Janusz Mazur

Chotylub – dwory i folwarki

J. Mazur, Zabytkowa architektura dworsko – pałacowa ziemi lubaczowskiej, Lubaczów 2013, Stowarzyszenie Rozwoju Ziemi Lubaczowskiej / opublikowane za pisemną zgodą autora i wydawcy. Kopiowanie i publikowanie całości lub fragmentów poniższego tekstu bez zezwolenia jest zabronione.

Wieś założona została w 2 połowie XVI wieku. Początkowo należała częściowo do włości Magierów, a po 1579 roku była już w składzie majątku Stanisława Cieszanowskiego, starosty samborskiego, który przyczynił się do rozwoju dóbr prywatnych z ośrodkiem w sąsiednim Nowym Siole.

Zapewne już w czasie formowania się osady powstał na jej terenie dwór z folwarkiem. Mogą o tym świadczyć relacje z 1 tercji XVII wieku. Majątek wraz z całą osadą pozostawał jeszcze na początku tego stulecia we władaniu Cieszanowskich, by następnie stać się przedmiotem sporu między ich spadkobiercami: Wierzbickimi i Lipskimi. W 1627 roku Adam Lipski chorąży bełski zorganizował napad i obrabował miejscowy dwór i folwark, w którym gospodarowała wówczas Zofia z Lipskich, 1-voto Cieszanowska, 2-voto Wierzbicka. Konflikt przeciągnął się do 2 połowy stulecia i włączyli się do niego jeszcze Bełżeccy i Sulikowscy. W 1660 roku majątek na mocy wyroku trybunału koronnego w Lublinie i przeprowadzonej na miejscu w Chotylubiu egzekucji przypadł tym ostatnim, ale już wkrótce na trwale usadowili się tu Bełżeccy.

2_Chotylub_dwór_od_stawów_1 (1).jpg
Chotylub, widok dworu od strony południowo-zachodniej, fot. z lat 20.-30. XX w., zbiory rodziny Przybylskich

Istniejący wówczas drewniany dwór był niewielkich rozmiarów. Posiadał dwie izby białe z piecami, i kilka innych, które we wspomnianym czasie były nieużytkowane. Na wyposażeniu tego domu znajdowały się częściowo zniszczone naczynia cynowe oraz kilka egzemplarzy broni, w tym strzelba janczarska.

Ważną datą w dziejach miejscowego dworu, ale też całej wsi, był rok 1674, w którym ówczesny właściciel Aleksander Stanisław Bełżecki, wojewoda podolski, nadał wieś na uposażenie klasztoru dominikanów w Cieszanowie. Donacja została wkrótce cofnięta, a zakonnicy do końca XVIII wieku pozostali przy niewielkim folwarku położonym przy zachodnich granicach Cieszanowa (ob. wieś Folwarki). Majątek w Chotylubiu jeszcze przez następne stulecie utrzymał się przy Bełżeckich.

Wkrótce po rozbiorach, w 1788 roku wieś przejął ordynat Jan Jakub Zamoyski, wojewoda podolski. Na początku XIX wieku dobra cieszanowskie uległy jednak podziałowi, a z majątku w Chotylubiu wydzielono dwie części. Większa z nich, położona przy wschodnich krańcach osady, na kolejne stulecie przypadła rodzinie Zarzyckich. Mniejsza, zachodnia część wsi należała początkowo kolejno do Rojowskich, Lanckorońskich, Krzyżanowskich, a po 1880 roku jako właściciele obszaru dworskiego występowali Prekowie: Stefan, a od 1922 roku jego wnuk, także Stefan.

3_Chotylub_dwór_ganek_ (1).jpg
Chotylub, widok dworu od strony północno-zachodniej, fot. z lat 20.-30. XX w., zbiory rodziny Przybylskich

Duże znaczenie w dziejach Chotylubia posiadał majątek Zarzyckich. Murowany dwór, główna siedziba rodu, według rodzinnych tradycji miał posiadać w okresie międzywojennym około 200 lat. Data budowy widniała nad drzwiami wejściowymi. Z tego wynikałoby, że budynek mógł powstać w połowie XVIII wieku, jeszcze za czasów Bełżeckich. Układ przestrzenny dworu i dekoracja architektoniczna znana z ostatniego okresu jego istnienia wskazywała jednak na początek XIX stulecia, czyli dwór mógł być dziełem Jana Zarzyckiego, protoplasty lubaczowskiej linii rodu. Budynek łączył surowy kostium klasycystyczny z detalem utrzymanym w duchu romantycznym.

4_Chotylub_Tytus_Nowina_Zarzycki.jpg
Tytus Artur Zarzycki, fot. z końca XIX w., zbiory rodziny Przybylskich

Obszerny dwór posiadał interesującą bryłę uzależnioną w dużym stopniu od warunków terenowych. Piętrowy budynek usytuowany był na stoku wyniesienia opadającego na południe w szeroką dolinę Brusienki, stąd też parter budynku był widoczny jedynie od strony elewacji ogrodowej, czyli od rzeki. Znajdowały się tam pomieszczenia gospodarcze i kuchnia. Z kolei na piętrze, dostępnym od północy bezpośrednio z wyżej położonego podjazdu były pomieszczenia reprezentacyjne, w tym salon, a także kredens i pokoje mieszkalne dla właścicieli, służby i klucznicy. Na osi głównego wejścia znajdował się drewniany ganek, jedno z najwspanialszych dzieł ciesiołki w okolicach Lubaczowa. Misternie wykonana ażurowa konstrukcja wiernie oddawała skomplikowane detale stylu neogotyckiego.

Przed wejściem rozciągał się owalny klomb, na środku którego rosła stara, rozłożysta lipa. W jej cieniu, przy kamiennym stole i ławach było miejsce rodzinnych spotkań i wywczasów. Na południe od dworu założony był podzielony regularnie wytyczonymi alejkami ogród kwiatowy i użytkowy. Park dworski o charakterze krajobrazowym założono na północny-zachód od dworu.

dwor_chotylub.jpg
Dwór w Chotylubiu na mapie katastralnej z 1845 r. (oprac. Paweł Rydzewski)

Naprzeciwko elewacji frontowej dworu istniał, zachowany częściowo do dziś murowany lamus. Nieco dalej na północny-zachód, niedaleko parku znajdował się stary budynek określany jako pawilon myśliwski, w którym wedle rodzinnej tradycji miał gościć na łowach król Jan III Sobieski. Zabudowania folwarczne, wzniesione z drewna i kamienia, położone były we wschodniej części założenia dworskiego.

Ważną rolę spełnił dwór w okresie powstania styczniowego. Ukrywano w nim powstańców oraz pomagano im w dalszej ucieczce przez władzami austriackimi. W walkach powstańczych brał udział syn właściciela i jego następca Tytus Artur Zarzycki, późniejszy wybitny działacz samorządowy, członek cieszanowskiej Rady Powiatowej w okresie galicyjskim i starosta lubaczowski po odzyskaniu niepodległości. Jeszcze długo we dworze przechowywano pamiątki powstańcze.

6_Chotylub_lamus_J_Mazur_2013 (3).jpg
Chotylub, fragment dawnego lamusa dworskiego, początek XIX w. (fot. Janusz Mazur, zbiory Muzeum Kresów w Lubaczowie)

Dwór w niezmienionym kształcie dotrwał do II wojny światowej. Podczas okupacji sowieckiej w jego pomieszczeniach znajdowała się strażnica pograniczników. Rodzina Zarzyckich – potomków Tytusa i Zofii ze Skrzyszowskich została zmuszona do opuszczenia Chotylubia i częściowo rozproszyła się po świecie. Dwaj bracia: Jerzy i Tadeusz z rodziną pozostali w okupowanej Polsce i tu zmarli – jeden w 1942, drugi w 1946 roku. Obecnie tradycje rodzinne podtrzymują w kraju potomkowie Tadeusza i Stefanii Zarzyckich.

Natomiast siostra Jerzego i Tadeusza – Kazimiera wyjechała wraz z dwiema córkami do Lwowa, skąd w 1940 roku trafiły na zesłane do Kazachstanu. Jej mąż Marian Zarzycki, oficer rezerwy (pułkownik artylerii), otrzymał we wrześniu 1939 r. przydział mobilizacyjny i trafił do sowieckiej niewoli, skąd już nie wrócił. Jego nazwisko figuruje na tzw. Ukraińskiej Liście Katyńskiej. Jedna z córek, Helena razem ze swym przyjacielem Władysławem Malczewskim, późniejszym znanym śpiewakiem operowym, zdołała uciec z zesłania i wrócić do kraju. Obecnie przebywa w Australii. Kazimiera z drógą córką, Zofią razem z Armią Andersa opuściły ZSSR. W Teheranie Zofia wyszła za mąż za irańskiego dyplomatę i wraz z matką pozostała w ówczesnej Persji, a później przeniosła się do Francji, gdzie mieszka wraz córkami.

DSC02466.jpg
Zespół nagrobków rodziny Zarzyckich na cmentarzu w Chotylubiu (fot. Paweł Rydzewski)

Opuszczony dwór w Chotylubiu po zakończeniu działań zbrojnych wkroczył w ostatni etap swego istnienia. Okoliczni mieszkańcy ściągnęli blachę z dachu, późnej stopniowo rozebrano mury. Stara siedziba miejscowych właścicieli ziemskich przestała istnieć. W 1946 roku oddział UPA spalił również zabudowania folwarczne. Na dawnym terenie dworskim w okresie powojennym gospodarował PGR, a obecnie funkcjonuje tu prywatne gospodarstwo hodowlane.

Drugi dwór w Chotylubiu położony był niemal na zachodniej granicy wsi, w kompleksie leśnym zwanym „Babczyn”, po północnej stronie drogi wiodącej do wsi. Obszar dworski do chwili obecnej wyraźnie wydzielony jest ze struktury osady. Murowany dwór stał w centrum terenu. Wzniesiony był zapewne w 1 połowie XIX wieku i reprezentował rozwiązania typowe dla polskiej siedziby ziemiańskiej tego czasu, zachowując styl klasycystyczny z naleciałościami baroku. Obszerną parterową bryłę nakrywał wysoki dach naczółkowy. Przy elewacji południowej występowała przeszklona weranda. Budynki folwarczne, w większości murowane, rozlokowane były w części północnej terenu.

Podobnie jak sąsiednia siedziba ziemiańska Zarzyckich, dwór Preków posiadał również tradycje patriotyczne, związane z udziałem jego właścicieli w walkach o niepodległość Polski jeszcze w czasach napoleońskich, później w kolejnych powstaniach narodowych i w okresie wielkiej wojny.

Dwór spustoszony na początku I wojny światowej nie przetrwał okresu drugiego konfliktu światowego. Obecnie na jego terenie funkcjonuje leśniczówka, wchodząca w skład Nadleśnictwa Narol.

 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie i udostępnianie publiczne bez pisemnej zgody autora tekstu, wydawcy, właściciela praw autorskich do fotografii oraz autora niniejszej strony internetowej jest działaniem nielegalnym.