Grzegorz Woźny

Co można zobaczyć na horynieckim horyzoncie?

Gazeta Horyniecka nr 44 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Wędrując po Roztoczu nieraz mamy okazję podziwiać piękne, rozległe krajobrazy. Wielu zapewne dostrzegło tkwiące w oddali charakterystyczne szczegóły i z pewnością zastanawiało się, jak daleko leżą i czym są widoczne budynki, maszty, wiatraki,  kominy i wreszcie coś przypominającego odległe góry.

Kilkanaście lat temu, oglądając z kolegami z Grupy Eksploratorów Roztocza Południowego (GERP) właśnie taki krajobraz, zapragnęliśmy dowiedzieć się, czy na pewno widać na horyzoncie góry, czy to tylko chmury, które je przypominały. Wtedy widok jakichkolwiek, wysokich gór z Roztocza wydawał się nieprawdopodobny, chociaż krótko wspomniano w jednym z roztoczańskich przewodników turystycznych o tym, że mogą być to Karpaty. Niestety, nie opisano tego szczegółowo, nie było też ani jednego zdjęcia, które by to potwierdzało.

Widok z Lowczy w kierunku Karpat.jpg
Widok z Łówczy w kierunku Karpat (fot. Grzegorz Woźny)

Uzbrojeni w tę skromną wiedzę zabraliśmy się do pracy i po 10 latach różnorakich działań udało się tę zagadkę rozwiązać, czyli opisać szczegółowo i co najistotniejsze wykonać dokładne, rozwiewające wszelkie wątpliwości fotografie wszystkich szczytów Karpat, możliwych do dostrzeżenia z Roztocza. Wyniki są zaskakujące i jeszcze dziś wydają się niewiarygodne, ale o tym później. O postępie prac nad tym projektem informowaliśmy na bieżąco w kilku poprzednich wydaniach GH, na naszej stronie i facebook’owych profilach GERP oraz Roztocze Południowe i ziemia lubaczowska. Dużej pomocy w realizacji tego zadania udzielili koledzy z portalu dalekieobserwacje.eu, skupiającego miłośników i znawców fotograficznych dalekich obserwacji, pionierów takich zainteresowań w Polsce. To tam otrzymaliśmy pierwszą, fachową wiedzę w zakresie komputerowej symulacji terenu i rozpoznawania dalekich obiektów.

Na całym Roztoczu, a więc też zachodnim, środkowym czy ukraińskim jest sporo miejsc, z których widoki są z pewnością zachwycające, ale to właśnie Roztocze Południowe dzięki swojemu położeniu stwarza idealne warunki do obserwacji na znacznie odległości. Same liczby może nie oddają ogromu widocznej przestrzeni, lecz gdy spojrzeć na mapę to ta odległość już robi wrażenie. 150 km to tak, jakby oglądać z Horyńca Lublin, Chełm, Jasło, Dębicę czy Sandomierz!

Dlaczego to położenie jest tak istotne?

Roztocze Południowe leży na krańcu kulminacji Płaskowyżu Tarnogrodzkiego, a dalej na południe aż po Przemyśl rozciąga się prawie 50 km obniżonego, stosunkowo płaskiego terenu, niemającego większych przeszkód utrudniających obserwacje. Za Przemyślem obszar znacznie się wznosi i są to już Karpaty, które właśnie dzięki temu obniżeniu są w odpowiednich warunkach dobrze widoczne. Najlepszy więc kierunek to południowy i tam zobaczymy najwięcej i najdalej. Nie oznacza to,  że w innych częściach Roztocza nie ma ciekawych „miejscówek”, z których możemy spoglądać w inne, ciekawe strony.

Czym, kiedy i jak obserwować?

W przygodzie z dalekimi obserwacjami, czyli fotografowaniem i rozpoznawaniem oddalonych szczegółów krajobrazu, pomaga umiejętność posługiwania się odpowiednim sprzętem optycznym i fotograficznym. Niekoniecznie musi być to aparat fotograficzny typu lustrzanka z teleobiektywem z tzw. górnej półki, bo bardzo dobra jakość zdjęć ma tutaj drugorzędne znaczenie. Na początek wystarczy dobra lornetka lub kompaktowy aparat z ruchomym obiektywem o dość długiej ogniskowej – wydatek kilkuset złotych. Najlepszy czas do obserwacji to okres jesienno – zimowy, pogodne, chłodne popołudnia przed zachodem Słońca.

Miejsca obserwacyjne i punkty widokowe

Z wielu miejsc widokowych na Roztoczu tylko kilka wyróżnia się na tle innych pod względem „daleko-obserwacyjnym”. Szczególny punkt znajduje się we wsi Nowiny Horynieckie. Był on już opisywany w 35 numerze Gazety Horynieckiej i w innych mediach, ale jego wyjątkowość sprawia, że warto wspomnieć o nim raz jeszcze. Przede wszystkim imponujący jest zakres widoku; rozpiętość widoku wschód – zachód to ponad 150 km a widoczność w dal sięgająca również 150 kilometrów! Te rozmiary tworzą przed nami największą panoramę na całym Roztoczu i jedną z największych w Polsce! Na tak ogromnej przestrzeni na pewno znajdzie się coś „dla oka” miłośników dalekich fotograficznych obserwacji. Na pierwszym planie zobaczymy Nowiny Horynieckie, potem Horyniec, a dalej przeważającą część zajmuje duży fragment zachodniej Ukrainy. Wypatrzenie kilku miejscowości i wiosek z wystającymi kopułami cerkwi leżących do ok. 50 km nie stanowi problemu nawet przy niezbyt dobrej przejrzystości powietrza. W podobnej odległości zobaczymy 4 kominy – pozostałości po nieczynnych kopalniach Jaworowskiego Zagłębia Siarkowego. Najciekawsze jednak jest to, co ukazuje się podczas idealnych warunków atmosferycznych. Ponad 60 gór pasma Karpat Wschodnich, z których co najmniej połowę można dostrzec „gołym okiem”. Są to  m.in. najwyższe szczyty polskich Bieszczadów, odległych od Nowin o 133 do 137 km, takich jak: Tarnica, Halicz, Kopa Bukowska, Bukowe Berdo, połoniny; Caryńska, Wetlińska, Smerek, a także znaną Paraszkę w Beskidach Skolskich na Ukrainie. Przy odrobinie szczęścia dojrzymy również odległy o ponad 140 km Kinczyk Bukowski – jedną z najdalej wysuniętych na południe gór w Polskich Bieszczadach, a spoglądając przez lornetkę lub aparat z teleobiektywem, sięgniemy po jeszcze dalej leżące szczyty w Karpatach Ukraińskich: Kudrawiec, Mutny, Szeroka oraz fragment Magury Synaczewskiej odległej o ponad 150 km! (polskie nazwy gór odczytane z mapy WIG z 1936 roku).

img_0035
Magura Łomniańska – widok z Nowin Horynieckich (fot. Grzegorz Woźny)

Imponująca, ponad 150-kilometrowa rozpiętość panoramy widokowej sięga od najbardziej wysuniętej na południowy wschód i najdalszej obserwacji szczytu Magura Synaczewska (150 km) na Ukrainie po Pogórze Strzyżowskie w okolicach Rzeszowa. Swoistą ciekawostką jest widok połoniny Stińskiejodległej o 140,5 km od opisywanego punktu. Jej wierzchołek leży na terytorium Ukrainy, po południowej stronie tzw. Worka Bieszczadzkiego, więc obserwując ją z Nowin, linia naszego wzroku aż trzy razy przecina wschodnia granicę Unii Europejskiej. Zakładając, że w tym punkcie byłaby możliwość obserwacji z wysokości 20 metrów nad gruntem, czyli ze średniej wysokości wieży widokowej, istnieje szansa dojrzenia Gorganów, w tym odległego o 175 km szczytu Jajko Ilemskie!

Kolejny ciekawy punkt to kulminacja Wału Huty Różanieckiej. Roztaczająca się z niego południowa panorama widokowa jest spektakularna, mimo że nie sięga już tak daleko, jak z punktu w Nowinach Horynieckich. Stamtąd także możemy zobaczyć Karpaty, lecz układ terenu sprawia, że widoczne są tylko wierzchołki. Równie ciekawy jest widok w stronę północną. Zobaczymy tam szachownice pól tak charakterystycznych dla Roztocza Środkowego i Zachodniego oraz najwyższy szczyt Roztocza Środkowego – Wapielnię. Widoczna z tego punktu ogromna przestrzeń wprost zapiera dech szczególnie podczas pierwszej wizyty.

Podobne warunki są w górnej części miejscowości Łówcza. Na południu zobaczymy Karpaty, zaś na północnym wschodzie, na polach pomiędzy Łówczą a Narolem, mamy najlepsze miejsca do oglądania i fotografowania najwyższych wzniesień polskiego Roztocza; Wielkiego Działu oraz Długiego i Krągłego Goraja.

Smerek, Hnatowe, CRR KRUS Horyniec.jpg
Smerek, Hnatowe, CRR KRUS Horyniec na pierwszym planie (fot. Grzegorz Woźny)

Będąc w pobliżu Łówczy znajdziemy jeszcze kilka punktów widokowych. Może nie porażających odległościami, ale będącymi gratką dla miłośników pięknego krajobrazu. Pierwszy z nich znajduje się na szczycie wzgórza pomiędzy Wolą Wielką a Hutą Lubycką.  Jest to najlepsze miejsce na Roztoczu Południowym, z którego widać tak duży fragment sąsiedniego Roztocza Środkowego z kulminacją Wapielni (21 km). Kolejny to Dahany. U stóp Wielkiego Działu, z piękną panoramą Roztocza Południowego, widocznymi wierzchołkami Gorajów, Monastyru i Wołkowicy w okolicy Rawy Ruskiej na Ukrainie (18 km). Podobną panoramę zobaczymy spod Diabelskiego Kamienia i wzgórz wokół Werchraty. Podążając w kierunku Horyńca, we wsi Dziewięcierz – Dolina odnajdziemy świetny punkt widokowy na wzgórze graniczne i cerkiewkę w Diewiatyrze na Ukrainie. Dalej Góra Hałańska, czyli niedawno odkryty daleko-obserwacyjny punkt widokowy, z którego również zobaczymy Karpaty wraz z małym fragmentem Bieszczadów. Ponadto bardzo ciekawe szczegóły na bliższych odległościach: ok. 80 km Mechowa Góra w okolicach Pruchnika. To na niej wg miejscowych przekazów Niemcy w czasie II Wojny Światowej budowali wyrzutnię rakiet V2. W odległości ok. 20 km – konkatedra i wieża GSM w centrum Lubaczowa oraz nieco na południe kościółek w Dąbrowie.

Kolejny, warty zobaczenia punkt to Aleja Lipowa w Hucie Kryształowej. Widok stamtąd może nie jest zbyt imponujący odległościowo, ale bardzo ciekawy ze względu na widoczną bryłę cerkwi w Wróblaczynie na Ukrainie (8 km).

Widok z Dahanów na gorę Wolkowicę (na najdalszym planie) kolo Rawy Ruskiej na Ukrainie (18km) i kopulę koscioła w Werchracie (6km).jpg
Widok z Dahanów na gorę Wolkowicę (na najdalszym planie) kolo Rawy Ruskiej na Ukrainie (18km) i kopulę koscioła w Werchracie (6km) (fot. Grzegorz Woźny)

Chciałbym również wspomnieć o kilku miejscach spoza Roztocza Południowego przede wszystkim, dlatego że wybudowano tam wieże widokowe. Te bliższe leżą w obrębie Roztocza Środkowego w miejscowościach Dzierążnia, Susiec, Krasnobród i Zwierzyniec. Poza wieżą w Suścu widoczność z każdej z nich nie przekracza kilkunastu km, mimo to polecam ich odwiedzenie ze względu na wyjątkowe walory krajobrazowe. Warto też wybrać się na wieżę stojącą trochę dalej, bo na Pogórzu Dynowskim, w okolicach Pruchnika. Niebawem powstanie wieża w okolicy Kańczugi, której budowa już jest zaplanowana. Niestety na Roztoczu Południowym i ziemi lubaczowskiej, mimo że panują tu jedne z najlepszych w Polsce warunki do obserwacji na dużych odległościach, nie zostały one, jak dotąd docenione i wykorzystane poprzez odpowiednią ich promocję, czy choćby jedną wieżę widokową. Postawienie jej w przynajmniej jednym z opisanych punktów, niewątpliwie mocno wzbogaciłoby atrakcyjność turystyczną naszej okolicy.

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.