Paweł Sokalski

Linia Mołotowa – punkt oporu Wielki Dział

Gazeta Horyniecka nr 51 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

„Umocnienia nowej granicy państwowej”- taką nazwę pierwotnie nosiły żelbetowe, drewnianoziemne i ziemne umocnienia graniczne, jakie powstawały wzdłuż linii demarkacyjnej utworzonej w 1939 roku pomiędzy III Rzeszą, a Związkiem Radzieckim. Zachowane do dzisiaj ślady tych umocnień, w dużej mierze nie ukończonych, powstawały w przeciągu jednego roku, od wiosny 1940 do VI 1941, kiedy to agresja Niemiec na Związek Radziecki przerwała prace fortyfikacyjne.

Punkt oporu Wielki Dział wchodzący w skład Rawsko Ruskiego Regionu Umocnionego jest jednym z ciekawszych i jednym z lepiej poznanych i opracowanych punktów oporu w tym rejonie umocnionym. Wpływ na taką sytuację miały działania wojenne, które trwały tu do końca VI 1941 roku. Część schronów z tego i sąsiednich punktów oporu (p.o. Mosty Małe, Dęby, Goraje, Brusno Stare), brały czynny udział w walkach pomimo nieukończenia większości obiektów oraz braku pełnej obsady. Same walki, jak i zdobyte przez Wehrmacht obiekty, były bardzo chętnie fotografowane przez zdobywców. Jednak najbardziej istotnym źródłem poznania tej linii obrony przez dziesięciolecia była opracowana zaraz po zdobyciu, przeprowadzonych inwentaryzacjach i badaniach przez niemieckie wojska inżynieryjne, publikacja z 1942 roku „Denkschrift über die russische Landesbefestigung”. W pozycji tej zamieszczony został schemat usytuowania obiektów bojowych, kierunków ostrzału, rowów przeciwczołgowych oraz zasieków dla punktu oporu Wielki Dział. Opisany został jako„Lageplan höhe 390, 5 km nordwestlich Werschrate” (Wysokość mapy 390, 5 km na północny zachód od Werchraty).

Schrony bojowe na punktu oporu Wielki Dzial w opracowaniu niemieckim.jpg
Denkschrift über die russische Landesbefestigung str. 218 (oprac. Paweł Sokalski)

Pomimo możliwości korzystania z przejętej dostępnej rosyjskiej dokumentacji, jak również posiadając obiekty w stanie w jakim zostały zdobyte, popełniono w tej publikacji dużo błędów opisując te schrony, zwłaszcza w sferze uzbrojenia. Niestety błędy te, ze względu na brak dostępnej dokumentacji źródłowej oraz brak prac terenowych są bardzo często powielane w innych, współczesnych publikacjach. Dzięki zainteresowaniu tymi obiektami w ostatnich dwóch dekadach nieścisłości te są sukcesywnie korygowane.

Punkt oporu Wielki Dzial.jpg
Rozmieszczenie schronów (oprac. Paweł Sokalski)

Numeracja schronów zgodna ze schematem niemieckiej publikacji „Denkschrift über die russische Landesbefestigung”.

bunkry wielki dzial.jpg
Charakterystyka i lokalizacja schronów (oprac. Paweł Sokalski)

Punkt oporu Wielki Dział ze swoimi 14 obiektami bojowymi, w dużej mierze bardzo dobrze zachowanymi, wykopami pod niezrealizowane schrony, miejscami budowlano-technicznymi oraz częściowym zarysem rowu przeciwczołgowego jest jednym z ciekawszych punktów oporu na Roztoczu. Wykorzystane podczas budowy ukształtowanie terenu oraz usytuowanie części obiektów bezpośrednio na stokach jednego z najwyższych wzniesień Roztocza Południowego wpłynąć miało na podniesienie walorów obronnych miejsca. Obecnie, takie umiejscowienie obiektów i wykorzystanie walorów krajobrazowych terenu daje doskonałe możliwości turystyczne zarówno w ogólnie pojmowanej turystyce, jak i turystyce kwalifikowanej związanej z poznaniem i eksploracją umocnień. Przez teren Wielkiego Działu prowadzi kilka szlaków turystycznych skupiających się na dwóch kierunkach z Woli Wielkiej i Jacków Ogród do Starej Huty. Do niedawna funkcjonował tu oznaczony na niebiesko turystyczny szlak po bunkrach Linii Mołotowa jednak został on zniesiony, więc pozostałe jeszcze w terenie oznaczenia mogą być niekompletne. Poruszając się szlakami wypatrzeć możemy zaledwie 6 obiektów, tylko w trzech miejscach natrafimy na tablice informacyjne opisujące konkretne schrony, niestety w jednym z przypadków również błędnie. By odnaleźć część schronów trzeba niestety zejść z leśnych dróżek i poszukać ich w okolicznych zaroślach. Wędrując po okolicach Wielkiego Działu warto pamiętać o znajdującej się tu asfaltowej drodze nadleśnictwa przecinającej teren na dwie części północną i południową, co może być istotną wskazówką w przypadku zgubienia się.

Warto tu wspomnieć o bezpieczeństwie poruszania się po tych obiektach. Wchodząc do środka należy zachować szczególną ostrożność ze względu na znajdujące się wewnątrz nieosłonięte otwory technologiczne, uszkodzenia stropów i ścian, wystające metalowe elementy montażu wyposażenia. Należy posiadać dobre źródło światła, świecenie smartfonem jest nieporozumieniem i lepiej zrezygnować ze zwiedzania wnętrz. Należy też pamiętać, że tu jesteśmy gośćmi, a schrony są teraz domem dla różnych dzikich zwierząt, zaczynając od nietoperzy, motyli, pająków do moich ulubionych popielic, jeśli nie musimy nie świećmy im po oczach, my też tego przecież nie lubimy i ograniczmy czas przebywania wewnątrz do minimum.

Zaczynając zwiedzanie od strony Starej Huty, udajemy się na wschód w kierunku wzgórza i korzystając ze szlaków turystycznych dotrzemy od południa do chyba najczęściej fotografowanego schronu na Roztoczu. Jednak już wcześniej, zaraz po wejściu na leśną drogę, do której będziemy kilkukrotnie wracać, po prawej stronie, około 100 metrów od drogi odnaleźć możemy duży wykop pod niezrealizowany schron [Nr W1], W tej samej części lasu, idąc prawie równolegle do drogi, lekko odbijając w głąb lasu, około 150 metrów natrafimy na mały jednoizbowy schron dla broni maszynowej [Nr 9].

Nr 9 PDOT(m).jpg
Nr 9 PDOT(m) Jednoizbowy kazamata broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Na Wielkim Dziale znajdują się dwa takie obiekty i żaden z nich nie został ukończony. Spowodowane było to między innymi planowanymi zmianami uzbrojenia w tym typie obiektu. Najprawdopodobniej miał tu być zastosowany zestaw forteczny PK-4b z ciężkim karabinem maszynowym Diegtariewa 7,62 mm. W niemieckim opracowaniu ten typ schronu został oznaczony jako obiekt uzbrojony w armatę 76,2 mm. W schronie we wnękach technologicznych pozostały jeszcze szalunki. Wewnątrz obiektu tylko ścianę ze strzelnicą wyposażono w stalowe blachy antyodpryskowe. Pomimo bardzo małej kubatury, w schronie znajdować miało się obok uzbrojenia, również stanowisko obserwacyjne wyposażone w peryskop, wentylator do odprowadzania gazów prochowych oraz piecyk do ogrzewania.

Po powrocie na wspomnianą leśną drogę udajemy się zgodnie ze szlakiem turystycznym w prawo na wschód do wspomnianego już wcześniej bardzo fotogenicznego schronu. Jest to dwukondygnacyjna półkaponiera artyleryjska z zachowaną szczątkowo lufą działa Ł-11 [Nr 8].

img_2663.jpg
Nr 8 APK Półkaponiera artyleryjska i broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

W obiekcie zachowane są zarówno opancerzenia zestawów fortecznych Ł-17 dla armat 76,2mm, jak również w orylonie opancerzenie forteczne NPS-3 ciężkiego karabinu maszynowego 7,62 mm Maxim wzór 1910/30. Schron na opancerzeniach posiada bardzo wyraźne ślady uszkodzeń odniesionych podczas walk. Przetrwało do naszych czasów przestrzelone jarzmo kuliste armaty oraz cześć lufy, w którą trafił pocisk.

Około 100 metrów na prawo od obiektu znajduje się kolejny znacznych rozmiarów wykop, najprawdopodobniej pod duży dwukondygnacyjny schron [Nr W2]. Z tego miejsca szlak prowadzi dużym łukiem na szczyt Wielkiego Działu, dlatego warto ponownie wrócić do drogi, którą weszliśmy do lasu i pójść nią prosto na północ w głąb lasu do kolejnego rozwidlenia dróg. Znajduje się tam okrągły nieduży, ale dość głęboki wykop, w którego miejscu zakładałem, że mógł być planowany mały schron obserwacyjny. Założenie najprawdopodobniej jest błędne, gdyż istnieje w niedalekiej okolicy miejsce, w którym prowadzono prace ziemne, a które zdecydowanie lepiej sprawdziłoby się jako punkt dowodzenia i obserwacji. Jest to lokalizacja wskazana przez członków stowarzyszenia Kriepost zajmującego się badaniem umocnień sowieckich.

Z tego miejsca możemy zgodnie ze szlakiem turystycznym skręcić w prawo w leśną drogę i obejrzeć 5 łatwo dostępnych obiektów, lub zmierzyć się z lasem i bez żadnych już ścieżek odnaleźć 3 schrony chyba najrzadziej odwiedzane, po czym wrócić do wspomnianego skrzyżowania. Jest to propozycja dla osób szczególnie zainteresowanych eksploracją i poznawaniem budowy, analizowaniem śladów i uszkodzeń odniesionych podczas walk. Pierwsze dwa schrony znajdują się po lewej stronie leśnej drogi, by do nich trafić na rozwidleniu trzeba pójść prosto około 300 metrów i wypatrywać po lewej stronie dość zarośniętej przecinki, następnie pójść jej lewym skrajem około 200 metrów wypatrując w lesie wydeptanych ścieżek w głąb lasu. Jest to najciekawszy i najłatwiejszy schron z tej grupy do odnalezienia.

Dwukondygnacyjny wieloizbowy schron do ognia bocznego dla jednego zestawu przeciwpancernego DOT-4 i jednego ciężkiego karabinu maszynowego NPS-3 [Nr 12].

Nr 12 OPPK 2.jpg
Nr 12 OPPK – Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Schron wyposażony w uszkodzony rów diamentowy i orylon chroniący strzelnicę przed ogniem bocznym. Widoczne są na nim bardzo charakterystyczne ślady ostrzału. Wprawdzie opancerzenie strzelnicy działa przeciwpancernego zostało odstrzelone w późniejszym okresie, to widać jak orylon chronił ścianę bojową schronu, wszystkie ślady trafień w obiekt są zlokalizowane w okolicy narożnika i strzelnicy karabinu maszynowego. Widać, że schron został wielokrotnie trafiony zanim został zdobyty. Wnętrze obiektu jest zdewastowane eksplozją, zerwane są zarówno stropy, jak i ściany działowe. Właśnie w takich uszkodzonych miejscach najłatwiej wyszukać ślady elementów konstrukcyjnych niewidocznych w obiektach nieuszkodzonych, takie jak systemy instalacji odprowadzania gazów prochowych, wentylacji, czy instalacji kominowych, systemy i sposoby montażu opancerzeń i innych rozwiązań technicznych.

Nr 12 OPPK.jpg
Nr 12 OPPK – Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Kolejny schron znajduje się po drugiej stronie pagórka około 200 metrów na tyłach opisywanego obiektu, jednak ze względu na zarośla jest trudny do odnalezienia. Jest to nieukończona dwukondygnacyjna półkaponiera artyleryjska. Wyposażona miała być w 2 armaty 76,2 mm, ciężki karabin maszynowy osadzony w orylonie, rkm obrony bliskiej, chroniący wraz z karabinem obrony wejścia zapole schronu [Nr 10].

Nr 10 APK.jpg
Nr 10 APK – Półkaponiera artyleryjska i broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Obiekt ten w odróżnieniu od pozostałych, występujących na tym punkcie oporu schronów artyleryjskich, nie posiada rowu diamentowego, przewidziano tu zrzutnie łusek do gazoszczelnych zbiorników znajdujących się pod dolną kondygnacją. Ściany ze strzelnicami zostały wyposażone w blachy antyodpryskowe chroniące załogę przed odpryskami betonu w przypadku trafienia schronu. Jest to podstawowe wyposażenie jednak tu na Wielkim Dziale pozostałe schrony artyleryjskie takich osłon nie posiadają.

By udać się do kolejnego schronu i nie przedzierać się przez zarośla, najwygodniej wrócić do głównej drogi leśnej, by odnaleźć tym razem po prawej stronie słabo widoczne połączenie dwóch połaci lasów: starszego takim, jakim się poruszaliśmy, choć bardziej zarośniętym i zdecydowanie młodszym, bardzo mocno zarośniętym niską roślinnością. Można tu trafić na ścieżkę wydeptywaną przez poprzednich eksploratorów. Należy udać się nią około 200 metrów na wschód, by w zaroślach odnaleźć wysadzony schron do ognia czołowego. Jest to mocno uszkodzony przez ostrzał, a następnie wysadzony od wewnątrz dwukondygnacyjny obiekt. Uzbrojony był w 3 zestawy NPS-3, rkm obrony bliskiej i jeden rkm obrony wejścia [Nr 11].

Nr 11 PDOT wnętrze.jpg
Nr 11 PDOT – Wysadzone wnętrze kazamaty broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Wszystkie schrony na tym punkcie oporu, które zostały podczas walk uszkodzone, zostały w latach 50 XX wieku połatane i obmurowane, przez co zatarto ślady uszkodzeń. Tylko te dwa schrony, wspomniana wcześniej półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej oraz ta kazamata broni maszynowej, ustrzegła się tych zabiegów upiększających. W schronie zostały zerwane wszystkie ściany działowe oraz cały strop wewnętrzny, odstrzelono również jedno opancerzenie karabinu maszynowego. Zachowały się tylko 2 gniazda NPS-3. W niemieckim opracowaniu w odstrzelonym miejscu wskazuje się błędnie montaż zestawu przeciwpancernego DOT-4.

Z tego miejsca najwygodniej jest wrócić tą samą drogą do wspomnianego rozwidlenia dróg i udać się już teraz zgodnie ze szlakiem turystycznym. Po około 450-500 metrach napotkamy prostokątny betonowy zbiornik [Nr T1], służył on podczas budowy do magazynowania wody. Obok, po przeciwnej stronie dróżki, wyszukać można ślady betonu i kruszywa. To pozostałość po funkcjonującej tu polowej betoniarni [Nr T2]. Odrobinę wcześniej, już poniżej skarpy, znajduje się wykop, w którym miał powstać mały dwuizbowy schron obserwacyjny [Nr W3].

W obiektach tych instalowano dwa peryskopy oraz instalację do komunikacji pomiędzy obiektami. Najczęściej schron ten był tak zamaskowany, by trudno go było odnaleźć, jedyne uzbrojenie jakie się tu znajdowało, to ręczny karabin maszynowy chroniący wejście do schronu oraz broń osobista żołnierzy. Po stronie zbiornika na wodę, gdy spojrzymy w kierunku szczytu Wielkiego Działu dostrzeżemy na jego stoku usytuowaną półkaponierę artyleryjską [Nr 5], jest to identyczny typ schronu, jak ten po przeciwnej stronie wzgórza z pozostałością działa. Obiekt jest bardzo dobrze zachowany, posiada oba opancerzenia dział Ł-17 i opancerzenie karabinu maszynowego w orylnie.

Nr 5 APK.jpg
Nr 5 APK Półkaponiera artyleryjska i broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Idąc dalej wzdłuż szlaku po prawej stronie po 400 metrach dostrzeżemy dwustrzelnicową kazamatę broni maszynowej [Nr 6], z zachowanymi opancerzeniami, na których widoczne są ślady celnego ostrzału. Wejście do schronu i przedpole chronione było dwoma karabinami ręcznymi obrony wejścia. Otwory strzelnic zamurowano, jednak zabezpieczenia te od lat są porozbijane co zdecydowanie negatywnie wpływa na atrakcyjność tych obiektów.

Nr 6 PDOT.jpg
Nr 6 PDOT –  Kazamata broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Obmurowania te, ani nie chronią obiektów, ani nie zabezpieczają przed wandalami. Zwierzętom zamieszkującym schrony też nie pomagają, więc może warto je usunąć.

Kolejnym obiektem jest bardzo ciekawy i nietypowy schron na tym punkcie oporu. Znajduje się on zaledwie 200 metrów od poprzedniego. Idąc szlakiem, w pierwszej chwili zauważa się prawie na ścieżce najpierw pancerną kopułę obserwacyjną wystającą z ziemi, a dopiero po chwili resztę żelbetonowego schronu [Nr 7].

Nr 7 OPPK.jpg
Nr 7 Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej (fot. Paweł Sokalski)
Nr 7 OPPK uszkodzone opancerzenie zestawu DOT-4.JPG
Nr 7 Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej, uszkodzone opancerzenie zestawu przeciwpancernego DOT-4 (fot. Paweł Sokalski)

To jedyna kopuła pancerna, jaka została tu wykorzystana, jednak budowniczym zabrakło czasu, by ją zamocować. Dzięki temu możemy ją zobaczy w całej swojej okazałości, niestety oglądniecie wnętrza ze względu na przesunięcie w otworze wejściowym jest prawie niemożliwe. Ważąca prawie 7 ton polska kopuła obserwacyjna o numerze 64 wyprodukowana została w 1936 roku w zakładach ostrowieckich.

Pomimo przeprowadzonego remontu doskonale są widoczne na ocalałych opancerzeniach ślady ostrzału nieprzyjacielskiego. Szczególnie rzuca się w oczy rozerwane pociskiem mocowanie jarzma kulistego działa przeciwpancernego. Doszło tu do przebicia opancerzenia i likwidacji całego gniazda oporu. Widoczne są również przestrzeliny zewnętrznej części skrzyni pancerza zarówno zestawu przeciwpancernego, jak i broni maszynowej. Przy tym obiekcie znajdziemy również tablicę informacyjną wraz ze schematem schronu i opisem przeznaczenia izb.

Zaraz poniżej widoczna jest już wspomniana asfaltowa droga wewnętrzna, dzielącą nam ten punkt oporu na dwie części północną i południową. Udamy się nią w prawo na wschód. Droga ta prowadzi do drogi publicznej Wola Wielka – Werchrata. Po około 250 metrach trafimy na dróżkę odchodzącą w lewo, na niej odnajdziemy oznaczenia tras turystycznych, prowadzące na północną cześć punktu oporu. Jednak dla eksploratorów pozostał po południowej stronie jeszcze jeden wykop pod schron wieloizbowy. Jest to najbardziej na wschód wysunięty planowany obiekt na Wielkim Dziale oznaczony na niemieckim schemacie [Nr W4]. Wykop odnajdziemy idąc dalej asfaltową dróżką od wspomnianego skrzyżowania około 250 merów i skręcimy w prawo w odbiegającą pod ostrym kątem leśną ścieżkę. Jednak, by dotrzeć do wykopu należy udać się prostopadle do drogi na widoczne delikatne wzniesienia około 150 metrów od zjazdu. Najprawdopodobniej był tu planowany dwukondygnacyjny obiekt do ognia bocznego.

Wracamy ponowne do asfaltowej drogi i udajemy się zgodnie z oznaczeniami tras turystycznych na północ. Leśne dróżki tutaj dość często się rozchodzą w różnych kierunkach, co podyktowane jest to pracami leśnymi. Dlatego też przebieg ich nie jest stały. Staramy się trzymać tej najlepiej widocznej, lekko odchodzącej w lewo. Po około 500-600 metrach na lewo, około 60 metrów od ścieżki dostrzeżemy pierwszy po tej stronie schron. Jest to jednokondygnacyjna kazamata broni maszynowej [Nr 3].

Nr 3 PDOT
Nr 3 PDOT – Kazamata broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)
Nr 3 PDOT zabezpieczenie antyodpryskowe i popielice
Nr 3 PDOT – Kazamata broni maszynowej, blachy pancerne zabezpieczeń antyodpryskowych i obecni mieszkańcy schronów – popielice (fot. Paweł Sokalski)

Uzbrojona miała być w dwa zestawy ciężkich karabinów maszynowych NPS-3, których to opancerzenia skrzyniowe przetrwały do naszych czasów, rkm obrony bliskiej i rkm obrony wejścia. Jest to chyba jeden z najniechlujniej wykonanych schronów. W pobliżu znajduje się identyczny obiekt zdecydowanie lepiej wykonany. Braki budowlane widoczne są zwłaszcza wewnątrz schronu, ubytki betonu w ścianach, w których widać zbrojenie ścian, jak i kamień wypełniający. Schron nosi również ślady powojennych napraw, zwłaszcza w okolicy wejścia i strzelnicy obrony bliskiej.

Idąc do tego schronu po prawej stronie mijamy bardzo zarośnięty zagajnik, za którym znajduje się mały jednoizbowy schron dla ciężkiego karabinu maszynowego [Nr 4].

Nr 4 PDOT(m).jpg
Nr 4 PDOT(m) –  Jednoizbowa kazamata broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Identyczny obiekt opisany został na samym początku. Nie wiadomo, dlaczego obiekt ten na niemieckim schemacie został oznaczony jako schron obserwacyjny. Znajduje się on w odległości około 250 metrów od poprzedniego schronu na wprost strzelnicy prawego ckmu, który to miał zapewniać między innymi ochronę tego obiektu. Niestety nie prowadzi do niego żadna ścieżka. Należy pójść w kierunku wskazywanym przez strzelnicę. Bezpośrednio przy tym małym schronie znajduje się chyba najlepiej zachowany na całym Rawsko Ruskim Regionie Umocnionym- 900 metrowy kawałek rowu przeciwczołgowego. Nie zachowały się drewniane wzmocnienia, jednak sam obrys dzięki kamiennemu podłożu zachował się idealnie. Będąc w pobliżu rowu przeciwczołgowego i tego małego schronu, warto wspomnieć o małej ciekawostce, która dopiero w tym roku wypłynęła wśród osób zajmujących się badaniem tych fortyfikacji. Na przedpolu, tuż przed rowem przeciwczołgowym, w odległości około 100 metrów od schronu jednoizbowego, zlokalizowany został fundament identycznego schronu. Nie jest on ujęty, ani oznaczony na żadnych wykazach czy mapach. Dopiero w tym roku fundament został częściowo odsłonięty i pomierzony, by potwierdzić jaki obiekt tu był planowany [Nr W5].

Nr w5 fundament PDOT(m).JPG
Nr W5 Fundament pod jednoizbową kazamatę broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Poruszając się wzdłuż rowu dotarlibyśmy w pobliże najbardziej na północ wysuniętego obiektu na Wielkim Dziale, jednak wygodniej jest wrócić do ścieżki, którą poruszaliśmy się wcześniej i udać się nią na północ, niż kluczyć po zaroślach. Po około 500 metrach trafimy do wspomnianego obiektu. Jest to dwukondygnacyjna półkaponiera przeciwpancerna [Nr 1].

Nr 1 OPPK.jpg
Nr 1 OPPK – Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Pierwszym elementem rzucającym się w oczy, odróżniającym ten obiekt od innych, to metalowy kominek wywiewu wentylacji, jest to jedyny element tego typu ocalały na Roztoczu. Schron był uzbrojony w zestaw przeciwpancerny DOT-4 i dwa zestawy broni maszynowej NPS-3, dodatkowo schron posiadał strzelnice obrony bliskiej oraz strzelnicę obrony wejścia. Z zewnątrz obiekt został połatany, jest to szczególnie widoczne przy rowie diamentowym, jednak wewnątrz w orylonie widoczne są ślady, jak duże uszkodzenia obiekt odniósł w czasie walk. Strop nad orylonem został uszkodzony i doszło do jego przebicia. Zachowały się dwa opancerzenia skrzyniowe broni maszynowej, opancerzenie zestawu przeciwpancernego zostało odstrzelone. Przy schronie znajduje się tablica informacyjna, jednak przedstawia ona nie ten obiekt. Schron jest bardzo ładnie wyeksponowany co w tym przypadku pozwala ocenić zasięg i pole ostrzału, gdyż otwory strzelnicze prowadzą na okoliczne pola i zagajniki. Przed działaniami wojennymi w 1941 roku, cały teren przedpola był przestrzenią odsłoniętą, na której znajdowały się pola i drobne zabudowania. Jest to też teren, po którym będziemy się poruszać już poza wyznaczonymi dróżkami, a jedynie od jednego zagajnika do drugiego. Dlatego też warto skupić się chwilę na przedpolu schronu i przyjrzeć się terenowi na lewo od niego w kierunku wzgórza Wielki Dział. Nas szczególnie interesuje zagajnik w centrum oraz występy lasu po zachodniej stronie.

Do kolejnego schronu udajemy się wzdłuż lasu, a następnie miedzami pól, by dotrzeć do środkowego zagajnika. W nim na północnej stronie odnajdziemy jednokondygnacyjny schron z dwiema strzelnicami karabinów maszynowych oraz strzelnicą obrony zapola i obrony wejścia [Nr 2].

Nr 2 PDOT.jpg
Nr 2 PDOT – Kazamata broni maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Jest to identyczna konstrukcja, jak pobliski schron PDOT [Nr 3]. Zauważyć tu możemy tendencję zmiany kierunku fortyfikowania rejonów umocnionych. Powstająca w latach 30 XX wieku tak zwana Linia Stalina opierała się głownie na schronach bojowych do ognia czołowego ze strzelnicami skierowanymi w kierunku przewidywanego zagrożenia. Przy budowie obecnej linii położono nacisk na budowę schronów do ognia bocznego ze wzmocnioną „ślepą” ścianą czołową, strzelnice w nich umiejscowiono na ścianie bocznej, dodatkowo chroniono strzelnice wystającym orylonem. Ogień flankujący takiego obiektu bardzo dobrze zabezpieczał przedpole jednocześnie nie narażał strzelnic na bezpośredni ostrzał nieprzyjaciela. Na budowanych nowych umocnieniach schrony do ognia czołowego zostały w dużej mierze zredukowane i wyznaczono im zadania ochrony terenu wewnątrz punktów oporu, obronę schronów do ognia bocznego oraz uzupełniania luk w kierunkach ostrzału nie objętych przez schrony do ognia bocznego. Taką też sytuacje obserwujemy również na Wielkim Dziale.

Kolejne schrony odnajdziemy po zachodniej stronie punktu oporu. Tu musimy wypatrzeć na lewej ścianie lasu charakterystyczne wcinające się w pobliskie pola występy lasu. W obu tych występach, po ich zewnętrznych stronach, odnajdziemy kolejne dwa ostatnie już schrony na tym punkcie oporu. W północnej części odnajdziemy półkaponierę broni przeciwpancernej i maszynowej [Nr 14].

Nr 14 OPPK.jpg
Nr 14 OPPK – Półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej (fot. Paweł Sokalski)

Jest to dwukondygnacyjny obiekt wyposażony w jeden zestaw przeciwpancerny DOT-4 i jeden ciężki karabin maszynowy zestaw NPS-3. Otwory strzelnic zostały zamurowane, co w połączeniu z istniejącym rowem diamentowym stwarza dziwne wrażenie „ślepego” obiektu. Wewnątrz zachowało się opancerzenie karabinu maszynowego, opancerzenie broni przeciwpancernej zostało odstrzelone, schron w późniejszym okresie został połatany. Kolejny schron położony tym razem na południowym występie lasu posiada uszkodzone opancerzenie broni przeciwpancernej za to odstrzelono dwa opancerzenia zestawów broni maszynowej. Jest to również schron do ognia bocznego, dwukondygnacyjna półkaponiera broni przeciwpancernej i maszynowej z dodatkowym gniazdem NPS-3 umiejscowionym w orylonie. Schron posiadał dodatkową strzelnicę obrony zapola oraz strzelnicę obrony wejścia. Zostały w nim usunięte opancerzenia karabinów maszynowych, usunięto również blachy antyodpryskowe, zachowało się uszkodzone opancerzenie działa przeciwpancernego.

Z tego miejsca idąc na południe w kierunku ostrzału tego schronu wyjdziemy na pola, wąski zagajnik i dojdziemy ponownie do asfaltowej drogi prowadzącej w lewo na wschód w kierunku drogi Wola Wielka – Werchrata lub w prawo po bardzo dużym łuku do Huty Złomy. Można też przejść na wprost do lasu wzdłuż pozostałości rowu przeciwczołgowego w kierunku Wielkiego Działu do leśnej dróżki, którą się poruszaliśmy, jednak odcinek ten jest obecnie dość znacznie zarośnięty.

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu i ilustracji, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.