Tomasz Róg

Cmentarz wojenny w Nowym Bruśnie

Gazeta Horyniecka nr 42 / opublikowane za zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu lub zdjęć, ilustracji bez zezwolenia jest zabronione.

Około 300 metrów na północ od Nowego Brusna, w podmokłym lesie, w odległości około 150 metrów od dawnej drogi do Łówczy, znajduje się cmentarz z okresu I wojny światowej. W międzywojniu, w ewidencji dotyczącej grobownictwa wojennego, figurował jako cmentarz wojenny nr VII. Pochowani są na nim żołnierze austriaccy, niemieccy i rosyjscy polegli w walkach w okresie od 15 do 28 czerwca 1915 roku.

Cmentarz założono prawdopodobnie w 1917 roku na planie regularnego prostokąta o wymiarach 60 × 32 m. Wkrótce obwiedziono go wałem ziemnym z fosą i dodatkowo ogrodzono parkanem. W pobliżu wejścia wzniesiono cokół z wapienia zwieńczony krzyżem maltańskim. Pod koniec lat 20. XX wieku na cmentarzu wykonano dalsze prace obejmujące naprawę 120 metrów drewnianego ogrodzenia, usypanie 287 mogił ziemnych i wykonanie na nich betonowych tablic epitafijnych z wyrytymi imionami i nazwiskami poległych, jednostką wojskową i datą śmierci. Koszt robót wyniósł blisko 2000 złotych.

Cmentarz z I wojny światowej w Nowym Bruśnie - fot. A.Pawłowski.jpg
Cmentarz z I wojny światowej w Nowym Bruśnie – fotografia archiwalna (fot. A.Pawłowski)

Na nekropolii spoczęły zwłoki wspomnianych żołnierzy, ekshumowane głównie z okolic Chotylubia, Rudki, Podemszczyzny i Nowego Brusna. Przykładowo z Rudki przeniesiono na rzeczone miejsce wiecznego spoczynku szczątki doczesne 52 wojskowych pogrzebanych pierwotnie na polu obok domu Karoliny Mielniczek (5 grobów), w ogrodach miejscowych gospodarzy: Antoniego Wójciaka, Wojciecha Szczygła, Jana Sobania, Antoniego Skrzypczaka (łącznie 17 grobów), na pastwisku gminnym (13 grobów), przy drodze do Podemszczyzny (2 groby), w lesie należącym do właściciela majątku ziemskiego w Chotylubiu Tytusa Zarzyckiego (15 grobów). Z cmentarza parafialnego w Nowym Bruśnie ekshumowano z trzech zbiorowych mogił łącznie 13 zwłok.

Obrazek pośmiertny ku czci Josefa Wiesera z 19. rez. pp, który zginął 20.06.1915 r. w Bruśnie Nowym i został pochowany na miejscowym cmentarzu wojennym (zbiory Tomasza Roga).jpg
Obrazek pośmiertny ku czci Josefa Wiesera z 19. rez. pp, który zginął 20.06.1915 r. w Bruśnie Nowym i został pochowany na miejscowym cmentarzu wojennym (zbiory Tomasza Roga)

Według danych z 1931 roku na cmentarzu wojennym w Nowym Bruśnie  znajdowało się 48 mogił zbiorowych i 293 pojedyncze, w których pochowano łącznie 528 żołnierzy, w tym: 28 austriackich, 228 niemieckich, 267 rosyjskich oraz 5 żołnierzy o nieustalonej przynależności do danej armii. W 1933 roku Centralny Urząd Grobów Niemieckich w Berlinie-Spandau sprawdził i poprawił polską ewidencję grobów na tymże cmentarzu. Zaktualizowany wykaz został przekazany w grudniu 1933 roku do urzędu wojewódzkiego we Lwowie, za pośrednictwem niemieckiego konsulatu w Krakowie. Zawierał on listę 264 nazwisk zidentyfikowanych żołnierzy i informacje o pochówkach bezimiennych 345 żołnierzy (w większości rosyjskich), co dawało liczbę 609 pogrzebanych na bruśnieńskim cmentarzu. Porównując dane z 1931 i 1933 roku, widać między nimi dużą rozbieżność. Ostatecznej liczby pochówków nie da się już zapewne ustalić, ale powyższe dane dają nam wyobrażenie o skali strat ludzkich w krwawych walkach toczonych w najbliższej okolicy.

Wśród pochowanych na rzeczonej nekropolii znajdują się żołnierze m.in. z pułków piechoty o numerach: 15, 18, 19, 31, 35, 58, 88, 118, 167, a także z bawarskich rezerwowych pułków piechoty – 18., 19., 23. oraz z 34. pułku piechoty obrony krajowej (tzw. Landwehry). Spoczywają tu także szczątki żołnierzy narodowości polskiej, w tym: Johanna (Jana) Zawiei i Petera (Piotra) Mazurkiewicza (obaj z 35. pułku piechoty) oraz Ignacego Maczkowiaka ze 118. pułku piechoty.

Plan cmentarza wojennego w Bruśnie Nowym z lat. 30. XX w. (kopia ze zbiorów Tomasza Roga).jpg
Plan cmentarza wojennego w Bruśnie Nowym z lat. 30. XX w. (kopia ze zbiorów Tomasza Roga)

Ponieważ cmentarz znajduje się w lesie, istnieje ciągłe zagrożenie, że będzie zarastał, a jego układ przestrzenny może z czasem ulec zatarciu. Co jakiś czas prowadzone są na nim prace porządkowe. Obecnie jest w niezbyt dobrym stanie. O ile mogiły ziemne są w miarę czytelne, to gorzej wyglądają tablice epitafijne, z których większość jest porośnięta mchem i zatarta. Wymagają one odczyszczenia. Po drewnianym ogrodzeniu nie ma już praktycznie śladu, a jedna z tablic z planem cmentarza przegniła i przewróciła się. Trzeba koniecznie zadbać o tę nekropolię, zachowując ją jako przestrogę dla przyszłych pokoleń przed tragicznymi skutkami wojen. Miejsce to jest także niemym świadkiem dziejów i również z tego względu należy mu się opieka.

Untitled.jpg
Przybliżona lokalizacja cmentarza (oprac. Paweł Rydzewski)

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy Gazety Horynieckiej (SPZH) oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.