Jakub Kuna

Dawne mapy okolic Horyńca

Gazeta Horyniecka nr 44, 45 i 46 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Horynieckie arkusze międzywojennych map topograficznych

W XXXIX numerze Gazety Horynieckiej z kwietnia–czerwca 2015 K. Kałamucki zasygnalizował wątek międzywojennej mapy topograficznej w skali 1:100 000, tzw. mapy taktycznej (artykuł Mapy turystyczne Roztocza, s. 28). Badania prowadzone przez naukowców i pasjonatów kartografii – także w Zakładzie Kartografii i Geomatyki UMCS w Lublinie – pozwalają nieco ten wątek rozwinąć. Bogata historia Wojskowego Instytutu Geograficznego dostarcza wielu ciekawostek, które, mam nadzieję, zainteresują także czytelników Gazety Horynieckiej.

Wojskowy Instytut Geograficzny w Warszawie (właściwie Instytut Wojskowo-Geograficzny, później zmieniono nazwę) został założony w 1919 roku. Do głównych zadań jednostki podległej ministrowi spraw wojskowych należało zapewnienie ciągłości zaopatrzenia wojska polskiego w aktualne mapy.  Trzeba przyznać, że było to zadanie bardzo wymagające.

Odradzające się po 123 latach zaborów państwo Polskie w początkowym okresie było bardzo dynamicznym bytem: brak ustabilizowanych granic państwowych, nieustanne zagrożenie konfliktami zbrojnymi ze strony niemal wszystkich sąsiadów, chwiejny system polityczny, administracyjny, monetarny i przede wszystkim paląca potrzeba scalenia ziem i ludności funkcjonującej przez ponad wiek w zupełnie różnej rzeczywistości geopolitycznej.

Kartograficzna spuścizna po zaborcach przedstawiała jeszcze większy nieład. Należało scalić 9 różnych układów triangulacyjnych, opartych na 4 różnych elipsoidach (modelach ziemi), z 8 różnymi punktami odniesienia i trzema różnymi poziomami wysokości (Austriacy liczyli 0 m n.p.m. od średniego poziomu morza w Trieście, Niemcy w Amsterdamie, Rosjanie w bazie wojskowej Kronsztad k. Petersburga – w wyniku nieprecyzyjnej niwelacji, rozbieżności między mapami zaborców dochodziły miejscami do kilkunastu metrów). Co więcej, w carskiej Rosji nie wprowadzono systemu metrycznego i mapy z tego obszaru posiadały zupełnie inną metrykę (funkcjonował system cal-sążeń-wiorsta). Przed I wojną światową Horyniec znajdował się na terenie Galicji, a granica zaboru austro-węgierskiego i rosyjskiego przebiegała nieco na północ od ziemi horynieckiej: między Bełżcem a Tomaszowem Lubelskim. Galicja była w całości udokumentowana jednokolorowymi mapami Spezialkarte1:75 000.

Nieustanne zagrożenie wojenne, w szczególności ze strony Rosji bolszewickiej, decydowało o potrzebie jak najszybszego pokrycia kraju mapami topograficznymi, toteż w okresie 1919–1923 prace WIG ograniczały się do reprodukcji map zaborców. Zadbano o standaryzację skalową materiałów: za wzorzec przyjęto niemieckie mapy 1:100 000 Karte des Deutches Reiches i Karte des westlichen Russlands, a mapy austriackie (Spezialkarte1:75 000) i rosyjskie (Dwuchwiorstnaja karta 1:84 000) zmniejszano. Zmieniano też nazwy miejscowości na polskie, jednak rysunek treści pozostawał bez zmian (typ prowizoryczny). W latach 1923–1926 WIG pracował nad własnymi mapami taktycznymi– przeróbkami map zaborczych, które w dużym stopniu były uzależnione od map bazowych (typ I). Od 1927 roku wprowadzono zestandaryzowany format i numerację arkuszy (pas-słup), zmodernizowano system znaków i usprawniono proces drukarski – druk map był dwukolorowy: czarna sytuacja i brązowe poziomice (typ II). Po szeroko zakrojonych konsultacjach ze środowiskiem wojskowym i naukowym w 1929 wprowadzono nowe przepisy podstawowe o sporządzaniu map wojskowych i opisu wojskowo-geograficznego,regulujące kwestie jednolitej osnowy matematycznej (tzw. odwzorowanie quasi-stereograficzne WIG, siatka prostokątna co 2 km) i oryginalnej koncepcji znaków kartograficznych (typ III). Od 1931 roku zaczęto drukować cztero- i sześciokolorowe arkusze, opatrzone kompletną legendą i szczegółowym opisem pozaramkowym (typ IV). Do 1 września wydano 334 godła typu IV, pozostałe rejony kraju uzupełniało 97 godeł typu III, 26 godeł typu II oraz 23 godła typu I-barwnego, łącznie 480 arkuszy dających kompletny obraz II Rzeczpospolitej.

„W roku 1918 rozpoczynaliśmy od zera. Nie było przyrządów, specjalistów, maszyn drukarskich, nie było doświadczenia i tradycji. W kilkanaście lat później mieliśmy już jedne z dokładniejszych i piękniejszych map na świecie, które odnosiły sukcesy na międzynarodowych wystawach w Genewie, Paryżu i Warszawie”. (B. Krassowski 1973)

Obszar współczesnej gminy Horyniec-Zdrój jest udokumentowany na styku 4 arkuszy mapy taktycznej 1:100 000: P47_S36 Narol, P47_S37 Tomaszów Lubelski, P48_S36 Lubaczówi P48_S37 Rawa Ruska. Wszystkie arkusze reprezentują czterokolorowy typ IV „normalny” i zostały wydane w drugiej połowie lat 30. XX w. (Rawa 1935, Tomaszów 1937, Naroli Lubaczów1938). Z informacji pozaramkowych wynika, że wszystkie arkusze zostały opracowane na podstawie map szczegółowych 1:25 000 z lat 1933–1936, jednak jest to kwestia dyskusyjna – z jednej strony rysunek analizowanych „setek” jest bardzo szczegółowy, z drugiej strony mapy 1:25 000 z tego terenu nigdy nie zostały wydane.

W dwudziestoleciu międzywojennym obszar współczesnej gminy Horyniec-Zdrój znajdował się w całości na terenie województwa lwowskiego. Na wschód od Horyńca, niemal przez środek dzisiejszej gminy przechodziła kręta granica między dwoma powiatami: Lubaczów i Rawa Ruska. Horyniec należał do Lubaczowa, a pobliskie Hałanie do Rawy. W międzywojniu, na terenie dzisiejszej gminy, wszystkie miejscowości miały status wiejski. Najbliższymi miastami były: Cieszanów i Lubaczów na zachodzie, Niemirów na południu, Rawa Ruska na wschodzie. Ponadto status osady miały: Lipsko, Lubycza Królewska, Narol i Płazów na północy oraz Potylicz na wschodzie.

wig_horyniec
Mapa WIG  – okolice Horyńca (oprac. Paweł Rydzewski)

Największymi miejscowościami (kryterium liczby domów) na terenie współczesnej gminy były: Werchrata 276, Radruż 189, Brusno Nowe 172, Podemszczyzna 159, Nowiny Horynieckie 116, Brusno Stare 112, Prusie 108 i Wólka Horyniecka 106. Horyniec – będący siedzibą gminy – liczył tylko 70 domów. Na terenie miejscowości znajdował się kościół, łaźnia, tartak, stacja kolejowa Horyniec-Zdrój, poczta, telefon i telegraf. Na południowych obrzeżach miejscowości stał dwór, cegielnia i siedziba leśnictwa. Położone na wschodzie Miasteczko funkcjonowało jako osobna miejscowość (45 domów), był tam klasztor i dwie kaplice (jedna na cmentarzu). Na mapie zapisano także nazwę Szwaby. Poczta była też w Bruśnie Nowym.

Istnieją co najmniej trzy powiązane ze sobą, dobre uzasadnienia dużej szczegółowości międzywojennej mapy taktycznej 1:100 000. Po pierwsze, w czasach przed komputerowych mapy wojskowe pełniły funkcję bazy wiedzy o terenie – z założenia miały zawierać maksimum informacji przydatnych oficerom do planowania działań wojennych. Do podstawowych należały: stan sieci komunikacyjnej, rozmieszczenie osiedli, liczebność mieszkańców, rodzaje budynków obronnych i przemysłowych. Po drugie, z braku map w większych skalach, międzywojenne mapy 1:100 000 opracowywano z myślą o bezpośrednim wykorzystaniu w terenie, przez co rysunek musiał być maksymalnie uszczegółowiony. Po trzecie, podstawowymi kolorami wykorzystywanymi do druku mapy były czarny (sytuacja) i brązowy (rzeźba) – system znaków kartograficznych opracowano w taki sposób, że wydana naprędce mapa czarno-brązowa (bez koloru zielonego i niebieskiego) nadal zawierała pełną wartość informacyjną. Czarna, optycznie agresywna i kontrastująca z białym papierem farba pozwalała na zaprojektowanie bardzo drobnych znaków (mniejsze niż 1 mm), które przy większym wysiłku czytającego nadal pozostawały rozróżnialne. Stopień generalizacji (szczegółowości rysunku) międzywojennych map taktycznych 1:100 000 jest porównywalny ze współczesnymi mapami w skalach 1:25 000 – 1:50 000.

Mapy taktyczne 1:100 000 zachwycały i nadal zachwycają. Od dekad są wykorzystywane jako źródła informacji o historycznej przestrzeni – badacze zliczają zaznaczone obiekty, mierzą powierzchnie lasów, wód i upraw, porównują je z innymi (wcześniejszymi i późniejszymi) mapami. Wykorzystanie technologii komputerowych GIS (Geograficzne Systemy Informacyjne) do badania map za pomocą komputerów przyspiesza prace, zwiększa arsenał analiz i dostarcza dużo frajdy. Gorąco zachęcam do szperania po internetowych przeglądarkach, czytania publikacji kartograficznych (szczególnie autorstwa pracowników ZKiG UMCS) i poznawania przeszłości regionu za pomocą map.

Horyniec na mapach z końca XIX w. i okresu I wojny światowej

W poprzednim wydaniu Gazety Horynieckiej (nr XLIV, s. 11–12) przedstawiłem okoliczności powstania i charakterystykę horynieckich arkuszy międzywojennych map topograficznych w skali 1:100 000 Wojskowego Instytutu Geograficznego. Istotną część artykułu zajmowało wskazanie materiałów kartograficznych, na których WIG opierał opracowanie mapy taktycznej.Naturalną kolejnością rozważań o dawnych mapach topograficznych ziemi horynieckiej jest przedstawienie rysu historycznego i charakterystyki map poprzedzających mapy taktyczne WIG.

Dla kartografa obszar południowo-wschodniej Polski i przełom XIX/XX wieku to przede wszystkim trzy serie wojskowych map topograficznych: austriacka Spezialkarte 1:75 000, rosyjska Dwuchwiorstnaja karta 1:84 000 i niemiecka Karte des westlichen Russlands 1:100 000. Mimo różnych koncepcji opracowania (postaw matematycznych, systemów znaków) i języka, wymienione mapy mają wiele wspólnego. Łączył je jednakowy cel, tj.: przedstawienie obszaru w skali umożliwiającej wykonywanie bezpośrednich manewrów w terenie i możliwie szybkie pokrycie całego rejonu przygranicznego przed prognozowaną wojną.

W poprzednim artykule wspomniałem, że ziemia horyniecka w całości znajdowała się na terenie Galicji. Naturalnie, ze względu na przynależność państwową był to rejon kartowania cesarsko-królewskiej służby topograficznej. W latach 1869–1887 na terenie Monarchii Austro-Węgierskiej przeprowadzono trzecie, tzw. franciszkańsko-józefińskie zdjęcie topograficzne. Na podstawie pomiarów wykreślono rysunek terenu w skali 1:25 000. Ogromne znaczenie militarne zdecydowało o utajnieniu oryginalnych zdjęć stolikowych.

W wyniku prac kameralnych na ich podstawie opracowano mapę topograficzną Spezialkarte 1: 75 000. Mapę specjalną wykonano techniką heliograwiury na miedzi. Arkusze mapy są jednobarwne – do przedstawienia treści sytuacyjnej i rzeźby terenu użyto koloru czarnego. Teren przestawiono metodą kombinowaną, na którą składały się: oddający nachylenie stoków rysunek kreskowy, punkty wysokościowe i poziomice uzupełniające co 50 m (w terenie górzystym co 100 m). Znaki sytuacyjne są drobne i kunsztownie wykonane. Całość daje plastyczny obraz krajobrazu. Mapy specjalne były aktualizowane i wydawane do wybuchu I wojny światowej. Arkusze sięgające w głąb zaboru rosyjskiego opracowano na podstawie map rosyjskich, z zachowaniem własnej, charakterystycznej koncepcji graficznej.

Spezialkarte Horyniec 1878.jpg
Spezialkarte Horyniec 1878 r. (oprac. Jakub Kuna)

Działalność rosyjskiej służby topograficznej sprowadzała się do przedstawienia obszaru ograniczonego granicą państwową. W latach 1870–1908 wykonano zdjęcie topograficzne w skali 1: 21 000. Na jego podstawie opracowano mapę w skali 1:84 000 („dwuwiorstówka”). Jest to mapa dwukolorowa (czarny – sytuacja, brązowy – rzeźba) drukowana techniką litograficzną. Rysunek rzeźby przedstawiono metodą poziomicową w cięciu sążniowym (1 sążeń = 2,13 m). Nietypowe skale opracowań i cięcia poziomic wynikały ze stosowania niemetrycznych miar długości w Imperium Rosyjskim. Na arkuszach rosyjskich map pogranicza umieszczono treść sytuacyjną (zabudowa, lasy, wody) znajdującą się po stronie austriackiej, jednakże bez rysunku rzeźby terenu. W ramach przygotowań wojennych Rosjanie powielali także galicyjskie arkusze Spezialkarte– zastosowanie brązowego koloru dla rysunku mapy austriackiej i czarno-niebieski zadruk treści (sytuacyjnej, hydrograficznej, nazewnictwa) owocował powstaniem ciekawych hybryd, jednak druk litograficzny nie gwarantował jakości rysunku na poziomie pierwowzoru.

Werchrata i okolice na mapie rosyjskiej.jpg
Werchrata i okolice na mapie rosyjskiej (oprac. Jakub Kuna)

Ostatnią mapą obrazującą okolice Horyńca z okresu I wojny światowej jest niemiecka Karte des westlichen Russlands 1:100 000. Mapa opracowana przez niemiecką służbę topograficzną jest przeróbką map pozostałych zaborców. Odpowiednie arkusze Spezialkarte i „dwuwiorstówki” zostały fotomechanicznie zmniejszone do skali 1:100 000. Arkusze KdwR nie są wiernymi kopiami map źródłowych – rysunek jest nieco uproszczony, zadbano również o łacińską transliteracje nazw rosyjskich. Druk wykonano techniką litograficzną. Ciekawostkę stanowią arkusze pogranicza Galicji i Kongresówki (np. M40 Józefów, N40 Tomaszów), na których południową część arkusza zajmuje kopia mapy austriackiej, a północną przeróbka mapy rosyjskiej (bardzo dokładnie spasowane!). Niemieckie mapy Kongresówki i Galicji były wydawane w drugiej dekadzie XX w. Wśród kartografów przeważa opinia, że pod względem jakościowym mapy te odbiegają od analogicznych map z obszaru Rzeszy.

Gmina Horyniec-Zdrój jest przedstawiona na czterech arkuszach Spezialkarte: Z4_K28 Płazów, Z4_K29 Bełżec, Z5_K28 Lubaczów, Z5_K29 Rawa Ruska – druk najstarszych arkuszy wykonano w latach 1877–1878, kolejne wydania to lata: 1880, 1884, 1905, 1911. Mapom austriackim odpowiadają analogiczne mapy niemieckie KdwR, o jednakowym cięciu arkuszowym: M40 Józefów(1915), N40 Tomaszów (1910), M41 Lubaczów (1917), N41 Rawa Ruska (1919) oraz rosyjskie hybrydy o numerach: 4_XXVIII (Płazów), 4_XXIX (Bełżec), 5_XXVIII (Lubaczów) i 5_XXIX (Rawa Ruska). Północna część gminy jest przedstawiona także na arkuszu „dwuwiorstówki” XXX-14 Tomaszów z 1914 roku – zasięg arkusza kończy się na linii Werchraty.

Sygnatury umieszczone na Spezialkarte pozwalają odczytać, że w Horyńcu i Werchracie znajdowały się stacje poczty konnej. W Horyńcu zaznaczono także: uzdrowisko kąpielowe, zamek, dwór, kościół oraz młyn (na południe od miejscowości, z groblą tworzącą spiętrzenie i szerokie rozlewisko Radrużki). W sąsiednim Miasteczku zaznaczono kaplicę i klasztor (mały). Informacje o wielkości poszczególnych miejscowości są niekompletne, jednak na podstawie późnych wydań map austriackich i map niemieckich można odczytać liczbę domów w największych osadach: Dziewiecierz 286, Werchrata 276, Prusie 268, Radruż 268, Brusno Nowe 260, Horyniec 244. Warto zwrócić uwagę, że liczby te są większe niż na analogicznych mapach WIG z okresu międzywojennego (w poprzednim artykule). Teza o znacznych zniszczeniach w wyniku I wojny światowej wydaje się prawdopodobna. Pomimo tego, że w sąsiedztwie obszaru gminy znajdowały się znacznie większe osady (Einsingen 304, Bełżec 276, Potylicz 260), najbliższą miejscowością o statusie miejskim był Lubaczów (218 domów). Porównanie różnych wydań map austriackich pozwala dojść do wniosku, że linia kolejowa Lubaczów–Rawa Ruska została wybudowana między 1878 a 1880 rokiem. Oczywiście to tylko pobieżne spostrzeżenia. Szczegółowa analiza przeprowadzona przez znawców regionu z pewnością dostarczy dalszych ciekawostek.

W artykule podano charakterystykę i przykłady map opracowanych przez wszystkich trzech zaborców, jednak z perspektywy badania historii regionu największe znaczenie ma oparta na oryginalnych pomiarach mapa Spezialkarte. Mapa specjalna Monarchii Austro-Węgierskiej 1:75 000 jest znakomitym przykładem dawnej kartografii topograficznej i unikatowym dziełem sztuki, choć użytkowej, to jednak pisanej przez duże „Sz”. Dostarcza wielu szczegółowych informacji o historycznej przestrzeni geograficznej, a porównanie kolejnych wydań poszczególnych arkuszy pozwala wyciągać wnioski o tym, jak zmieniała się rzeczywistość na przestrzeni niemal czterech dekad schyłku XIX i początku XX wieku. Okresu, w którym osiągnięcia rewolucji przemysłowej zaczęły docierać na galicyjską prowincję, gdzieś na pograniczu zwaśnionych imperiów.

Najstarsze zdjęcia topograficzne ziemi horynieckiej

Artykuł jest kontynuacją rozważań o dawnych mapach topograficznych okolic Horyńca, przedstawionych w poprzednich numerach Gazety Horynieckiej (nr XLIV, s. 11–12 i nr XLV, s. 16-17). Trzeci i zarazem ostatni wątek dotyczy najstarszych map topograficznych regionu – pierwszego i drugiego austriackiego zdjęcia topograficznego. W Gazecie Horynieckiej nr 45 wspomniano o portalu MAPIRE.eu udostępniającym skany austriackich map online. Do artykułu Krzysztofa Woźnego (s. 45-46) dołączono szczegółowe wycinki tych map dla Horyńca. Warto uzupełnić i uporządkować informacje o historii kartowania i samych mapach.

W 1772 r. wskutek I rozbioru ziemia horyniecka znalazła się pod rządami dynastii Habsburgów. Pierwsze kartowanie topograficzne Królestwa Galicji i Lodomerii (tak nazwano zaanektowany obszar) wykonano w latach 1779–1783. Prace polowe były prowadzone pod kierunkiem oficera sztabu generalnego – Fredericha von Miega – stąd w polskiej literaturze funkcjonuje potoczna nazwa mapa Miega. Spotyka się stwierdzenia, że mapa była „spisem łupów” na zagarniętych ziemiach polskich. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że pierwsze wojskowe zdjęcie topograficzne (tzw. zdjęcie józefińskie) obejmowało cały obszar imperium Habsburgów – rozpoczęto je dużo wcześniej (w 1763 r.) i wykonywano systematycznie dla kolejnych prowincji aż do 1787 r.

Zdjęcie zostało wykonane w skali 1:28 800 – nieokrągła skala wynika z niemetrycznych miar długości. Do pomiarów wykorzystywano stolik topograficzny, celownicę i busolę. Zdjęcie przedstawiało sytuację oraz rzeźbę terenu w rzucie poziomym – rysunek rzeźby wykonano metodą kreskową. Pierworysy wykreślano ręcznie w terenie, następnie kameralnie sporządzano dwie czterobarwne kopie. Rysunek kopii jest bardzo staranny i estetyczny, jakość pierworysów jest zróżnicowana. Treść kartograficzna przedstawia sieć hydrograficzną (rzeki, strumienie, potoki, kanały), pokrycie terenu (lasy, łąki, tereny podmokłe, pola uprawne, ogrody, parki, winnice). Duży nacisk położono na oddanie charakteru sieci drogowej (6 kategorii dróg, mosty i przeprawy), zabudowy (kwartały zabudowane, pojedyncze budynki, świątynie), oznaczono cmentarze, ogrodzenia i obiekty militarne. Naniesiono nazwy miejscowości i innych obiektów, niestety często fonetyczne i z błędami. Standardowy format to ok. 63 × 42 cm, arkusze przygraniczne odbiegają od tej wartości. Orientacja map na biegun magnetyczny, a nie geograficzny, sprawia, że sekcje są skręcone o kilka stopni przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

Mapa z 1779 zdjecie jozefinskie.jpg
Gmina Horyniec na zdjęciu józefińskim (mapa Miega), lata 1779–1783, 17% wielkości oryginalnej. Źródło: Mapire.eu

Współczesna ocena mapy Miega jest zróżnicowana. Negatywnie ocenia się kartometryczność. Arkusze nie uwzględniają kulistości Ziemi! Ze względu na przyjętą technikę pomiaru mapy posiadają znaczące zniekształcenia kierunków i odległości. Brak uzgodnienia styków sprawia, że nie można poprawnie skleić sąsiadujących arkuszy. Z drugiej strony, warto przypomnieć, że była to pionierska próba szczegółowego udokumentowania przestrzeni regionu. Wartość historyczna jest nie do przecenienia. Na pochwałę zasługuje bogactwo treści i kunsztowne wykonanie. Skartowanie całej Galicji (ok. 80 tys. km2) wymagało opracowania 413 arkuszy – w ciągu czterech lat wykonano łącznie 115 tys. m2ręcznego rysunku map! Tereny współczesnej Polski są przedstawione na 183 arkuszach, gmina Horyniec – na czterech (ark. 185, 186, 207, 208). Mapa Miega stanowi znakomity materiał do badań jakościowych (rodzaje obiektów, ogólny obraz przestrzeni), natomiast analizy ilościowe powinny być bardzo ostrożne. Dopasowanie mapy do współczesnych danych musiało stanowić ogromne wyzwanie dla autorów MAPIRE, a uzyskana ciągłość powierzchni jest pozorna (duże przesunięcia treści na stykach).

Drugie (tzw. franciszkańskie) zdjęcie topograficzne w skali 1:28 800 Cesarstwa Austrii było prowadzone w latach 1806–1869, przy czym kartowanie obszaru Galicji wykonano dopiero w latach 1861–1864.

Mapa z 1861 zdjecie franciszkanskie.jpg
Gmina Horyniec na zdjęciu frańciszkańskim, lata 1861–1864, 17% wielkości oryginalnej. Źródło: Mapire.eu

W stosunku do zdjęcia józefińskiego, drugie zdjęcie jest wyrazem ogromnego postępu technicznego. Oparto je na solidnych podstawach geodezyjnych: pomiarach astronomicznych, triangulacji i mapach katastralnych (z lat 1817–1861, czyli mapy 2 i 3 z poprzedniego numeru przedstawiają praktycznie tę samą sytuację). Wynalazek kierownicy z lunetą (pierwowzór teodolitu) zwiększył precyzję pomiarów terenowych. Mapę 1:28 800 sporządzono w odwzorowaniu Cassiniego. Wykonano uzgodnienie styków, dzięki czemu przesunięcia treści na łączeniu sąsiednich arkuszy są nieznaczne. Szczegółowo przedstawiono sieć drogową (ok. 10 kategorii, w tym drogi obsadzone drzewami i drogi leśne), sieć hydrograficzną, pokrycie terenu (zabudowa, lasy, łąki, obszary podmokłe, pola uprawne itp.) Zmienił się rysunek treści: sygnatury ikoniczne zastąpiono geometrycznymi, zrezygnowano z deseniowego wypełnienia powierzchni leśnych. Dzięki zastosowaniu metody kreskowej Lehmana sformalizowano rysunek rzeźby terenu, dodano punkty wysokościowe. Znacząco poprawiono napisy, zachowując – tam, gdzie to możliwe – nazwy miejsc w rodzimych językach. Na podstawie arkuszy 1:28 000 opracowano mapy pochodne: Spezialkarte 1:144 000 i Generalkarte 1:288 000. Gmina Horyniec jest przedstawiona na 11 arkuszach. Mapy zdjęcia franciszkańskiego są kartometryczne, zapewniają szczegółowy i wiarygodny rysunek treść topograficznej (np. lokalizacja poszczególnych budynków). Znakomicie nadają się do analiz jakościowych i ilościowych – należy przy tym pamiętać, żeby porównywać je z danymi o zbliżonej generalizacji. Mogą być wykorzystane jako materiał przejściowy do analizy mapy Miega.

Mimo niemal osiemdziesięciu lat różnicy stopień antropogenicznego przekształcenia przestrzeni na arkuszach pierwszego i drugiego zdjęcia topograficznego Galicji jest podobny[1]. W epoce przedindustrialnej niemal połowę powierzchni dzisiejszej gminy pokrywały lasy. Rozmieszczenie i zasięg obszarów zabudowanych różni się nieznacznie. Większość miejscowości jest zlokalizowana w dolinach rzecznych (okres powstania map poprzedza akcje kolonizacyjne). W sąsiedztwie praktycznie każdej większej miejscowości spiętrzone rzeki tworzą szerokie rozlewiska dla zapewnienia młynom odpowiedniej mocy. Wśród form rzeźby terenu wyróżniają się charakterystyczne roztoczańskie wąwozy.

Dawne mapy topograficzne są świetnym materiałem faktograficznym. Jako modele obrazowo-znakowe dokumentują przestrzeń w sposób niemożliwy do osiągnięcia nawet najbardziej rozbudowanymi opisami. W badaniach historycznych często są traktowane jak świętość – jeśli coś jest na mapie, to tak było! Niestety, nie wolno traktować ich bezkrytycznie. Jako wytwór człowieka, przedstawiają rzeczywistość w sposób uproszczony, podlegają błędom. Są to modele wtórne, obarczone uwarunkowaniami psychologicznymi autorów: im starsze, tym mniej dokładne, mniej wiarygodne i mniej obiektywne. Bardziej niż to, CO widzieli ówcześni autorzy, przedstawiają to, JAKpostrzegali swoje otoczenie.

Poznawanie historii za pomocą map przypomina podróż w czasie. Nawet dla osoby niezwiązanej z regionem – w dziwny sposób osobistą i sentymentalną. A przez to piękną. Redakcji Gazety Horynieckiej dziękuję za zaproszenie, a Czytelnikom życzę jeszcze wielu takich wycieczek.


[1]Ze względu na znaczące zmniejszenie, ryciny powyższe należy traktować jako poglądowe. Zachęcam do porównania map w kolorze i oryginalnej skali na portalu MAPIRE.eu

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.