światowej dwór Sapiehów. Z dawnego założenia dworskiego pozostała do dzisiaj jedynie kaplica prywatna, obecnie kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Na obszarze podworskim jest obecnie leśniczówka Siedliska, sąsiadująca z rezerwatem Jalinka. Od 2004 roku obok leśniczówki znajduje się plantacja cypryśnika błotnego – drzewa, będącego w odległej przeszłości „budulcem” znajdowanych współcześnie skamieniałych drzew.

Skamieniałe drzewa.jpg
Skamieniałe drzewa w Muzeum w Siedliskach (fot. Mariusz Lewko)

Miejscowość jest też niezwykła pod względem pielgrzymkowym. Tylko tu można prosić o łaski aż czterech świętych: Mikołaja, Huberta, Floriana i Antoniego. Kapliczki tych patronów rozmieszczone są w różnych częściach wsi. Miejscowość jest najdalej na południe wysunięta wsią województwa lubelskiego. Do Siedlisk można  dojechać od strony Zamościa i Horyńca.

Przyroda

Siedliska otaczają lasy mieszane, porastające liczne wąwozy polodowcowe. Szczególnie cenny jest drzewostan bukowy, którego najpiękniejsze okazy można odnaleźć na stokach Młyńskiej Góry gdzie projektowany jest rezerwat o tej samej nazwie. Przy przebiegających przez te lasy szlakach turystycznych (szlak czerwony) można spotkać wiele zwierząt: dziki, sarny, wilki, borsuki a nawet rysie. Rzeka Prutnik zasilana jest przez liczne źródła – stałe i okresowe a nad jej brzegami można zobaczyć zimorodki i bobry. Cennym obszarem chronionym jest rezerwat leśny Jalinka o powierzchni 3,8 ha. Celem ochrony jest zachowanie ze względów naukowych i dydaktycznych naturalnego zbiorowiska grądowego z udziałem jodły, rzadkimi i chronionymi gatunkami roślin oraz fragmentami skrzemieniałych drzew trzeciorzędowych w glebie.

DSC02026.jpg
W rezerwacie Jalinka (fot. Paweł Rydzewski)

Niestety nielegalne pozyskiwanie skamieniałości doprowadziło z czasem do zupełnego ogołocenia terenu rezerwatu z tych cennych reliktów zamierzchłej przeszłości. Każdy kto chce je zobaczyć, bez naruszenia prawa (zbieranie drzew jest nielegalne) może skorzystać z oferty Muzeum Drzew Skamieniałych. Fragmenty skamieniałych drzew można też zobaczyć w pobliżu leśniczówki a także na niektórych prywatnych posesjach mieszkańców Siedlisk. Po obydwu stronach toru kolejowego, który przecina droga wiodąca do rezerwatu znajdują się liczne drzewa będące pomnikami przyrody.

Historia

Siedliska po raz pierwszy pojawiają się w źródłach pisanych pod zupełnie inna nazwą. W 1447 roku ówczesny książę bełski Władysław I przekazał spustoszoną przez najazd tatarski wieś Stare Hrebenne Iwaszkowi Dzieduszyckiemu herbu Sas z Hrebionej Nowej . Stare Hrebenne to, zgodnie z późniejszą XVI – wieczną informacją, obecne Siedliska. Rodowód miejscowości jest jednak zdecydowanie wcześniejszy, być może jeszcze XIV-wieczny. W publikacjach dotyczących osadnictwa na obszarze Roztocza autorzy umieszczają wieś w grupie osad wołoskich. Miejscowość przez cały wiek XV znajdowała się w rękach rodziny Dzieduszyckich. Właścicielami Siedlisk byli –  Jacko  syn Iwaszka dziedzic Dzieduszyc i Jan zwany Iwaszkiem, który w 1499 roku oddał wieś pod zastaw 300 grzywien Marcinowi Świrskiemu.  Nie pozostała jednak długo w rękach Świrskiego, bo już w 1507 roku jej właścicielem został kolejny z Dzieduszyckich – Jan. Wiadomo, że dzierżawił ją w 1531 roku. Prawdopodobnie w połowie XVI wieku miejscowość przeszła w prywatne ręce, ponieważ nie pojawiła się już później w żadnej lustracji województwa bełskiego. W 1571 roku należała do Krzysztofa Siedliskiego.

Na początku XVII wieku w ziemi bełskiej dochodziło do licznych wystąpień chłopskich i napadów na dwory szlacheckie. Jeden z takich napadów miał miejsce w 1620 roku. Chłopi z Werchraty najechali na dwór właściciela Siedlisk Wojciecha Janiewskiego i zniszczyli zasiewy.  W 1629 roku dotknął miejscowość najazd Tatarów, którzy na początku października przez kilka dni pustoszyli ziemię bełską . W 1648 roku przez wieś przeszły oddziały Bohdana Chmielnickiego, a w 1657 roku w pobliżu wsi miała się odbyć zwycięska potyczka miejscowej szlachty i włościan z jednym z powracających do Siedmiogrodu pułków wojewody Jerzego Rakoczego . Kilka lat później w 1671 roku w pobliżu Siedlisk obóz rozbiły wojska ówczesnego hetmana Jana Sobieskiego. Potwierdzeniem tej informacji jest list napisany przez hetmana do żony Marysieńki.  Na początku XVIII wieku dziedzicami Siedlisk byli Florian Magiera Mirecki i jego siostra Teofila Zarzycka . Jej mąż Andrzej Zarzycki zadłużył się u właścicieli Szychowic: Ignacego, Aleksego i Józefa Bystrzanowskich, którzy w 1718 roku dokonali zajazdu na dwór w Siedliskach i obrabowali go. Procesy sądowe, dotyczące tego zdarzenia ciągnęły się jeszcze przez kilka lat. Z 1771 roku pochodzi informacja o kolejnych właścicielach wsi – Pereljakiewiczach.

Na początku XIX wieku dzierżawcą wsi był Wincenty Fontana – starosta brzeżański,  a następnie Marcin Górski, który ufundował w miejscowości cerkiew drewnianą w 1830 roku . Kolejnym właścicielem Siedlisk został Józef Jabłonowski, poseł na sejm galicyjski, który założył lub rozbudował we wsi fabrykę fajansu. Zakład powstał nad rzeką Prutnik, i zgodnie z informacją z 1867 roku pracowali w nim: kierownik, 27 robotników i dozorca. Z powodu działania w pobliżu innych fabryk i coraz większej nieopłacalności produkcji fabryka została zamknięta w latach 90.  XIX wieku. W 1874 roku dobra rawskie, w skład których wchodziły wówczas Siedliska, odkupił od Jabłonowskiego książę Adam Sapieha – znany polityk galicyjski, prezes Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego i właściciel Krasiczyna. Jego syn Paweł przebudował w Siedliskach dawne koszary kawalerii austriackiej na dwór w którym rodzina mieszkała do października 1939 roku.

W 1944 roku dwór i otaczające go budynki zostały spalone przez UPA. Z fundacji Sapiehów powstały także kaplica dworska (obecnie kościół parafialny) i cerkiew. Sapiehowie prowadzili bogate życie towarzyskie, w Siedliskach byli m.in. – św. Brat Albert, ks. Andrzej Szeptycki późniejszy metropolita lwowski, ks. Stefan Wyszyński późniejszy prymas Polski, arcybiskup Bolesław Twardowski, gen. Tadeusz Rozwadowski, gen. Stanisław Szeptycki, gen. Juliusz Rómmel. Dwór znajdował się w pobliżu dzisiejszej leśniczówki.

Zabytki

Najstarszym zabytkiem Siedlisk jest murowana cerkiew grekokatolicka pw. św. Mikołaja z 1901 roku. Powstała dzięki staraniom proboszcza hrebeńskiego ks. Nila Łomnickiego, który namówił do jej budowy Pawła i Matyldę Sapiehów właścicieli wsi. Zgodnie z tablicą fundacyjną, została poświęcona w 1905 roku przez biskupa Konstantego Czechowicza.

DSC00534.jpg
Dawna cerkiew w Siedliskach (fot. Paweł Rydzewski)

Świątynia jest jednokopułowa, orientowana i została zbudowana na planie krzyża. Była użytkowana do 1947 roku, później okresowo w czasie remontów kościoła parafialnego. Wewnątrz znajduje się niepełny ikonostas z wcześniejszej cerkwi drewnianej.  Wspomniana cerkiew drewniana pod takim samym wezwaniem fundowana była przez Marcina Górskiego w 1830 roku. Powstała zaś w miejscu jeszcze starszej z 1776 roku. Obok cerkwi znajduje się drewniana dzwonnica z 1834 roku i dwa ciekawe nagrobki. Pierwszy kryje prochy Marii z Gumowskich Górskiej żony Marcina Górskiego, drugi nieznanych z nazwiska powstańców styczniowych.

Dawna kaplica dworska, a obecnie kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny została wybudowana w 1901 roku. Znajduje się na wzniesieniu w pobliżu miejsca po dawnym dworze Sapiehów. Świątynia jest jednonawowa, z dobudowaną od strony prezbiterium zakrystią. Nie wiadomo, kto ja projektował ale są podejrzenia, że „maczał w tym palce” znany lwowski architekt Teodor Talowski. Konsekrował ją 8 września 1903 roku ks. Adam Sapieha, późniejszy metropolita krakowski, brat fundatora świątyni. W okresie okupacji sowieckiej kaplica została zamieniona na magazyn amunicji. Po drugiej wojnie światowej była kościołem filialnym parafii Lubycza Królewska, a o 1976 roku jest siedzibą parafii.

Wnętrze kościoła zdobi rzeźbiona droga krzyżowa z epitafiami rodziny Sapiehów i freski wykonane w 1981 roku. W ołtarzu znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Jest to jedna z kopi oryginału, poświęcona przez papieża Leona XIII na prośbę Pawła Sapiehy. Pod prezbiterium można zobaczyć kryptę w której od maja 1934 roku do października 1939 roku spoczywały zwłoki fundatora Pawła Sapiehy. Obok kościoła przy dzwonnicy mieści się grota wyłożona kawałkami skamieniałych drzew. W pobliżu znajduje się kapliczka św. Floriana przy źródle.

Kapliczka „Nad źródłem” lub św. Mikołaja (nazwy używane zamiennie), wybudowana została w 1924 roku w miejscu poprzedniej, pochodzącej prawdopodobnie z XVIII wieku. Wewnątrz kapliczki znajduje się dwustronna ikona procesyjna przedstawiająca św. Mikołaja i Matkę Bożą Wniebowziętą. Pod kapliczką, zbudowaną nad wodą można zobaczyć źródła rzeki Prutnik, nazywane „kotłującymi się piaskami”. Są to tzw. źródła wywierzyskowe. Powstanie budowli jest związane z legendą o objawieniu się w tym miejscu Matki Bożej pasterzowi. Zgodnie z nią prosty człowiek przestraszony tym co zobaczył uderzył ukazująca się postać batem i uciekł. Mieszkańcy aby uzyskać przebłagania za czyn pasterza wybudowali kaplicę, przy której woda miała mieć właściwości uzdrawiające. W okresie międzywojennym przybywali do kapliczki liczni pielgrzymi. 22 maja przy kapliczce odbywa się nabożeństwo w obrządku grekokatolickim ku czci św. Mikołaja.

DSC00533.jpg
Kapliczka św. Mikołaja (fot. Paweł Rydzewski)

Kolej

Siedliska leżą przy linii kolejowej 101 Munina – Hrebenne. Przystanek PKP znajduje się za cmentarzem i nowi nazwę Siedliska Tomaszowskie. Jeszcze w latach 80. XX wieku funkcję „poczekalni” pełnił niewielki drewniany wagon ustawiony obok torów. Potem zniknął, by ponownie zostać odnaleziony całkiem niedawno, jako obiekt już nieco przerobiony.

DSC02002.jpg
Odnaleziony wagon (fot. Paweł Rydzewski)

 

Susiec (Artur Pawłowski)

Turystyka

Susiec położony jest na wysokości ok. 260 m n.p.m. w strefie krawędziowej Roztocza Środkowego i Równiny Biłgorajskiej. Wzgórza wypełniają północną część gminy, podczas gdy część południowa to monolit lasów Puszczy Solskiej. We wsi, przy malowniczym stawie zwanym Morskim Okiem, bierze początek potok Jeleń.

Ledwie 6 km dalej Jeleń wpada do Tanwi. Mimo krótkiego biegu to właśnie na Jeleniu znajduje się jeden z najwyższych roztoczańskich wodospadów. Najważniejszą znakowaną trasą turystyczną okolic Suśca jest stanowiący pętlę pieszy szlak Szumów (niebieski, 17 km). Oprócz wodospadu na Jeleniu zaprowadzi nas także do najdłuższej na Roztoczu serii wodospadów w Rebizantach (rezerwat „Nad Tanwią”). Wytyczono tu także krótką czerwoną ścieżkę dydaktyczną.

DSC00689
Szumy na Tanwi  (fot. Paweł Rydzewski)

Komu mało wodospadów może wybrać się następnie pieszym szlakiem Krawędziowym do Hamerni (znaki czerwone, 15 km) w stronę Józefowa. Po drodze czeka nas wspinaczka ścianą kamieniołomu na wieżę widokową na Krzyżowej Górze, a dalej niewielka seria wodospadów w Nowinach, a następnie prawdziwa perła, czyli wędrówka drewnianą kładką nad wodospadami na rzece Sopot w Hamerni nieopodal ruin starej papierni i hamerni (rezerwat „Czartowe Pole”).

Na północ z Suśca wyprowadza pieszy szlak im. Władysławy Podobińskiej do Zamościa (znaki zielone). Jego pierwszy odcinek wiedzie na Wapielnię – najwyższe wzniesienie Roztocza Środkowego z grupą malowniczych skałek w pobliżu szczytu (386,2 m n.p.m., 13 km w jedną stronę).

W Suścu zaczyna się także pieszy szlak Południowy. Niegdyś wiódł on do Horyńca, obecnie już tylko do Narola (skąd do Horyńca wędrować można pieszym zielonym szlakiem im Brata Alberta) i Brzezin k. Bełżca.Ponadto przez Susiec przebiegają dwa dalekobieżne szlaki rowerowe: Centralny Szlak Rowerowy Roztocza (czerwony) i Szlak Rowerowy Polski Wschodniej Green Velo (pomarańczowy). Ofertę uzupełniają propozycje spływów kajakowych na Tanwi na odcinku Huta Szumy – Rebizanty.Oprócz pięknych lasów i licznych szlaków turystycznych Susiec oferuje także m.in.  Transgraniczny Festiwalu Pieśni o Roztoczu, organizowanym na półmetku wakacji, Muzeum Wsi Susieckiej (Gminny Ośrodek Kultury), czy otwarte w pobliskim Oseredku muzeum pożarnictwa. Twórcą tego ostatniego  jest ogniomistrz w stanie spoczynku – Jan Łasocha. Zgromadzono tu kilkaset eksponatów, których ozdobą jest sikawka kołowa z 1891 r., niegdyś użytkowana przez straż pożarną we Lwowie. Najciekawsze punkty widokowe to wieże widokowe na Grabowieckiej Górze (przy szosie do Grabowicy ) i w kamieniołomie na Krzyżowej Górze (koło Nowin). Na zdjęciu wieża na Grabowieckiej Górze.

Kolejny ciekawy punkt to Wał Huty Różanieckiej (okolice Rebizantów, obecnie stanowiących część Huty Szumy). Warto zatrzymać się nad znajdującymi się przy główniej drodze przebiegającej przez wieś zagospodarowanymi źródełkami i stawem Źrąbek. Wypływa stąd dopływ Jelenia o nazwie Krynica. Atrakcją jest duży zalew w pobliskim Majdanie Sopockim.  Ciekawostką jedyną w swoim rodzaju jest rekonstrukcja dawnego przejścia granicznego z czasu zaborów, które zlokalizowano na moście na Tanwi w Rebizantach.

Historia

Susiec (dawniej Suszec) — słowo to odnosi się do suchego, piaszczystego miejsca. Prawdopodobnie ma ono także związek z jedną z wcześniejszych nazw pobliskiego Potoku Łosinieckiego — Szuskiem. Niegdyś tereny te należały do starostwa zamechskiego. Zostało ono oddane w dzierżawę (wraz ze starostwem krzeszowskim), Janowi Zamoyskiemu przez króla Zygmunta III Wazę. Niebawem popierający króla hetman wielki koronny Jan Zamoyski odparł pod Krakowem, a następnie pokonał w bitwie pod Byczyną w 1588 r. arcyksięcia austriackiego Maksymiliana (który uzurpował sobie prawo do polskiego tronu). Król w podzięce za udzielone wsparcie oddał wtedy Zamoyskim wspomniane powyżej starostwa na własność. Wówczas był tu jeszcze tylko zwarty bór. Pierwsze informacje o zasiedleniu pochodzą z 1582 r. i odnoszą się do młynów Sikliwców i Świdów postawionych na płynącym w pobliżu Potoku Łosinieckim. Potok ten na przestrzeni dziejów zwany był Kuryłówką, Szuskiem, Wełniaczką, Wojniaczką i Rybnicą (tak nazywa się obecnie pobliska wieś). Z 1643 r. pochodzi zapis o młynie na Jeleniu, wtedy zwanym Wieluńką. W tymże roku III ordynat, Jan „Sobiepan” Zamoyski zezwolił na przeniesienie na uroczysko Susiec huty wypalającej żelazo z rud darniowych, poprzednio znajdowała się ona w Szarowoli pod Tomaszowem Lubelskim. Z 1748 r. pochodzi zapis o wsi Skwarki, wtedy zwanej Skwarnikami (nazwa nawiązuje do gorąca panującego w hucie, wieś obecnie połączona z Suścem). Na początku XVIII w. ordynat Tomasz Zamoyski sprowadził tutaj unickich mnichów reguły św. Bazylego. Dla nich, na odległym o 6 km wzniesieniu zwanym obecnie Kościółkiem, zostały postawione cerkiew i monastyr. 

DSC03146.jpg
Dawny młyn w Suścu (fot. Paweł Rydzewski)

W Suścu działała w latach 1643-1694 huta szkła. Zakład został tu przeniesiony z Szarowoli koło Tomaszowa Lubelskiego, który zajmował się wypalaniem żelaza z rud darniowych. Ale to szkło stało się dla huty w Suścu najważniejsze. Produkowano tu szkło stołowe, ale także m.in. kałamarze.

Około 1800 r. powstał w Suścu drewniany kościół, pół wieku później zastąpiony przez murowany. Okolice Suśca były użytkowane rolniczo, piaszczysta ziemia nie jest jednak urodzajna. Relacja z XIX w. podaje, że okolica wsi lesista (przeważnie lasy sosnowe), grunt po części piaszczysty, po części kamienisty. Włościanie, pomimo nieurodzajnej gleby, hodują wiele bydła i owiec, dzierżawiąc od Ordynacji leśne pustki i łąki. Przy tym trudnią się hodowlą pszczół i posiadają bogate pasieki. Z powodu zakończenia pracy przez miejscowe zakłady metalurgiczne, w 1830 r. znaczna część mieszkańców została przeniesiona do nowo powstałej wsi Zamiany pod Tomaszowem Lubelskim. Według spisu z 1880 r., było tu 559 mieszkańców (w tym 49 grekokatolików), a w 1921 już 940 (w tym 28 grekokatolików i 15 żydów).

susiec1.jpg
Przedwojenna poczta w Suścu

W czerwcu 1901 r. w pobliskich Rebizantach Józef Piłsudski nielegalnie przekroczył granicę pomiędzy zaborami. Stąd przyszły marszałek został przewieziony do Lubyczy Królewskiej, skąd udał się pociągiem do Lwowa. W tym miejscu w 1936 r. postawiono upamiętniający to zdarzenie głaz. Później zniszczony, zrekonstruowano go w 1990 r. Na nim napis: „Tu w r. 1901 J. Piłsudski przekroczył granicę rosyjsko­austriacką stwierdzając, że niczem jest wraży kordon wobec potęgi ducha narodu polskiego”. Dziś obiekt ten znajduje się na terenie prywatnej posesji.

We wrześniu 1939 r. zacięte boje toczyły tu armie „Lublin” i „Kraków”, osłaniane przez 6. Dywizję Piechoty Bernarda Monda. Na susieckim cmentarzu pochowano 21 żołnierzy. Koło leśniczówki Susiec zakopano sztandary pułkowe 6. Dywizji. Także we wrześniu, w okolicy Suśca zawiązała się organizacja KLON (Konsolidacja Obrońców Niepodległości, później weszła ona do Związku Walki Zbrojnej). Wieś była miejscem wielu akcji partyzanckich związanych z uszkadzaniem linii kolejowej, m.in. w 1943 r. oddział AK Konrada Bartoszewskiego „Wira” całkowicie zniszczył stację. O strategicznych transportach informował partyzantów wywiad złożony z kolejarzy. Pomiędzy 1947 a 1951 rokiem miejscowy proboszcz ks. Józef Tomza był kapelanem partyzanckiego oddziału WiN por. Jana Leonowicza „Burty”.

Z Suśca pochodzi Sylwester Chęciński, reżyser słynnej komedii Sami Swoi. Czyżby pierwowzory postaci Kargulów i Pawlaków pochodziły właśnie z Suśca?. W każdym razie filmowi bohaterowie doczekali się tu pomnika, postawionego przy drodze wiodącej w kierunku Tomaszowa, nieopodal posterunku policji. Obecnie Susiec jest jednym z głównych ośrodków turystyczno­wypoczynkowych na Roztoczu. 

Przyroda

Od południa do Suśca przylega Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej. Chroni on 28 980 ha, głównie sosnowych drzewostanów Równiny Biłgorajskiej, wśród których odnajdziemy leśne rzeki, wodospady i torfowiska. Jeżeli wyruszymy na płn. w stronę Wapielni, to w okolicy tego wzgórza wkroczymy na teren Krasnobrodzkiego Parku Krajobrazowego o powierzchni 9 390 ha. Ochronie na tym obszarze podlega pasmo wzgórz wapiennych i lasów, wśród których nie zabraknie dorodnych drzewostanów jodłowe i bukowe. W najbliższej okolicy Suśca odnajdziemy ponadto 3 rezerwaty przyrody, dwa chroniące roztoczańskie wodospady („Nad Tanwią” i „Czartowe Pole”) oraz jeden torfowiskowy („Nowiny”, znajduje się w lesie na płd. od zalewu w Majdanie Sopockim). Susiec może być także bazą do wycieczki do pobliskiego Roztoczańskiego Parku Narodowego z buczyną karpacką i borem jodłowym.

Zabytki

Kościół Parafialny św. Jana Nepomucena, wzniesiony w latach 1862-1868, staraniem ks. kanonika Feliksa Kwiatkowskiego. Do 1910 r. był filialnym kościołem parafii tomaszowskiej, potem został kościołem parafialnym. W 1868 r. wybudowano organistówkę, a w 1918 r. plebanię. Część wyposażenia kościoła pochodzi z cerkwi unickiej znajdującej się niegdyś na pobliskim wzniesieniu Kościółek. W ołtarzu głównym obraz św. Jana Nepomucena (z XVIII w.) i Matki Bożej Częstochowskiej. W prawym ołtarzu bocznym obraz św. Mikołaja z XVIII w. Organy (8‑głosowe) zostały tu przywiezione z Zamchu. W kościele znajduje się kaplica poświęcona żołnierzom AK, w niej urny z ziemią pochodzącą z miejsc bitew II wojny światowej. Obok świątyni kamienny krzyż z XVIII w. przeniesiony ze wzniesienia Kościółek. Na cmentarzu parafialnym mogiła polskich żołnierzy walczących we wrześniu 1939 r.

Dzwonnica drewniana z lat 20. XX w. (niektórzy datują ją na II poł. XIX w.). Obok dzwonnica z 1974 r. Dzwon pochodzi z 1840 r. i został wykonany w ludwisarni Carla Vossa w Szczecinie. Młyn wodny drewniany zbudowany w 1925 r., później przerobiony na elektryczny. Obecnie znajduje się w bardzo złym stanie i wymaga pilnego remontu. Obok malowniczy staw młyński zwany Morskim Okiem. Figury przydrożne wykonane z wapienia przez kamieniarzy z Józefowa. W centrum, naprzeciw domu nr 116 stoi figura z 1902 r. w formie słupa zwieńczonego latarnią z rzeźbą Chrystusa Frasobliwego. Na zachodnim krańcu wsi, na granicy z Oseredkiem – krzyż z 1865 r. w otoczeniu akacji. Natomiast na wschodnim skraju wsi, przy drodze do Rybnicy stoi typowa figura z początku XX w. w formie smukłej kolumny zwieńczonej krzyżem.

Wzgórze Kościółek (zwane też zamczyskiem) położone w widłach potoku Jeleń i rzeki Tanew, wśród świerkowo-jodłowego lasu na płd.-zach. od Suśca. Najwcześniejsze ślady osadnictwa datuje się tu na VIII-IX w., a samo grodzisko na XII-XIII w. Prawdopodobnie miejsce to nie było stale zamieszkiwane, a służyło jedynie za schronienie w czasie najazdów. Wzniesienie stanowiło kiedyś całość z wierzchowiną po drugiej stronie Jelenia (wzniesienie Smoki), zostało jednak prawdopodobnie odcięte sztucznym przekopem. Gród zajmował powierzchnię 1,5 ha. Wewnątrz umieszczono magazyny ziarna i żywności, o które dbała stała załoga w czasie pokoju. W XVIII w. na terenie grodziska istniał monastyr i cerkiew greckokatolicka św. Bazylego, obok znajdował się cmentarz. Pod koniec wieku bazylianie opuścili klasztor (przenieśli się później do cerkwi na wzgórzu Monastyr koło Werchraty, a jeszcze później do Krechowa), a cerkiew zamieniono na kościół rzymskokatolicki. Z uwagi na odludne miejsce nie cieszył się dużą frekwencją, a i zapewne jego konstrukcja z czasem uległa uszkodzeniu. Decyzją biskupa przemyskiego z 23 VI 1796 r. kościół został rozebrany. Część jego dawnego wyposażenia zobaczyć można w kościele w Suścu, natomiast na wzgórzu nie pozostał już po nim żaden ślad. Na Kościółku chronili się powstańcy, a w okresie II wojny światowej partyzanci. Upamiętniają ich krzyże: drewniany i kamienny oraz pomnik. Z tablic możemy dowiedzieć się, że w latach 1943–1944 mieściła się tu Komenda Obwodu Tomaszów Lubelski AK, a w okresie 1942–1944 na wzniesieniu sprawowana była msza święta, odprawiana przez księdza kapelana Edwarda Kołszuta (ps. „Skowronek”). W 1942 r. był on także redaktorem konspiracyjnego pisma Komunikaty Radiowe, a 1943 r. przygotował pismo Dekada Żołnierza, drukowane na powielaczu w leśnym obozie.

Cmentarz w Błudku, przy szosie do Józefowa. Mieścił się tu obóz zagłady, w którym umieszczono głównie żołnierzy Armii Krajowej, założony przez NKWD i UB 1 X 1944 r. Tutaj przetrzymywano i mordowano żołnierzy AK. Byli to ci, którzy wstąpili do Wojska Polskiego i przyznali się do swego rodowodu, a także ci, którym nic nie udowodniono, ale podejrzewano o przynależność do AK. Do czasu wykonania wyroku żołnierze pracowali w pobliskich kamieniołomach.

Obóz został zlikwidowany 26 III 1945 r. przez oddział AK-DSZ pod dowództwem por. Mariana Wardy „Polakowskiego” i por. Konrada Bartoszewskiego „Wira”. Zginął dowódca obozu kpt. Władimir Konowałow, rozbrojono 120 żołnierzy, nie udało się jednak uratować więźniów. Jeszcze przed akcją zostali oni przeprowadzeni pod eskortą do stacji PKP w Długim Kącie, ich dalszy los jest nieznany. Obecnie na terenie obozu w Błudku znajduje się symboliczny cmentarz. Między siedmioma brzozowymi krzyżami postawiono jeszcze jeden wyższy — dębowy. Obok cmentarza niewielki, kamienny pomnik. W pobliżu, przy utwardzonej drodze do Borowych Młynów, znajduje się kamienny monument — także poświęcony więźniom obozu. Natomiast przy szosie Susiec – Hamernia kamień wskazujący miejsce, gdzie znajdował się budynek załogi obozu.

Kolej

Stacja Susiec położona jest na linii kolejowej nr 69 Rejowiec – Bełżec – Hrebenne. Historycznie patrząc tory pojawiły się najpierw na jej końcowym odcinku. 23 października 1887 r. oddano bowiem do użytku linię kolejową Lwów – Bełżec. Do jej kontynuacji, czyli szlaku Bełżec – Susiec – Rejowiec,  przymierzano się wielokrotnie. O jednej z prób, przeprowadzonej na przełomie XIX i XX w., opowiada nawet anegdota. Ponoć inżynierowie przygotowujący kolejowy szlak powbijali na polach drewniane paliki wzdłuż planowanej trasy. Chłopi je jednak szybko zdemontowali, przeznaczając na opał. Zatrudniono więc sołtysa, aby pilnował palików. Po jakimś czasie sprawdzono, czy wypełnia on swe zadanie. W pewnym sensie tak było, bo żaden palik nie zginął, tyle że sprytny sołtys ściągnął je wszystkie do swojej stodoły, aby łatwiej mieć na nie oko. Inżynierowie w tej sytuacji zrezygnowali z dalszych prac. Trasa Rejowiec – Zawada – Bełżec została zbudowana w 1916 r. Jej przeprowadzenie zawdzięczamy Austriakom, a ściślej jednej z ofensyw I wojny światowej, dzięki której wkroczyli oni do Królestwa Polskiego. Przygotowując się do dalszych działań wobec Rosji, przydatne okazać się mogły nowe linie kolejowe. Obecnie kursują tędy sezonowe szynobusy Przewozów Regionalnych relacji Lublin – Susiec – Bełżec i Zamość – Susiec – Horyniec – Rzeszów.

Warto dodać, że w okolicy Suśca niegdyś funkcjonowały także dwie linie wąskotorowe. Pierwsza  prowadziła z Suśca do Puszczy Solskiej, wiodąc od kościoła wzdłuż obecnej głównej drogi leśnej, od której następnie odbiegała na zach. kończąc swój bieg nieco na płn. od osady Borowe Młyny (Głuchy). Kolejka istniała w latach 1940-1954. Co ciekawe, nie było tu lokomotyw, a wagoniki ciągały… konie. Mimo upływu czasu nasyp w lesie jest nadal doskonale widoczny. Więcej o kolejce na stronie roztocze24.info.

DSC03299.jpg
Trasa dawnej kolejki (fot. Paweł Rydzewski)

Druga prowadziła od kamieniołomu na Krzyżowej Górze w Nowinach do stacji kolejowej Nowiny (ale nie obecnej, a tej wcześniejszej, sprzed 2012 r., znajdującej się niemal 1,5 km bliżej Suśca). Powstałą w latach 40. XX w. i prawdopodobnie działała do końca lat 60. Jej nasyp jest po części nadal widoczny, a ponadto w pobliżu peronu dawnej stacji odnaleźć można kamienny murek. Trasa miała dość ambitny profil. Kolejka musiała wspinać się na strome w tym miejscu zbocze wierzchowiny, co rzadko trafia się na trasach kolejowych. Na szczęście miało to miejsce w kierunku do kamieniołomu, czyli wtedy, gdy wagoniki jechały puste. Obciążone kamieniem zjeżdżały już z górki.  

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.