Adam Łazar

Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Wielkich Oczach

Adam Łazar, Zabytki ziemi lubaczowskiej. Architektura kościelna, Lubaczów 2011, Stowarzyszenie Rozwoju Ziemi Lubaczowskiej i Powiatowe Centrum Kultury i Sportu w Lubaczowie / opublikowane za pisemną zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Według przekazywanej tradycji, za nieistniejącą dziś osadą były w przeszłości dwa stawy, przydzielone górzystą i zalesioną groblą. Gdy oglądało się ich z oddali, lustro wody świeciło i przypominało twarz człowieka o wielkich oczach. Stąd nazwa miejscowości – Wielkie Oczy. Ze zdumieniem należy także otworzyć szeroko oczy na fakt, że ta wieś znajdują się na kartach „Potopu” Henryka Sienkiewicza, który opisuje jak pułkownik Kanneberg z tysiącem jazdy wysłany został przez króla szwedzkiego z Jarosławia, by zrobił rozpoznanie, gdzie znajduje się król Polski Jan Kazimierz, który wyszedł ze Lwowa. Ten szwedzki oddział pod Wielkimi Oczami natknął się na żołnierzy Stefana Czarneckiego, stoczył z nimi potyczkę i ratował się ucieczką. Wielkie Oczy były założone przez Miękiskich, a w 1621 r. nabył je Piotr Mohiła, który u boku Karola Chodkiewicz walczył pod Chocimiem, brał udział w elekcji króla Władysława IV, który mianował go metropolitą kijowskim. Po jego śmierci włodarzem Wielkich Oczu był jego brat – Mojżesz Mohiła. Zbudował on drewnianą fortyfikację i cerkiew, która od 1648 r. pełniła funkcję parafii. Zmarł w 1654 r., a Wielkie Oczy przeszły w ręce Anny Potockiej, córki stryja Mojżesza – Jeremiasza Mohiły. Była ona żoną hetmana wielkiego koronnego Stanisława Rewery Potockiego, który 27 lipca 1656 r. omal się nie utopił w Wiśle pod Warszawą, gdy pod wycofującym się wojskiem załamał się most. Uratował go dzielny żołnierz, polski szlachcic Andrzej (Jędrzej) Modrzejowski (występuje także pod nazwiskiem Modrzewski, Modrzejewski). W dowód wdzięczności otrzymał tytuł starosty medyckiego, a żona Anna Potocka ofiarowała mu wieś Wielkie Oczy. Jego starania o podniesienie tej wsi do rangi miasta zakończyły się powodzeniem. Król Polski Michał Korybut Wiśniowiecki 18 maja 1671 r. wydał akt lokacyjny dla miasta Wielkie Oczy. Modrzejowski zbudował w nim dwór obronny. Sprowadził w 1667 r. zakon Dominikanów obserwantów i osadził ich przy drewnianym kościółku, który był filią parafii Krakowiec.

2snaktuarium_wielkie oczy
Wnętrze kościoła w Wielkich Oczach (fot. Krzysztof Stępień)

W latach następnych wybudowano nowy kościół. A. Modrzejowski zginął podczas wiktorii wiedeńskiej w 1683 r. Budowa sakralnych obiektów trwała długo, bo konsekracja świątyni odbyła się dopiero w 1740 r. Aktu tego dokonał biskup pomocniczy chełmski Józef Antoni Łaszcz. Kościołowi nadano tytuł Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oraz św. Andrzeja Apostoła. Dominikanie obserwanci pracowali w Wielkich Oczach ponad 100 lat. W 1784 r. klasztor przyjęli zwyczajni Dominikanie z prowincji św. Jacka. W tym samym czasie utworzoną niezależną od Krakowca parafię łacińską. Z powodu braku zakonników w 1929 r. parafię przyjęła diecezja przemyska. Jednonawowy kościół w stylu barokowym został zbudowany z cegły na planie prostokąta o wymiarach 23 m długości i 9 m szerokości. Klasztor w formie litery L, jednopiętrowy, przylega do kościoła, otula go od południa i zachodu.

Kościół dawniej posiadał sześć ołtarzy, w głównym pierwotnie była figura Matki Bożej „Jackowej”, później cudowny obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Pozostałe boczne ołtarze to: Chrystusa Ukrzyżowanego z drewnianym krzyżem z XVII w., św. Józefa, św. Mateusza Apostoła, św. Antoniego z Padwy, św. Dominika. Wszystkie te ołtarze wykonane były z twardego drewna, w stylu baroku. By powiększyć przestrzeń świątyni ołtarze te zostały usunięte. Na ścianach świątyni wisiały XVIII-wieczne obrazy Męki Pańskiej, które były wielokrotnie konserwowane. Obrazy te przekazane zostały do Ostrowa k. Radymna. Przy kościele jest dzwonnica, na której umieszczono trzy dzwony: największy o wadze 500 kg, nosi imię „Maryja Matka Kościoła”, średni o wadze 260 kg, nosi imię „Józef” i najmniejszy ważący 150 kg, nosi imię „Anioł Stróż”. Na placu przykościelnym znajduje się pięć murowanych kaplic. Dwie z nich zbudowane zostały za czasów obecności Ojców Dominikanów. W jednej z nich umieszczono stary, rzeźbiony w drewnie krucyfiks. W drugiej kaplicy była też stara drewniana pieta, którą oddano do Muzeum Diecezjalnego w Przemyślu, a na jej miejsce umieszczono figurę św. Antoniego. Ufundowana została ona przez członków III Zakonu św. Franciszka i Koło Żywego Różańca. Pozostałe kaplice zbudowane zostały za czasów probostwa ks. Józefa Kluza. Podczas odpustu i większych uroczystości odprawia się przy tych kaplicach modlitwy różańcowe i inne nabożeństwa.

snaktuarium_wielkie oczy1.JPG
Kaplica przy kościele w Wielkich Oczach (fot. Krzysztof Stępień)

Największą ozdobą artystyczną i duchową wielkoockiego kościoła jest łaskami słynący obraz Matki Bożej zwanej Wielkoocką – Pocieszycielką Strapionych. Obraz olejno na płótnie namalowany został w 1613 r. przez Franciszka Śniadeckiego, według wzoru obrazu częstochowskiego. Obraz ten znany był już w II połowie XVII w. oraz w XVIII w. Piszą o nim M. Baliński i T. Lipiński w swoim dziele „Starożytna Polska” „Miasteczko to w byłym powiecie lubaczowskim, ozdobione kościołem dominikanów, gdzie słynął cudowny wizerunek Matki Zbawiciela…”. Józef Ignacy Kraszewski w historycznym opowiadaniu „Starościna Bełzka”, opartym na archiwalnych dokumentach, stawia sanktuarium w Wielkich Oczach w szeregu takich sanktuariów, jak Sokal czy Tartaków. Obraz ten był obiektem szczególnego kultu od początku swego istnienia. Szczęśliwie przetrwał burze dziejowe, najazdy Tatarów i Kozaków. Początkowo był ulokowany w ołtarzu św. Józefa. W głównym ołtarzu była wykuta w kamieniu kopia figury Matki Bożej tzw. „Jackowej”, ówcześnie bardzo czczona w kościele dominikanów w Przemyślu. Z czasem, gdy obraz doznawał coraz większego kultu i ozdabiany był wotami, przeniesiono go do głównego ołtarza. Z tej racji zbudowano nowy ołtarz barokowy. Szkoda, że drogocenne wota składane przed tym obrazem i na tym ołtarzu zostały zagrabione przez władze wojskowe austriackie dla wzbogacenia skarbu państwa na wojnę z Napoleonem. Były to najczęściej przedmioty ze złota i srebra w rodzaju tabliczek, łańcuszków, serc, obrączek, sznury korali, czasem pereł, monstrancje, ornaty, zasłony na obraz z drogocennych tkanin, własnoręcznie wyrabiane welony, sukienki posrebrzane i pozłacane na obraz, świece. Ostały się tylko wota później składane.

obraz_wielkie oczy.jpg
Obraz MB w kościele w Wielkich Oczach (fot. Krzysztof Stępień)

Z zapisów kronikarskich wiemy, że obraz był odsłaniany przy dźwiękach fanfar i organów, przy śpiewie pieśni maryjnych przez wiernych klęczących na kolanach przed Matką Boską. Podczas sum odpustowych obraz ten był w procesji wynoszony, nie tylko na plac przykościelny, ale i na ulice miasteczka. Ten wizerunek Maryi umieszczany był wtedy na ruchomym tronie, dźwiganym przez przedstawicieli różnych stanów, a procesji towarzyszyła przygrywająca kapela. Dostęp do samego obrazu był ograniczony balustradą oddzielającą ołtarz od nawy kościoła. Dopiero po zakończeniu nabożeństwa wierni mogli przychodzić na kolanach przed cudowny obraz, składając przy okazji kwiaty i wota.

Szczególnym okresem modlitwy za Polskę, za pokój i zgodę w Ojczyźnie były lata niewoli narodowej, rozbiorów Polski. Ze szczególną nadzieję przed tym obrazem garnęli się przybysze w okresie klęsk żywiołowych, a zwłaszcza panującej dżumy czy pożarów. Jej pośrednictwa oczekiwano w różnych kategoriach potrzeb. Były to ocalenia od chorób, cudowne wybawienia od nadciągającej śmierci, ratowania w nagłych wypadkach, szczególna opieka w czasach ciężkiej wojny, wygnania na obczyznę, wyleczenia z nałogów oraz grzesznych skłonności. Dlatego Maryja czczona jest w Wielkich Oczach jako Wspomożycielka Rodzin i Ucieczka Strapionych. Wybrane przykłady cudownej interwencji Pani Wielkoockiej podaje O. Albin Sroka O.F.M. w swoim opracowaniu pt. „Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Wielkich Oczach”. W połowie XVIII w. Komisja Biskupia w Przemyślu uznała obraz za cudowny. Wydano druk traktujący o historii obrazu i jego reprodukcje, które były rozpowszechnione wśród wiernych. Do najważniejszych świąt w wielkookim sanktuarium należy zaliczyć: Matki Bożej Różańcowej, Niepokalanego Poczęcia NMP, Wniebowzięcia, Narodzenia, Oczyszczenia i obchodzono też odpust na Nowy Rok. Główny odpust był w święto Matki Bożej Różańcowej. W tym dniu w sąsiednich parafiach nie odprawiano Mszy św., natomiast kapłani ze swoimi wiernym podążali z pielgrzymkami do Wielkich Oczu. Również grekokatolicy odprawiali w swoim obrządku Mszę św. w sanktuarium wielkoockim z udziałem dużej ilości Rusinów. Warto wiedzieć, że w 1880 r. w Wielkich Oczach było 294 domów i 1976 mieszkańców, z czego 589 Polaków, 388 Ukraińców, 996 Żydów, 3 osoby innych narodowości.

snaktuarium_wielkie oczy2.jpg
Kościół w Wielkich Oczach (fot. Krzysztof Stępień)

Wielkie Oczy w 1935 r. straciły prawa miejskie. Prawdziwą gehennę przeżyły w latach II wojny światowej. Miejscową ludność mordowali hitlerowcy, Sowieci, Ukraińcy. Wywieziono i stracono ludność żydowską. Ucieczką i ratunkiem w tych apokaliptycznych czasach pozostał ludziom Bóg i Matka Boża Wielkoocka, najlepsza Pocieszycielka Strapionych.

Obraz na przestrzeni wieków był kilkakrotnie odnawiany: w 1970 r. przez Stanisława Inglota z Krosna, a w 1986 r. przez Stanisława Zimę z Lubatowej. Gruntownie konserwował obraz w 1992 r. Stanisław Filip z Jarosławia. Ponieważ obraz był przemalowywany kilka razy, dlatego zdjęto malaturę i przywrócono mu pierwotny wygląd. Włożono go w nową ramę, gdyż stara była już spróchniała. Intronizacji po konserwacji dokonał 11 października 1992 r. sufragan przemyski ks. bp Stefan Moskwa. Mieszkańcy żywili nadzieję, ze ich cudowny obraz doczeka się koronacji. I doczekali się. Starania Metropolity Przemyskiego abp Józefa Michalika urzeczywistniły się 10 czerwca 1997 r. w Krośnie, kiedy to papież Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do Ojczyzny nałożył na skronie wielkookiej Madonny papieskie korony. Powiedział wówczas; „…Na tej drodze niech wam towarzyszy Matka Chrystusa, czczona w licznych sanktuariach tej ziemi. Za chwilę włożę korony na wizerunek Matki Bożej z Haczowa, Jaślisk, Wielkich Oczu. Niech będzie to wyrazem naszej czci dla Maryi oraz nadziei, że swoim wstawiennictwem dopomoże nam wypełnić wole Bożą do końca…”. Ukoronowany obraz Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych już następnego dnia wyruszył w peregrynacyjną drogę odwiedzając parafie dekanatu Radymno II oraz mieszkańców Kobylnicy i parafię Potok Jaworowski z diecezji zamojsko-lubaczowskiej. We wszystkich tych parafiach tłumy wiernych gromadziły się przed tym obrazem, by spłynęły na nich zdroje łask. Matka Boża jako Królowa w koronach powróciła do Wielkich Oczu, a intronizacja odbyła się 6 lipca 1997 r. Uroczystościom przewodniczył Metropolita Przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik. Sanktuarium też zmienia swój wygląd, staje się coraz piękniejsze. Dzięki staraniom ks. proboszcza Jozefa Florka w 2008 r. wymieniono całą więźbę dachową a nową pokryto blachą miedzianą. Przebudowano zakrystię, plac kościelny wyłożono kostką brukową, zbudowano na nim ołtarz polowy, a przed kościołem wykonano parking dla samochodów. Matka Boża Wielkoocka zaprasza wszystkich do korzystania ze zdrojów Jej łask.

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. 

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy, właściciela praw autorskich do fotografii oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.